Ścigacze śmierci

GM
Pogoda dobra, więc na drogach nie brakuje motocyklistów. W czwartek wyprawę superszybką yamachą życiem przypłacił 30-letni mieszkaniec Spytkowic. Tej wiosny to już kolejny w naszym regionie wypadek z udziałem motocyklisty.

   Na drogach powiatu wadowickiego "ścigaczy" - jak w środowisku nazywa się szybkie motocykle - nie brakuje. Niestety, jazda nimi sprawia dużo przyjemności (adrenalina!), ale jest szalenie niebezpieczna. - Nawet przy prędkości 60 km na godzinę, przy zderzeniu z przeszkodą, kierowca motocykla ma małe szanse na przeżycie - mówią policjanci.
   W niedzielę szybką jazdę hondą życiem przypłacił 17-latek z okolic Myślenic, który zderzył się z samochodem osobowym w Baczynie (powiat suski). W czwartek doszło do kolejnego, równie tragicznego wypadku. Jak poinformował oficer dyżurny wadowickiej policji - po południu yamacha z kierowcą i pasażerem wypadła z drogi w Ryczowie i uderzyła w betonowy mostek. Przyczyną wypadku była prawdopodobnie nadmierna prędkość. Zginął 30-letni kierowca, mieszkaniec pobliskich Spytkowic.
(GM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie