Rzeczpospolita babska. W których polskich miastach...

Rzeczpospolita babska. W których polskich miastach najbardziej dominują kobiety? Jak jest w Krakowie? [RANKING WOJEWÓDZKI]

Zdjęcie autora materiału
Zbigniew Bartuś

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Polskie kobiety mieszkają w większości wewnątrz wielkomiejskich obwarzanków. Mężczyźni - na zewnątrz, głównie we wsiach i oddalonych od metropolii m
1/18
przejdź do galerii

Polskie kobiety mieszkają w większości wewnątrz wielkomiejskich obwarzanków. Mężczyźni - na zewnątrz, głównie we wsiach i oddalonych od metropolii miasteczkach
©Fot. Malgorzata Genca / Polska Press

Liczebna dominacja kobiet w polskich metropoliach jest już bardzo wyraźna nie tylko w Warszawie, ale też w największych miastach regionów postrzeganych jako tradycyjne, religijne, jak Podkarpacie. Opuszczając rodzinne strony – i rzadko tam potem wracając na stałe – dziewczyny chcą się nie tylko uczyć, ale i wyrwać spod władzy i kurateli mężczyzn. Paradoks całej sytuacji polega więc na tym, że im więcej i głośniej rząd w Warszawie mówi o „umacnianiu tradycyjnego modelu rodziny” i im silniej Kościół akcentuje konieczność powrotu do tegoż modelu, tym więcej Polek głosuje nogami przeciwko patriarchalnym zakusom.
134 kobiety na 100 mężczyzn. Ten wynik robi wrażenie. Śląskie Sośniowice od kilku lat są rekordzistą feminizacji wśród mniejszych miejscowości w Polsce. Ale coraz szybciej ku podobnemu wynikowi zmierzają nasze metropolie. Dominacja pań jest już bardzo wyraźna nie tylko w Warszawie, ale też w największych miastach regionów postrzeganych jako tradycyjne, religijne, jak Podkarpacie.

Powody są dwa: z jednej strony mamy do czynienia z szybkim starzeniem się społeczeństwa, a w starszych rocznikach zdecydowanie liczebnie przeważają kobiety, bo Polki nadal żyją dużo dłużej od Polaków (w Szwecji średnia długość życia obu płci już się prawie wyrównała, u nas różnica wynosi ok.
8 lat); lekarze mówią często, że panie chorują, a panowie umierają – i jest to wciąż bliskie prawdy. Dlatego w niektórych rocznikach w przedziale od 65 do 90 lat na 100 mężczyzn przypada nawet 300 kobiet. Ponieważ mieszkańcy miast żyją generalnie dłużej od mieszkańców wsi – i przeciętna długość życia w Polsce cały czas rośnie – wzrasta również przewaga kobiet.

Ale jest jeszcze drugi, ostatnio ważniejszy, powód dominacji pań w metropoliach oraz szybkiej feminizacji miast nieco mniejszych, ale ważnych w swoich subregionach: to masowa migracja dziewcząt do szkół średnich, na studia i do pracy. Młode Polki migrują dwa razy częściej od swych męskich rówieśników, a w niektórych regionach nawet trzy razy częściej, wyraźnie dominują w ogólniakach i na studiach oraz wśród pracowników w sektorze publicznym (edukacja, administracja). Na Górnym Śląsku, gdzie teoretycznie obowiązuje tradycyjny model rodziny, dziewczęta stanowią już prawie 70 proc. studiujących na uniwersytetach, 75 proc. absolwentów uczelni medycznych i pedagogicznych, 64 proc. absolwentów szkół ekonomicznych, 61 proc. studentów szkół artystycznych, 54 proc. absolwentów akademii wychowania fizycznego. Jak burza idą też na uczelniach technicznych, gdzie stanowią już ok. 40 proc. studentów, a w nowych rocznikach nawet połowę.

W większości wypadków wiąże się to z migracją ze wsi i mniejszych miast. Dziewczęta podkreślają, że opuszczając rodzinne strony – i rzadko tam potem wracając na stałe – chcą się nie tylko uczyć, ale i wyrwać z tradycyjnych struktur społecznych, czyli – w uproszczeniu – spod władzy i kurateli mężczyzn. Paradoks całej sytuacji polega więc na tym, że im więcej i głośniej rząd w Warszawie mówi o „umacnianiu tradycyjnego modelu rodziny” i im silniej Kościół akcentuje potrzebę, a właściwie konieczność powrotu do tradycyjnego modelu, tym więcej Polek głosuje nogami przeciwko owym patriarchalnym zakusom i tendencjom. Z tego samego powodu polska wieś jest coraz silniej zdominowana przez mężczyzn, coraz częściej samotnych (we wschodniej Małopolsce odsetek singli sięga 40 procent!), słabo wykształconych, umierających względnie młodo.

A które polskie metropolie są najsilniej sfeminizowane? Jak dominacja kobiet – bo dominują już wszędzie! – wygląda w innych większych miastach poszczególnych regionów? Oto nasz ranking.

ZOBACZ KONIECZNIE:




Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Do refleksji

Gomułkowicz (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

A niech kobiety dominują , ważne aby nie były to chłopobaby w czarnych mundurkach i z parasolkami lub workami na łepetynach !!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nie mylmy faktu ukończenia dzisiejszych studiów z byciem lepiej wykształconym.

ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

Pracując na uczelni przez ostatnich 25 lat widziałem postępującą degradację poziomu wiedzy i umiejętności absolwentów/absolwentek na rzecz papierka i dobrych ocen - uzyskiwanych głównie za...rozwiń całość

Pracując na uczelni przez ostatnich 25 lat widziałem postępującą degradację poziomu wiedzy i umiejętności absolwentów/absolwentek na rzecz papierka i dobrych ocen - uzyskiwanych głównie za bezmyślne zapamiętanie materiału na czas egzaminu. Zdolność abstrakcyjnego, krytycznego myślenia to generalnie rzadkość i niezależnie od liczby osób podejmujących studia posiada ją 15-20% danego rocznika. Umożliwianie kończenia studiów wyższych wszystkim, którzy mają na to ochotę doprowadziło więc do dramatycznego obniżenia wartości ich dyplomu, który dzisiaj nie jest już potwierdzeniem wykształcenia, a dowodem zapisania się na uczelnię kilka lat wcześniej.

zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
dlatego

zwa toto (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

wyksztalciuchy

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo