Przeciw rabunkowi żwiru z rzek

Redakcja
PROTEST. Wędkarze i ekolodzy protestują przeciwko nielegalnemu pozyskiwaniu żwiru rzecznego.

Problem dotyczy przede wszystkim rzeki Białej. - Biała została zdewastowana tak mocno, że nikt już nie powinien mieć prawa pobierać z niej żwiru. Gdy idzie się wzdłuż brzegów, wszędzie można dostrzec ślady eksploatacji koryta; żwir wywozi się stąd pod byle pretekstem - mówi Zbigniew Gryboś, prezes koła Polskiego Związku Wędkarskiego w Grybowie. - Wystąpiliśmy w obronie nie tylko Białej, ale wszystkich rzek polskich. I nieprzypadkowo akurat teraz. Przed Euro 2012 inwestycji drogowych jest sporo, sądzimy więc, że proceder rabunku żwiru będzie się nasilał.

Zniszczone przez nadmierną eksploatację aluwiów w Małopolsce są również m.in. Dunajec, Kamienica Nawojowska, Raba, Skawa i Ropa. Grozi to nie tylko obniżaniem koryt rzek, a przez to poziomu wód gruntowych; podmywaniem przez wodę infrastruktury m.in. mostów i dróg, ale zagraża również ekosystemom rzecznym i nadbrzeżnym.

- Jeżeli wybierzemy z rzeki żwir i zostawimy tylko skały, ryby nie będą miały gdzie składać ikry. Znikną miejsca sprzyjające tarłu - zwraca uwagę Jacek Płachecki z Klubu Przyjaciół Dunajca.

Obrońcy rzek chcą więc ministerialnego zakazu poboru żwiru z rzek. Ale przedtem żądają m.in. wprowadzenia przejrzystych i jednolitych zasad przyznawania zezwoleń na pobór żwiru, a także skutecznej walki z poborem nielegalnym. Niedawno m.in. przedstawiciele PZW, Stowarzyszenia Ab Ovo, Stowarzyszenia Przyjaciele Białej i Klubu Przyjaciół Dunajca skierowali dotyczącą tego problemu petycję do ministra środowiska prof. Andrzeja Kraszewskiego. Piszą w niej m.in.: "Żwiry i piaski koryt rzecznych należy traktować jako dobro nieodwracalne - czas odtworzenia kamieńców rzecznych to koło 500 lat".

Każdego roku w Polsce wydobywa się około 140-160 mln ton żwiru i piasku, jednak głównie w postaci kopalin z polodowcowych złóż naturalnych. - Znamy starania ekologów, ale nie zagrozi to branży w żaden sposób. Rzeki, potoki są niewielkim źródłem wydobycia żwiru, choć lokalnie w Małopolsce dużym. Zajmują się tym zwykle pojedynczy przedsiębiorcy i jeśli robią to w zgodzie z prawem, wszystko jest w porządku, ale jeśli nielegalnie - to rzeczywiście zaczyna być kłopot - mówi nam Aleksander Kabziński, prezes Polskiego Związku Pracodawców Producentów Kruszyw.

Piotr Subik

piotr.subik@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie