Priorytetem jest zgranie

Redakcja
2 lipca Beskid Andrychów rozpocznie przygotowania do rundy jesiennej. Trener Krzysztof Wądrzyk liczy, że na początku pracy z zespołem będzie dysponował 70-proc. składem, który będzie występował w lidze.

Robert Smoliński (nr 19) dostał zgodę na testy w Szczakowiance FOT. JERZY ZABORSKI

PIŁKA NOŻNA. Sześć sparingów Beskidu Andrychów w letnim okresie

Do końca czerwca wszyscy zawodnicy mają ważne kontrakty z andrychowskim klubem, ale Robert Smoliński już przymierza się do testów w Szczakowiance Jaworzno. Zwrócił się do władz Beskidu z prośbą o zgodę, którą zresztą otrzymał.

Na tej podstawie można wyciągnąć wnioski, że zawodnicy ze Śląska szukają sobie nowych klubów, czując, iż władze Beskidu nie przedłużą z nimi współpracy, a chodzi nie tylko o Smolińskiego, ale także o Chworostianego, Strojka i Rumińskiego. - Moim marzeniem jest to, żeby po rozpoczęciu zajęć mieć przynajmniej dopięte dwie trzecie składu zespołu - mówi trener Krzysztof Wądrzyk.

Andrychowski szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z tego, że głównym zadaniem będzie zgranie zespołu. - Jeśli trzon zostanie, to i tak potrzebuję czasu na przekazanie nowym graczom mojego pomysłu na grę - tłumaczy Krzysztof Wądrzyk. - Chciałbym rozegrać sześć sparingów. To maksymalna liczba na krótki letni okres przygotowawczy. Pewnie, że w nich nie przerobimy wszystkiego, więc trzeba będzie to dokończyć w pierwszych meczach ligowych. Jednak z natury jestem optymistą. Na liście sparingpartnerów znaleźli się m.in. Podbeskidzie Bielsko -Biała, Rekord Bielsko-Biała czy Czaniec. Późno zdecydowałem się na przejęcie Beskidu, więc rynek sparingowy był już mocno przebrany.

Ze źródeł zbliżonych do oficjalnych wiadomo, że bramki Beskidu w przyszłym sezonie będzie strzegł Marek Kudłacik, w ostatnich latach zawodnik czwartoligowej Przeciszovii. - Nie potwierdzam ani nie zaprzeczam - mówi Jan Witkowski, kierownik drużyny Beskidu. - Nie będziemy ujawniać nazwisk kandydatów do gry w Andrychowie, póki wszystkie szczegóły nie zostaną dopięte na ostatni guzik.

Trener Wądrzyk przyznaje, że ma już kandydatów do gry w Beskidzie, ale będzie działał dopiero po poznaniu stanu posiadania zespołu dostarczonego mu przez działaczy.

Jerzy Zaborski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie