Sezon na grzyby: instrukcję dla początkującego grzybiarza

Grzegorz Tabasz
Rosną grzyby. Ludzie biegają po lasach i mówią: napisz krótką instrukcję dla początkującego grzybiarza. Nie ma sprawy. Po pierwsze, niech grzybów nie zbiera. Po drugie, niech omija kuchnię szerokim łukiem i pod żadnym pozorem niechaj żadnych potraw z własnoręcznych zbiorów nie szykuje.

Początkującym zbieraczom zalecam wizytę w markecie, gdzie pieczarek i boczniaków sporo, a kto wie, może nawet trafią na pudełko pysznych kurek w dobrej cenie. Wreszcie na półkach dostatek grzybów wszelakich w occie marynowanych. Zdrowie i życie zachowają.

I, co ważniejsze, najbliższym krzywdy nie wyrządzą. Zbieranie i konsumpcja pieczarek, gołąbków, kani i gąsek, czyli grzybów kapeluszowych z blaszkami przez amatora, to rosyjska ruletka czystej wody. Lub żonglerka granatem u cioci na imieninach. Amator z dużym prawdopodobieństwem może pomylić jadalne grzyby ze śmiertelnie trującymi muchomorami sromotnikowymi czy jadowitymi.

Odróżnianie pysznych gąsek od zabójczych odpowiedników ponoć jest łatwe. Ponoć… Pierwsze grzybobranie w życiu trzeba ograniczyć do szukania borowików, a wówczas jest szansa na kolejną wyprawę do lasu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie