Przestroga dla władz

Redakcja
100 tysięcy osób wzięło udział w odbywającym się w Kijowie sobotnim wiecu poparcia dla Wiktora Juszczenki, kandydata opozycji w odbywających się za tydzień wyborach prezydenckich. Była to największa od lat manifestacja sił opozycyjnych w stolicy Ukrainy. W zamyśle organizatorów miała być ostrzeżeniem dla władz przed ewentualnym sfałszowaniem wyników wyborów.

Największa od lat manifestacja opozycji w Kijowie

   Demonstracja poparcia dla Juszczenki rozpoczęła się w centrum Kijowa, gdzie sformowały się dwie ogromne kolumny ludzi. Bez żadnych ekscesów kolumny dotarły na plac Łesi Ukrainki, gdzie znajduje się siedziba CKW. Centralne ulice, którymi maszerowali demonstranci, były w tym czasie niedostępne dla ruchu, w mieście tworzyły się korki.
   Przemawiając do tłumu zgromadzonego przed siedzibą Centralnej Komisji Wyborczej (CKW) Juszczenko zapewniał swych zwolenników, że wygra wybory prezydenckie zaplanowane na 31 października, gdyż władzom nie uda się sfałszować wyników głosowania. Prosił równocześnie wszystkich, którzy chcą jego sukcesu, o aktywność i nieuleganie prowokacjom organizowanym przez władze.
   - Nie mam wątpliwości, że wygram te wybory i będzie to zwycięstwo nas wszystkich - _oświadczył Juszczenko. - Władza chce nas podzielić na "wschodniaków" i "zachodniaków". Nie kupią nas, nie ogłupią, nie rozbiją. Wiktor Janukowycz, kandydat obozu władzy, nie ma żadnych szans na uczciwe zwycięstwo. My, obywatele Ukrainy, nie będziemy siedzieć i czekać aż ogłoszą sfałszowane rezultaty wyborów, niech bandyci u władzy na to nie liczą. My obronimy każdy nasz głos. My obronimy nasz wybór - wołał Wiktor Juszczenko.
   Opozycja obawia się, że władze dopuszczą się manipulacji przy głosowaniu i liczeniu głosów, podobnie jak zezwalają na dyskryminację Juszczenki w czasie kampanii wyborczej praktycznie uniemożliwiając mu dostęp do państwowych środków przekazu.
   Nawiązując do kryminalnej przeszłości swego głównego rywala w wyborach prezydenckich, obecnego premiera Ukrainy Wiktora Janukowycza, Juszczenko powiedział:
- Recydywiści nie będą decydować o losie Ukrainy. Nigdy do tego nie dopuścimy. Janukowycz w młodości był dwukrotnie skazany za pospolite przestępstwa, m.in. za rozbój.
   Juszczenko zaapelował do funkcjonariuszy milicji i służby bezpieczeństwa oraz pracowników prokuratury o niewykonywanie przestępczych rozkazów wydawanych przez "bandytów u władzy".
   Juszczenko wezwał swych zwolenników, aby sprawdzali prawidłowość list wyborczych i informowali o wszelkich naruszeniach ordynacji wyborczej.
- Karaluchy i szachraje najbardziej boją się światła - _powiedział.
   W wywiadzie dla dziennikarzy już po wystąpieniu na wiecu Juszczenko oświadczył, że zaplanowana na czwartek wizyta na Ukrainie prezydenta Rosji Władimira Putina będzie wykorzystana do agitacji na rzecz premiera Janukowycza. Prezydent Putin weźmie udział w uroczystościach związanych z 60. rocznicą wyzwolenia Ukrainy spod okupacji hitlerowskiej. W programie obchodów jest m.in. defilada wojskowa w Kijowa.
   Według ostatnich sondaży przedwyborczych Janukowycz wyprzedza o kilka punktów procentowych Juszczenkę.
\\\*
   Kilkuset ukraińskich dziennikarzy uczestniczyło wczoraj w Kijowie i we Lwowie w akcji poparcia dla jedynej niezależnej stacji telewizyjnej - 5. Kanał.
   W związku z sytuacją w kraju prezydent Ukrainy Leonid Kuczma odwołał dzisiejszą wizytę w Polsce.
JACEK BORZĘCKI/(PAP)

Powiecowe incydenty

Tuż po zakończeniu sobotniego wiecu opozycji, gdy ludzie zaczynali się rozchodzić, paru młodych ludzi w kurtkach z symboliką Juszczenki wybiło kilka szyb w siedzibie CKW. Według opozycyjnego deputowanego Ołeksandra Turczynowa ludzie, którzy rzucali kamieniami i świecami dymnymi, byli prowokatorami, gdyż niektórym z nich milicja pomagała w ucieczce. Kilku złapali wynajęci przez opozycję ochroniarze.
Również po zakończeniu sobotniego wiecu grupa ubranych po cywilnemu mężczyzn zaatakowała zwolenników Juszczenki, którzy demonstrowali przeciwko planom CKW otwarcia dodatkowych 420 punktów do głosowania dla obywateli Ukrainy mieszkających w Rosji. Zdaniem opozycji w punktach tych będzie najłatwiej dokonać manipulacji wyborczych. W rezultacie ataku kilkanaście osób z różnego rodzaju obrażeniami odwieziono do szpitala, w tym 60-letnią kobietę z ranami kłutymi - powiedział szef sztabu wyborczego Juszczenki Ołeksandr Zinczenko. Opozycja twierdzi, że kilku z napastników było milicjantami ubranymi po cywilnemu.
Nie zważając na incydenty komisja podjęła decyzję o otwarciu dodatkowych lokali wyborczych na terytorium Rosji - jednak tylko 41.
Mer Kijowa Ołeksandr Omelczenko oświadczył wczoraj, że zabroni przeprowadzania opozycyjnych demonstracji w mieście. Omelczenko, podobnie jak Juszczenko, startuje w wyborach prezydenckich. Jednak w przeciwieństwie do lidera opozycji nie ma szans na zwycięstwo. (JACBOR, PAP)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie