Proszowice. Dyrekcja szpitala zapowiada wznowienie działalności Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego

Aleksander Gąciarz
Aleksander Gąciarz
Blok zakaźny szpitala w Proszowicach
Blok zakaźny szpitala w Proszowicach Aleksander Gąciarz
Kierownictwo szpitala w Proszowicach poinformowało, że od 1 marca ma zamiar wznowić działalność zawieszonego Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego.

FLESZ - Koronawirus uderzył w rynek najmu mieszkań

Według informacji otrzymanych od dyrektora szpitala Łukasza Szafrańskiego oddział ma działać w budynku i pomieszczeniach bloku zakaźnego, w którym funkcjonował przez kilkadziesiąt lat. Na styczniowej sesji Rady Powiatu zastępca dyrektora szpitala do spraw medycznych Feliks Orchowski zapowiedział, że przywracanie oddziału ma się rozpocząć od remontu, który dostosowałby obiekt do zaleceń Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Po jego zakończeniu, czyli w październiku, miałby przyjmować pacjentów. Z ostatnich doniesień wynika jednak, że działalność lecznicza byłaby prowadzona już od marca.

- Zarząd szpitala współpracuje w tym zakresie ze Stacją Sanitarno-Epidemiologiczna

– informuje dyrektor Szafrański.

Kierująca PSSE w Proszowicach Katarzyna Bandoła przyznaje, że na oddziale potrzebne będą kosztowne przeróbki, aby dostosować go do obecnych przepisów, ale nie powinno to stanowić przeszkody w przywróceniu jego działalności.

- Przygotowujemy w tej chwili decyzję, przedłużającą termin dostosowana oddziału do standardów. Powinna zostać wydana w przyszłym tygodniu. Nam również zależy, aby oddział dalej funkcjonował

- usłyszeliśmy.

To na pewno dobra wiadomość dla mieszkańców powiatu proszowickiego i ościennych. Przypomnijmy, że działalność Oddziału Zakaźnego została zawieszona latem ubiegłego roku. Ze strony przedstawiciel zarządu powiatu padały co prawda wtedy zapewnienia, że to tylko czasowa przerwa w funkcjonowaniu oddziału, ale sytuacja się przedłużała i wydawało się, że „zakaźny” może z listy szpitalnych oddziałów zniknąć na dobre.

Powodów zawieszenia jego działalności było kilka. W ostatnich tygodniach funkcjonowania obłożenie było niewielkie, a większość z przebywających tam pacjentów można było przenieść na inne szpitalne oddziały. Dyrekcja placówki nie ukrywała także, że ze względu na niewielką liczbę chorych, oddział generuje straty w wysokości kilkuset tysięcy złotych rocznie. W połączeniu z dużymi kosztami dostosowania pomieszczeń do wymogów sanitarnych, perspektywy finansowe oddziału nie wyglądały różowo. Na nasze pytanie dotyczące finansów „zakaźnego” po jego przywróceniu, otrzymaliśmy następującą odpowiedź: - Oddział będzie finansowany jak dotychczas, w ramach ryczałtu – umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia, zgodnie z obowiązującymi przepisami i zaleceniami.

Decydującym o zawieszeniu funkcjonowania oddziału argumentem było jednak to, że z powodu chorób i rezygnacji z pracy, stracił on kadrę lekarską. W pewnym momencie nie miał kto na nim pracować. W tej chwili nad skompletowaniem kadry medycznej pracuje ordynator oddziału Zbigniew Jurek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie