Śmigłowce latają często

JOL
Nad powiatem wielickim

   W minioną niedzielę w wypadku, do którego doszło na obwodnicy w Puszczy Niepołomickiej ranne zostały cztery osoby. Konieczna była interwencja Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przyczyny wypadku, do którego doszło, o godz. 10.30 na są jeszcze znane.
   Kierowca forda, zmierzającego od Bochni w kierunku Krakowa, chcąc uniknąć uderzenia w poprzedzający go samochód, zjechał na drugi pas jezdni i spowodował czołowe zderzenie z fordem transitem. Pierwszy z samochodów zapalił się - na szczęście nie było już wtedy w nim nikogo - i konieczna była interwencja straży pożarnej, która okazała się niezbędna nie tylko przy gaszeniu ognia, ale również przy organizowaniu zastępczego lądowiska dla ratowniczego śmigłowca, który nie miał możliwości "usiąść" na drodze ze wszystkich stron otoczonej drzewami i ostatecznie wylądował na boisku sportowym już poza Niepołomicami. - Decyzja gdzie będzie miało miejsce lądowanie należy zawsze do pilota, ale my mamy obowiązek przygotować taki teren i zabezpieczyć go tak, aby nie było zagrożenia dla osób postronnych jak to przykładowo zdarzyło się w Łodzi, kiedy właśnie przy lądowaniu od uderzenia śmigłem zginęła pielęgniarka. Śmigłowiec nie może wylądować gdziekolwiek, dlatego też nie są rzadkie sytuacje, że na gorąco organizujemy takie doraźne lądowisko. Dużą rolę odgrywają również warunki atmosferyczne, bo bywa tak, że miejsce do lądowania musi być zorganizowanie gdzie indziej niż planowano pierwotnie z powodu na przykład silnego wiatru - _opowiada kapitan Andrzej Kufta z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wieliczce.
   Podobna sytuacja miała miejsce kilka tygodni temu podczas wypadku w Szarowie, gdzie na wiadukcie nad torami kolejowymi podczas deszczowej pogody doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych (łada i volkswagen) i tira. W wypadku ranne zostały dwoje osoby i lekarz, który przybył karetką na miejsce zdarzenia stwierdził, że konieczna jest natychmiastowe odwiezienie jednej z nich do szpitala, dlatego też na pomoc wezwane zostało Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Tutaj również trzeba było zorganizować doraźne lądowisko na pobliskim boisku.
- Nigdy nie ma takiej sytuacji, że nie ma możliwości zorganizowania zastępczego miejsca lądowania, jest tylko kwestia tego, w jakiej będzie to odległości od miejsca wypadku. Nad Wieliczką ratownicze śmigłowce pojawiają się stosunkowo często, szczególnie teraz, kiedy trwa modernizacja "czwórki", bo utrudnienia w samochodowym ruchu powodują, że czasem i karetki mają problem z dojazdem - _mówi Andrzej Kufta. (JOL)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie