Ryba dostała wodę

Redakcja
Udostępnij:
Dalin Myślenice - Bruk-Bet Nieciecza 1-2 (0-1)

III liga piłkarska

0-1 Fijał 35, 1-1 R. Drobny 60, 1-2 Kot 69.
Sędziował Paweł Sikora (Kraków). Żółte kartki: R. Drobny, Szuba, Muniak, M. Górecki, Marchiński - Jacek, Budziński, Wójcik, Kot, Skiba. Czerwona kartka: Jacek (72 - druga żółta). Widzów 200.
Dalin: Szuba - R. Drobny, Pilch, Mysków, Marchiński - J. Górecki (46 Kęsek), Muniak, Kałat, Rojek (82 Mizia) - M. Drobny (46 Nowak), M. Górecki.
Bruk-Bet: Baran - D. Krupa (66 Prus-Niewiadomski), Kleinschmidt, Jacek, Wójcik - Kot, Budziński (64 Gwiaździński), Metz, Marzec - Fijał (75 Skiba), Ryguła.
- "Mamy lidera! Nieciecza, mamy lidera!" - śpiewali goście. Szybko odzyskali przodownictwo w tabeli, wygrywając z Dalinem. I połowa na plus Bruk-Betu. Dalin miał jedną dobrą sytuację. W 31 min strzał Michała Góreckiego obronił Norbert Baran. Goście wysłali sygnały ostrzegawcze. Uderzenie po rykoszecie Krzysztofa Budzyńskiego w 33 min i główkę Radosława Jacka w 34 obronił Marek Szuba, ale nie było ratunku w 35 min. Sebastian Ryguła zdoła się przepchać przez trójkę rywali w polu karnym, dograł do Piotra Fijała, który z 10 metrów pokonał bramkarza.
Po przerwie wrażenie robił ofensywny impet Dalinu. Z wolnego wrzucił Dawid Kałat, Tomasz Pilch - uprzedzając wychodzącego Barana - zgrał głową do boku, skąd w stronę bramki strzelił M. Górecki, a z bliska kolanem do siatki trafił Rafał Drobny.
Po chwili w świetnej sytuacji znalazł się Fijał, jednak nie trafił nawet bramkę, ale to Dalin wydawał się być bliżej gola. W słupek główkował Pilch, inny strzał głową, R. Drobnego, poszedł obok bramki. Między tymi okazjami w klarownej pozycji po podaniu R. Drobnego znalazł się Mariusz Kęsek - jego uderzenie wybronił Baran. To się zemściło na miejscowych. Szuba, wychodząc do wrzutki, przepuścił piłkę pod pachą. Dopadł do niej Fijał. Uporał się z Pilchem i Tomaszem Marchińskim, wyłożył futbolówkę Piotrowi Kotowi, który trafił w dłuższy róg.
Gra toczyła się szybko, było sporo emocji, także z powodu nadmiaru kartek. W 72 min z boiska wyleciał Jacek. Myśleniczanie natarli, wykorzystując w ofensywie wszystkie argumenty, łącznie z Szubą. Kibicom najbardziej skoczyło ciśnienie, po strzale tuż obok słupka Radosława Muniaka (76 min) i przypadkowym lobie, gdy po odbiciu się od golenia M. Góreckiego piłka wylądował na górnej siatce (78 min).
- To był nasz najlepszy mecz, może poza Hutnikiem, w tej rundzie. Potrzebowaliśmy tych punktów jak ryba wody. Pokazaliśmy, że nic nam nie jest w stanie przeszkodzić w drodze do II ligi - powiedział Marcin Jałocha, trener Bruk-Betu.
PAWEŁ RYŚ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie