Przyroda

Redakcja
Udostępnij:
30 lipca 1973 roku był, jak zwykle o tej porze roku, nad okręgiem Shizimu w Japonii, dniem parnym i burzowym.

Zapowiedziane na popołudnie opady deszczu zamieniły życie mieszkańców w koszmar. Miast ulgi, krople spadającej z nieba wody parzyły skórę i powieki oczu. Przerażone tłumy szturmowały szpitale i apteki. Szczegółowe analizy nie były potrzebne: z nieba opadł stężony roztwór kwasu siarkowego. Tak ujawniło się najbardziej widowiskowe skażenie powietrza, czyli tlenki siarki. Specjaliści od ochrony powietrza uważają je za wyjątkowo "miłe" zanieczyszczenie. Bardzo łatwo i precyzyjnie można powiązać spalanie zasiarczonych paliw z widowiskowymi szkodami. Nie można udawać, że nic się nie dzieje, że będzie dobrze. Schnące w oczach szpilkowe lasy. Krystalicznie czyste jeziora, w których nie uświadczy żywego zwierzaka. Dach katedry na Wawelu, z którego zniknęła nałożona przez Jagiellonów pozłota. Naukowcy kochają tlenki siarki za jeszcze jedną cechę: można je łatwo zneutralizować.
Grzegorz Tabasz

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie