Referendalne przymiarki

Redakcja
- Jeżeli weryfikacja podpisów nie wzbudzi zastrzeżeń, komisarz wyborczy wyznaczy termin referendum jeszcze w br. W przypadku Limanowej głosowanie będzie ważne, gdy weźmie w nim udział ok. 4,6 tys. mieszkańców - wyjaśnia dyrektor Biura Wyborczego Janusz Blachura.

W gminie Limanowa

 Wczoraj przedstawiciele Inicjatywnej Grupy Obywateli: Wiesław Janczyk i Wojciech Włodarczyk złożyli w nowosądeckiej delegaturze Krajowego Biura Wyborczego wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem o rozpisanie referendum w sprawie odwołania Rady Gminy w Limanowej. "Referendarze" twierdzą, że zebrali 1,8 tys. podpisów. Limanowską gminę zamieszkuje 22 tys. obywateli, w tym 15,3 tys. uprawnionych do głosowania.
 - Aby zaoszczędzić kosztów, zaproponujemy podczas najbliższej, poniedziałkowej sesji samorozwiązanie się Rady Gminy.
 Grupa radnych skupiona wokół Janczyka zarzuca głównie wójtowi Bronisławowi Dutce utajnianie gospodarki finansowej w gminie, niedopuszczanie do współdecydowania, brak dostępu do dokumentów przetargowych.
 - Kilka miesięcy trwała walka o zgodę na nagrywanie przebiegu sesji rady na kasetę magnetofonową. Ostatecznie, obrady są nagrywane, ale radni nie mają dostępu do kopii... - dodaje dyrektor Blachura.
 - To bzdura! Kto zna choćby pobieżnie ustawę samorządową, ten wie, że nie ma możliwości ukrycia czegokolwiek w życiu samorządowym. Owszem, poufna jest np. część ofert zgłaszanych do przetargów przez zainteresowane firmy, ale to jest zrozumiałe, zgodne z prawem. Każdy wydatek w gminie jest kontrolowany przez RIO, Małopolski Urząd Wojewódzki i NIK, nigdy nie było poważniejszych zastrzeżeń - _odpowiada przewodniczący RG Józef Oleksy. - Tych kilku radnych od początku jest w opozycji, nie garnie się do pracy, narzeka na wszystko i na wszystkich. Zebranie wymaganej liczby podpisów w kręgu rodzin i bliskich znajomych nie jest zbyt trudne._

 Wójt Bronisław Dutka nie lekceważy sygnalizowanych przejawów niezadowolenia społecznego:
 - W mojej samorządowej pracy staram się unikać wszelkiego rodzaju szarpaniny i walk nic nie przynoszących naszej społeczności. Nie mogę jednak pominąć milczeniem siania nienawiści, szczucia, rozpowszechniania nieprawdy. Od początku kadencji ci, którym nie udało się przejąć władzy, głównie działacze SKL, inspirowani przez posła Zygmunta Berdychowskiego, szukają sposobów sparaliżowania naszej codziennej roboty.
 - Województwa nowosądeckiego już nie ma, działacze z powiatu limanowskiego powinni sami decydować o sobie, a nie podporządkowywać się dyrektywom z Nowego Sącza. Nawet starostę chcieli nam stamtąd narzucić... - zauważa wicewójt Władysław Pazdan.
 - To znamienne, że w grupie inicjatywnej nie ma ani jednego obywatela, tylko radni z opozycji - mówi Józef Oleksy.
 - Referendum uważamy za bezsensowne marnowanie pieniędzy gminnych, które lepiej przeznaczyć na wydatki w naszych wsiach - _stwierdzają w specjalnym oświadczeniu sołtysi kilkunastu wsi.
 Starosta limanowski Władysław Bieda, szef Społecznej Rady AWS:
 
- Referendalna inicjatywa nie jest decyzją AWS, nie wszyscy radni wywodzący się z AWS pod tym się podpisują. Działania SKL wprowadzają zamęt.
 Wicestarosta Roman Duchnik:
 
- Limanowa jest jedną z najlepiej zarządzanych gmin w Polsce. Próbę wymiany władzy w tej sytuacji uważam za absurd._

(LEŚ)

Fot. Jerzy Leśniak

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie