Przewaga w granicach błędu

Redakcja
Udostępnij:
Na tydzień przed wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych George W. Bush utrzymuje w sondażach przewagę nad Johnem Kerrym. Jego przewaga nie wykracza jednak - ostrzegają ankieterzy - poza margines błędu statystycznego.

Korespondencja "Dziennika" z Nowego Jorku

   Ogłoszone wczoraj ogólnokrajowe badanie opinii publicznej Reuters/Zogby przynosi prezydentowi poparcie 49 proc. Amerykanów. Za senatorem z Massachusetts opowiedziało się natomiast 46 proc. obywateli USA. Komentatorzy zwracają uwagę, że identyczną przewagę na tydzień przed wyborami w 2000 roku Bush posiadał nad swoim ówczesnym rywalem Alem Gore.
   Bush zyskał sobie większą niż Kerry sympatię kobiet, młodzieży i osób starszych. Senator z Massachusetts natomiast ma więcej zwolenników pośród tradycyjnie popierających demokratów odłamów społeczeństwa, jak Afroamerykanie i członkowie związków zawodowych.
   Z 10 stanów, które ze względu na dużą ilość niezdecydowanych wyborców traktowanych było jako przysłowiowy języczek u wagi, sześć opowiada się prezydentem, a cztery za senatorem. Republikański kandydat miał jednoprocentową przewagę w Ohio i na Florydzie, a demokrata trzyprocentową w Pensylwanii.
   Przeprowadzony na Florydzie sondaż sieci telewizyjnej CNN, gazety USA Today oraz Gallupa daje Bushowi jeszcze większą przewagę nad Kerrym. Bush wygrywa w stosunku 51:43.
   Inne sondaże przeprowadzone w ostatnich dniach na Florydzie nie wykazują już tak dużej przewagi Busha. Badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Insider Advantage daje obydwu rywalom równe poparcie sięgające 46 proc. Sondaż gazet Miami Herald - St. Petersburg przyniósł identyczne rezultaty.
   Autorzy sondaży zastrzegają, że margines błędu statystycznego w ich badaniach wynosi 3,5 - 4 punkty procentowe.
   Zwłaszcza jednak badanie Reuters/Zogby nie jest dobrym zwiastunem dla senatora z Massachusetts. Jak się bowiem okazuje, wraz ze zbliżaniem się wyborów, coraz więcej Amerykanów wie już, kogo obdarzyć zaufaniem.
   Według sondażu Reuters/Zogby niezdecydowanych pozostało jedynie ok. 3 proc. elektoratu. - Jeśli Kerry, jak się sugeruje, liczy na niezdecydowanych, niech dobrze patrzy, bo być może nie zostało ich wystarczająco wielu - ostrzegał ankieter John Zogby.
   Sześciu z dziesięciu respondentów w sondażu Associated Press twierdzi, że dzień po głosowaniu, czyli 3 listopada, prawdopodobnie nie będzie znany zdecydowany zwycięzca. Zdaniem połowy ankietowanych, rezultaty wyborów kwestionowane zostaną na drodze sądowej.
ANDRZEJ DOBROWOLSKI

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie