Sensacyjne odkrycie na Wawelu? Tak, ale... sprzed pół wieku

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Andrzej Banaś
Udostępnij:
Sensacyjne odkrycie na Wawelu... płyta nagrobna z symbolem, który dla jednych jest drzewem życia, dla innych krzyżem boga Thora. Sensacja odkryta pół wieku temu, ale, jak wiele wawelskich skarbów, wciąż budząca żywe emocje.

FLESZ - Omikron – na te objawy musisz szczególnie uważać

„Sensacja na Wawelu – odkryto książęcy pochówek z krzyżem boga Thora” – obwieszcza Marek Andrzej Kryda w artykule opublikowanym na portalu salon24.pl. „Artykuł zawiera nieprawdziwe informacje, przeinacza ustalenia naukowców i wprowadza czytelników w błąd” – odpowiada Zamek Królewski na Wawelu. - "Autor wykorzystuje publikacje naukowe pod pozorem zachowania obiektywności, ale czyni to bardzo wybiórczo, by móc jedynie udowodnić przyjętą przez siebie tezę, która – co już zostało rozstrzygnięte – nie ma poparcia w faktach" - dodają muzealnicy.

O co chodzi?

Sensacyjne odkrycie… sprzed dekad

Na początku grudnia w portalu salon.24.pl ukazał się artykuł Marka Andrzeja Krydy, popularyzatora nauki, jak sam siebie określa, w którym autor pisze o sensacyjnym odkryciu. Zainteresowanie popularyzatora nauki, jak określa siebie Marek Andrzej Kryda, wzbudziły charakterystyczne dekoracje płyty nagrobnej.

Romańska płyta nagrobna została odkryta podczas wykopalisk archeologicznych w 1966 roku w obrębie absydy zachodniej kościoła „B” (pozostałości fundamentów przedromańskiej świątyni na wzgórzu wawelskim, odkryte przy dziedzińcu zewnętrznym Wawelu). Dzięki badaniom antropologicznym wiadomo, że wykonana z piaskowca płyta o wymiarach 200 × 60 cm, głęboka na 60 cm nakrywała komorę grobową. A sam grobowiec zawierał szkielet kobiety.

- Grobowiec, który nakrywała owa piaskowcowa płyta usytuowany był w przestrzeni podemporowej, w obrębie zachodniej apsydy, na osi budowli, co oznacza bardzo wysoką rangę osoby, która została tam pochowana – wyjaśnia dr Beata Kwiatkowska-Kopka w filmie "Płyta nagrobna". – Dzięki badaniom antropologicznym wiemy, że była to kobieta około 35-letnia, stosunkowo wysoka. Zapewne należąca do ówczesnej elity Wawelu.

- Nie jest to nowe odkrycie – mówi dr Beata Kwiatkowska-Kopka z Działu Lapidarium i Rezerwatów Zamku Królewskiego na Wawelu, która temat nagrobka podejmowała w katalogach wawelskich wystaw. - Opis płyty wraz ze skanem obiektu można znaleźć na stronie Wirtualne muzea Małopolski. Na naszej wawelskiej stronie w cyklu Wawel bliżej, nadal można obejrzeć film pod tytułem "Płyta nagrobna".

Krzyż boga Thora czy drzewo życia?

Na szczególną uwagę zasługuje sama płyta nagrobna z rytem przedstawiającym „krzyż o rozszerzających się ramionach, wpisany w koło, połączone z podstawą (w postaci półkola) długim drzewcem”. Na górnej powierzchni płyty znajdują się również liczne ukośne nacięcia dłutem. Znak to - gotlandzki krzyż boga Thora na nagrobku skandynawskiej księżniczki, jak mówi autor artykułu „Sensacja na Wawelu” – drzewo życia, jak przekonuje dr Beata Kwiatkowska-Kopka.

- Nie są mi znane naukowe spekulacje na temat skandynawskich emblematów - wyjaśnia dr Kwiatkowska-Kopka. - Badacze, którzy zajmowali się problematyką rytu przedstawiającego krzyż równoramienny wpisany w koło, które łączy z podstawą (w postaci półkola) długie drzewce, wskazywali dwie możliwości interpretacji owego wyobrażenia. Większość - P. Skubiszewski, S. Kozieł, M. Fraś, P. Jurkowlaniec, K. Żurowska, L. Kalinowski - interpretowali owo wyobrażenie jako symbol drzewa życia - Arbor Vitae. Natomiast Helena Zoll-Adamikowa, a za nią Zbigniew Pianowski uznali ryt za odwzorowanie krzyża procesyjnego – dodaje.

Jakie jest znaczenie przedstawionego na płycie wyobrażenia? Nie zostało ono jednoznacznie rozstrzygnięte, ponieważ na terenie Europy, w tym również w Polsce, zachowało się wiele obiektów przedstawiających wyobrażenie „krzyża w otoku umieszczonego na drzewcu”, jednak wszystkie mają późniejszą metrykę niż wawelskie znalezisko. Płyta nagrobna odnaleziona w Krakowie, najprawdopodobniej jest najstarszym na ziemiach polskich zachowanym symbolem drzewa życia.

Emocje budzi także sam szkielet, który ma nietypowo wydłużoną czaszkę. Naukowcy spierają się, czy jest to intencjonalna deformacja czy wada genetyczna.

Płyta, jako najstarsza z wyobrażeniem drzewa życia, jest jednym z najcenniejszych obiektów na Wawelu. Obecnie eksponowana jest na wystawie „Wawel Zaginiony”.

Wawel niezmiennie budzi emocje, jak chociażby otwarty dla zwiedzających latem ubiegłego roku rezerwat archeologiczno-architektoniczny romańskiego kościóła św. Gereona. Dla jednych relikt romańskiego kościoła pod wezwaniem św. Gereona to zapierające dech w piersi dotknięcie historii, dla innych... miejsce, w którym mieści się legendarny czakram. Niewątpliwie Wawel to miejsce, gdzie nauka i historia przeplatają się z magią miejsca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Sensacyjne odkrycie na Wawelu? Tak, ale... sprzed pół wieku - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie