Regionalny Puchar Polski. Soła Oświęcim po pokonaniu Victorii 1918 Jaworzno melduje się w finale zachodniej Małopolski [ZDJĘCIA]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Victoria Jaworzno - Soła Oświęcim 0:2 w półfinale Pucharu Polski zachodniej Małopolski. Roman Terbalyan (nr 18, w czerwonej koszulce) strzela drugą bramkę dla oświęcimian, stawiając pieczęć na ich awansie do finału, w którym zmierzą się z Orłem w Ryczowie.
Victoria Jaworzno - Soła Oświęcim 0:2 w półfinale Pucharu Polski zachodniej Małopolski. Roman Terbalyan (nr 18, w czerwonej koszulce) strzela drugą bramkę dla oświęcimian, stawiając pieczęć na ich awansie do finału, w którym zmierzą się z Orłem w Ryczowie. Fot. Jerzy Zaborski
Udostępnij:
Soła Oświęcim zagra w finale Pucharu Polski w zachodniej Małopolsce z Orłem Ryczów, który miał wolny los. Przepustkę do niego oświęcimianie wywalczyli sobie w meczu półfinałowym, w Jaworznie, pokonując miejscową Victorię. Terminu finału jeszcze nie ustalono.

Pierwsi dobrą okazję mieli gospodarze; Łukasz Gajda uderzył tuż zza pola karnego, lecz Kacper Mioduszewski był na posterunku.

Oświęcimianie odpowiedzieli akcją oskrzydlająca Kamila Witkowskiego. Po jego zagraniu z lewej strony, w tempo wbiegł Łukasz Jaworek, uderzając po długim rogu. Dawid Madeja był bez szans. - Dobrze „przeczytałem” zagranie kolegi, więc pozostało mi tylko trafić – powiedział po meczu z uśmiechem Łukasz Jaworek, który na Przeczną trafił z Ruchu Chorzów.

Z kolei po dograniu z rzutu rożnego minimalnie niecelnie główkował Konrad Kasolik (30 min).

Jeszcze przed przerwą miejscowi mogli wyrównać, gdyby po zagraniu Jakuba Bujakiewicza, ktoś z jego kolegów przeciął lot piłki.

W przerwie trener oświęcimian Łukasz Surma dokonał kilku zmian. Zaraz po wznowieniu gry lewą stroną urwał się Eryk Ceglarz. Po jego zagraniu Pawłowi Rogali zabrakło kilku centymetrów, żeby skutecznie główkować.

Jednak goście szybko spuścili z tonu. Można było odnieść wrażenie, że pilnują skromnej zaliczki. Tymczasem miejscowi wywalczyli rzut wolny. Strzał Mariusza Suwaja, oddany tuż zza pola karnego, obronił Kacper Mioduszewski. - To mógł być punkt zwrotny spotkania. Gdyby udało nam się doprowadzić do remisu, może wprowadzilibyśmy nieco nerwowości w poczynaniach oświęcimian – analizował Tomasz Kijowski, trener Victorii.

Przyjezdni cierpliwie czekali na swoją szansę. Minimalnie pomylił się Oskar Świeca (63 min). Jednak dopiero po akcji lewą stroną Bartosza Nowakowskiego, który – dryblując wzdłuż linii końcowej boiska – minął dwóch rywali, by zagrać na 7 metr Romanowi Terbalyanowi, który postawił pieczęć na wygranej trzecioligowca. - Takie podanie smakuje tak samo, jak gol – zwrócił uwagę Bartosz Nowakowski, który tuż przed końcem opuścił boisko. - Z nogą wszystko jest w porządku. Jeśli trener da mi szansę, jestem gotów zagrać w ligowym meczu przeciwko Stali Rzeszów.

- Myślę, że godnie pożegnaliśmy się z rozgrywkami pucharowymi. Mam świadomość tego, że oświęcimianie kontrolowali przebieg spotkania. Jednak miałem w wyjściowej kadrze siedmiu młodzieżowców. Dla mnie ważne było to, że wytrzymali fizycznie mecz. Byli zaangażowani, bardzo chcieli grać. To jest nasza pucharowa zdobycz – ocenił Tomasz Kijowski.

- Było to dla nas trudne spotkanie. Rola faworyta obligowała nas do zwycięstwa. Jednak musieliśmy pogodzić w tym meczu kilka interesów. Musiałem sprawdzić środek pola, bo w sobotnim meczu ligowym przeciwko Stali Rzeszów za kartki wypadnie nam Kamil Kuczak, stąd zagrał tylko połowę – Łukasz Surma, trener oświęcimian, tłumaczył strategię swojego zespołu na pucharową potyczkę. - Chciałem dać szansę gry tym, którzy w lidze mieli dotąd mało okazji do zaprezentowania się na boisku. Sprawdziłem Nikodema Morawskiego w defensywie. Mając tak wiele spraw do pogodzenia, cieszę się z wygranej i awansu do finału Pucharu Polski w regionie zachodniej Małopolski.

Victoria 1918 Jaworzno – Soła Oświęcim 0:2 (0:1)
Bramki:
0:1 Jaworek 19, 0:2 Terbalyan 80.

Victoria: Madeja – Wesecki, Darkowski (86 Bartuś), Bujakiewicz, Lipiec – Suwaj, Musiał (80 Jaromin), Gembala, Chrapek (68 Łyp) – Gajda (56 Kuzak), Rasała (46 Majka).

Soła: Mioduszewski – Kasolik, Szymczak, Rutkowski, Witkowski (46 Świeca) – Jaworek, Kuczak (46 Rogala), Szela, Ceglarz (74 N. Morawski) – Nowakowski (88 Kowalczyk), Stankiewicz (52 Terbalyan).

Sędziował: Michał Bobrek (Wadowice). Żółte kartki: Gembala, Kuzak. Widzów: 130.

Konrad Kasolik, kapitan Soły Oświęcim, odebrał trofeum od szefa oświęcimskiego podokręgu - Tadeusza Szczerbowskiego.

Regionalny Puchar Polski. Soła Oświęcim obroniła trofeum w p...

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie