Protest w obronie koni dorożkarskich

Anna Agaciak
Andrzej Banaś
Udostępnij:
Wydarzenie. Mieszkańcy Krakowa, którzy przez całe lato interweniowali w sprawie koni dorożkarskich stojących na Rynku Głównym w 40-stopniowym upale, przygotowują petycję do prezydenta Krakowa. Chcą zmian zasad pracy dorożek w gorące dni.

Osoby wrażliwe na los koni dzwoniły w ich sprawie do Straży Miejskiej. Ponieważ niewiele wskórały, skontaktowały się z radną Anną Szybist, zajmującą się m.in. sprawami zwierząt. - Poradziłam im, aby się skrzyknęli na portalu społecznościowym - mówi radna Szybist.

- Efektem jest przygotowywany na 5 września protest. Będę ich wspierać.

Protest jest skierowany do wszystkich osób wrażliwych, nieobojętnych na los i cierpienie zwierząt. "W upalne dni szukamy schronienia przed słońcem, ochłody... Czy dałbyś radę przez kilka godzin stać w pełnym słońcu, kiedy nawet w cieniu temperatura przekracza 30 stopni C?", czytamy w facebookowym koncie "Pomóżmy Koniom na Rynku, za rok też będzie UPAŁ!"

"Naszym celem jest poprawa warunków pracy koni dorożkarskich informują organizatorki: Maria Amin i Agnieszka Giza. Domagają się od władz miasta wydłużenia godzin zakazu postoju koni na Rynku Gł. od godziny 11 do 18 (obecnie to godziny od 13-17), a także zmiany dopuszczalnej temperatury, w której zwierzęta te mogą przebywać na płycie Rynku - z 28 stopni C (w cieniu) na 25 st. C. Organizatorki protestu zauważają, że obecne zasady pracy dorożek nie mają sensu. W lipcu i sierpniu wiele razy temperatury przekraczały 30 stopni już ok. godz. 11 i nie spadały pod wieczór.

Protest jest planowany 5 września (sobota) o godz. 16 przed Urzędem Miasta na placu Wszystkich Świętych. W czasie pikiety odbędzie się odczytanie petycji dla prezydenta i zbieranie podpisów od mieszkańców.

Przypomnijmy. "Dziennik Polski" trzy lata temu zorganizował akcję poświęconą koniom dorożkarskim. Chcieliśmy razem ukrócić gehennę koni stojących na rozpalonej, niemal do czerwoności, płycie Rynku. Domagaliśmy się wprowadzenia zakazu wjazdu dorożek na Rynek w godz. 10-18, gdy temperatura przekracza 28 st., a także znalezienia dla nich nowego, dużego, zacienionego postoju.

Wręczyliśmy prezydentowi petycję w tej sprawie podpisaną przez setki krakowian. Udało się znaleźć zacienione postoje i zmienić, niestety nieznacznie, godziny pracy na Rynku Głównym. Wymagają one zdecydowanej korekty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
Salami
też służy do koniny. Pyszna!
J
Jezus
kon sluzy do podziwiania. Przyjdz do mnie to cie zaprzegne i bedziesz moja tlusta d*** wozil caly dzien po osiedlu
b
butna
ja od urodzenia mieszkam w Krakowie czyli 42 lata. Kiedys cieszylo to moj wzrok a teraz przechodzac k*** tych bodaj sie bodaj dorozek odwracam glowe. Przez cierpienie tych stworzen i brzydote dorozek. Ile sie nagadalam do tych rumianych, tlustych "dorozkarzy", i tych panienek ze wstazkami na kapeluszach i wiankach na glowach.
Mimo wielowiekowej tradycji ta powinna umrzec smiercia naturalna ale nie poprzez wyslanie koni do rzezni, bo przeciez rumiany woznica musi zarobic z 2 lub 3 tys.
Jakis urzedniczyna wymyslil te koleby w k***rze bialym, ktore wygladaja na cmentarne i az mn
ie ciarki po plecach przechodza jak je widze.
I jeszcze ci turysci, ktorzy jadac koleba maja takie miny jakby kroczyli po czerwonym dywanie po Oscara.
c
chodzi o pieniadze ?
oni zarabiaja na zycie nie na wille z basenami i zlote zegarki z wodotryskiem.
b
by sie usmial
z tych protesterow
z
zasunales
z ta stacja benzynowa , cos te upaly daly ci sie we znaki.
z
zapomniales ?
chcecie je wyzwolic spod ludzkiej opresji i puscic luzem na Bulwary Wislane . za przykladem takiego jednego , ktory wypasa je w okolcach ul. Konopnickiej ?
n
na co
naciska ? moze wspoludzialowcem parkingu jestes ? Trzeba przyznac ze myslisz ja kon pod gore.
b
byl jeden , przekletniku
wiec byl w ruchu caly dzien , a w Rynku wtedy rosly drzewa , a polewaczki kursowaly caly dzien. Jego konik ciagnal czasem 7-miu , wiec lzejszej pracy nie mial. Wtedy jeszcze byli w miare normalni ludzie i wiedzieli do czego sluzy kon. Pracujacy sa w taki sam sposob traktowani , chocby w supermarketach i prywatnych firmach i nikt nad nimi lez nie wylewa, nie mowiac o niewolniczej pracy za garanica . W twoich oczach to normalka , prawda ? Gdyby bylo pracy pod dostatkiem nikt konikami ani melexami by nie jezdzil. Na kabanosy by poszly. Wezcie sie wy wszyscy obroncy koni i puknijcie gdzie trzeba.
k
krakus od wiekow
przypominam sobie mlode lata ,byl jeden dorozkaz P.Kaczara mial konia i dorozke -nigdy nie stal w dzien na Rynku!wieczorem lub po zapadnieciu zmroku .To byli ludzie ..Kochali zwierzeta iPRACE.Obecnie w 21 wieku zwierze tolerowane jest jak przedmiot,licza sie dudki . .To jest w moich oczach sku..........!!!!!!!!!!
t
tg
4t
r
r2
Majchrowskiego trzeba załatwić , ale w prokuraturze a nie petycjami .
Niech fiakrzy wynajmą stanowiska w garażu podziemnym na placu Na Groblach i tam czekają z końmi na wezwanie. Na przystanku w Rynku niech postawią dorożkę z przyciskiem . Gdy ktoś będzie chciał się przejechać dorożką naciśnie przycisk i poczeka aż dorożka podjedzie . Można też zamieścić zdjęcia zaprzęgów i np. gdy turysta wybierze zaprzęg 4 naciśnie 4 razy przycisk .
Można też przenieść cały przystanek z Rynku ,gdzie nie ma cienia w inne miejsce np. na Groble .Kto powiedział ,że dorożki muszą na Rynku oczekiwać na klientów .

Kiedyś na Rynku była stacja benzynowa i postój taksówek .

Dało się przenieść ? Dało .

Stało się coś ?Nie ,nic się nie stało.

Nie chodźcie do Majchrowskiego bo jego to nic nie obchodzi .Szukajcie rozwiązań prawno organizacyjnych chroniących zwierzęta i jednocześnie pozwalających turystom odbywać przejażdżki .

Czy bez dorożek Kraków nie będzie Krakowem?
Nie dajcie sobie wmówić dorożkarskiemu lobby ,mającemu bez wątpliwości plecy w urzędzie ,że bez dorożek będzie koniec świata .

Podobnie preclarze z Rynku robili kiedyś taki lament jakby bez precli miał nastąpić koniec świata .

A wszystkim chodzi o ....pieniądze .
G
Gość
Piszą o lipcu i sierpniu a zapomnieli o czerwcu, który bywa gorętszy od sierpnia (ale nie tegorocznego). Cała pierwsza połowa czerwca br. była upalna.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie