Rycerze i damy na zamku Tenczyn. Miłośnicy historii otworzyli sezon rekonstrukcji [ZDJĘCIA]

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Artylerzyści w epokowych strojach sprowadzili armaty na zamek Tenczyn w Rudnie. Miłośnicy historii zjechali tutaj z całej Polski, żeby uczestniczyć w otwarciu sezonu rekonstrukcji.

Członkowie grup rekonstrukcyjnych: Podolskiego Regimentu Odprzodowego oraz Korpusu Artylerii Zamku Tenczyn przez pięć dni opowiadali o zwyczajach wojskowych sprzed wieków, prezentowali broń białą i czarnoprochową, muszkiety, arkebuzy, bandolety i pistolce.

– Sezon turystyczny otworzyliśmy w ostatni weekend kwietnia, a sezon rekonstrukcji w pierwszych dniach maja – mówi Robert Szczuka, koordynator z ramienia Fundacji New Ewa Art, należącej do rodziny Potockich, która przed kilku laty odzyskała dobra w Krzeszowicach oraz zamek w Rudnie.

Ruiny zamku Tenczyn są zabezpieczane i konserwowane od 2010 roku. Pieniądze na to z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zdobywa gmina Krzeszowice. XV–wieczna twierdza przyciąga rzesze turystów i odkrywców historii. Zabytek jest imponujący, a co roku są oddawane do zwiedzania nowe fragmenty budowli.

– Zamek jest otwarty dla turystów czwarty sezon. Rocznie przybywa tu 30 tys. osób. W majowy weekend przybywały tłumy zwiedzających pasjonaci historii, rodziny z dziećmi, rowerzyści – podkreśla Robert Szczuka.

Przewodnicy opowiadali o zamku, jego dziejach, latach świetności. Ta gotycka warownia została założona przez ród Tenczyńskich. Powstała na wzgórzu wulkanicznym. W czasach renesansu jego właściciele mieli ambicję, by zamek przepychem i wyposażeniem konkurował z Wawelem. Był miejscem życia naukowego i kulturalnego. Posiadłość odwiedzali m.in. Mikołaj Rej, Jan Kochanowski. Spalony podczas potopu szwedzkiego popadł w ruinę.

– Co roku na początku sierpnia odtwarzamy tu historyczną bitwę – obronę zamku przed Szwedami. Jesteśmy organizatorami tego wielkiego wydarzenia rekonstrukcyjnego – mówi Piotr Dusza, szef Korpusu Artylerii Zamku Tenczyn.

Grupa ta powstała po oddaniu trasy turystycznej w Zamku, składa się z 12 osób. Są w niej artylerzyści, którzy uatrakcyjniają turystom zwiedzanie zamku - prezentują kolorowe stroje oraz broń, pozwalają nawet turystom przygotować armaty do oddania strzałów. Natomiast damy prezentują dawne stroje kobiece, szyją je na miejscu, wyrabiają ozdoby. Są też specjaliści od dawnej kuchni wojskowej. To wszystko oglądali turyści w podczas pięciodniowego pikniku historycznego w Rudnie.

Zwiedzających interesowały też opowieści np. o jeńcach spod Grunwaldu, którzy byli tutaj przetrzymywani oraz o Dorotce, krnąbrnej córce właścicieli zamku zamkniętej w baszcie, od której imienia ta najstarsza zamkowa baszta wzięła swoją nazwę. Są nawet głosy, że Dorotka straszy w zamku po dziś dzień.

– Wciąż to słyszę, ale mimo wielokrotnego nocowania w zamku nigdy tego nie doświadczyłem, bo to legenda. Natomiast pobyt jeńców spod Grunwaldu w tutejszej Baszcie Grunwaldzkiej to historyczna opowieść. Prawdopodobnie utaj ich przetrzymywano – dodaje Piotr Dusza, pasjonat historii.

WIDEO: Krótki wywiad: Tramwaje nie pojadą do Bronowic w zapowiadanym terminie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie