Rolnicy obchodzili Święto Czosnku w Obrażejowicach

Rolnicy obchodzili Święto Czosnku w Obrażejowicach

Zdjęcie autora materiału
Aleksander Gąciarz

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Rolnicy obchodzili Święto Czosnku w Obrażejowicach
1/87
przejdź do galerii

©Aleksander Gąciarz

Plantatorzy czosnku z gmin Radziemice i Słomniki po raz jedenasty obchodzili swoje święto. Niewykluczone, że w przyszłym roku ich czosnek będzie już uznany przez UE za produkt regionalny.
-W kraju już wszystkie formalności zostały załatwione. Natomiast co do procedury w Brukseli, to 25 czerwca minął termin zgłaszania ewentualnych protestów przez inne kraje i - z tego co wiemy - nikt takiego protestu nie złożył. Dlatego czekamy na pozytywna dla nas decyzję - mówi Grzegorz Płażek prezes Stowarzyszenia Czosnek Galicyjski.

Zdaniem członków stowarzyszenia, rejestracja czosnku galicyjskiego jako produktu regionalnego powinna rozwiać wątpliwości co do jego pochodzenia. - Jeżeli klient zobaczy taki czosnek w sklepie, to będzie wiedział, że został on wyhodowany przez rolników z gminy Słomniki, Radziemice lub Koniusza. W tej chwili znajomi często mnie pytają, skąd mają wiedzieć, że czosnek pochodzi właśnie naszych pól - przekonuje Grzegorz Płażek.


A ta wiedza jest ważna w kontekście tego, że na polskim rynku można znaleźć czosnek sprowadzony z Hiszpanii czy Chin. Zdaniem rodzimych producentów posiada on gorsze właściwości, choć kusi ceną i wielkością.

A jeżeli mowa o cenie, to jak co roku stanowiła ona jeden z głównych tematów poruszanych podczas czosnkowego święta. Dominowały głosy niezadowolenia, choć były wyjątki. Włodzimierz Studziżba z Obrażejowic przyznaje, że miał w tym roku szczęście. - Czosnek w ostatnim okresie dojrzewania potrzebuje dużych ilości wody. Nie musi padać cały czas, ale wskazana jest przynajmniej jedna duża dawka deszczu. Akurat w miejscach, gdzie ja uprawiam, dwukrotnie przeszły nawalne burze. Dlatego nie mogę narzekać, czosnek mam piękny. Ale gdzie indziej, gdzie była susza, jest dużo gorzej - mówi.

Grzegorz Płażek, który sam jest plantatorem, nie ma takich powodów do zadowolenia. - Najpierw były przymrozki, które uszkodziły czosnek, przez co był bardziej wrażliwy na choroby. Potem z kolei przyszła susza. Od połowy kwietnia nie było praktycznie kropli deszczu. W efekcie główki są mniejsze, niewypełnione. Tymczasem na rynku jest popyt na duży czosnek. Za mały cena jest niższa, a główka poniżej czterech centymetrów średnicy nie znajduje nabywcy - tłumaczy.

Włodzimierz Studziżba zdradza, że za dorodny czosnek miejscowa firma Amplus płaci „swoim” sprawdzonym dostawcom po 65 groszy za główkę. To bardzo dobra cena w porównaniu choćby z placem hurtowym na Rybitwach, gdzie ceny już są niższe.

Gospodarzami XI Święta czosnku byli wójt Radziemic Marek Słowiński i burmistrz Słomnik Paweł Knafel. Wśród gości byli natomiast m. in. wojewoda Piotr Ćwik i wicemarszałek województwa Wojciech Kozak. Swoje stoiska z potrawami czosnkowymi prezentowało kilkanaście kół gospodyń. Publiczność bawiły panie w Łętkowic Kolonii, zespół Ratajowianie, Kabaret Młodych Panów, Jorrgus itp.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Dobra zabawa

Gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Najlepsze zdjęcie nr 20! Widać, że bardzo pozytywna para! Dni czosnku - zabawa dla każdego!

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo