Trasy rowerowe w woj. małopolskim. Gdzie w weekend 28 - 29 stycznia? Pomysły na jednodniową wyprawę

Redakcja Strony Podróży
Redakcja Strony Podróży
Namów rodzinę czy przyjaciół i wybierzcie się na wyprawę rowerową po woj. małopolskim
Namów rodzinę czy przyjaciół i wybierzcie się na wyprawę rowerową po woj. małopolskim gettyimages.com/FilmColoratStudio
Rozmyślasz nad trasę rowerową w woj. małopolskim? Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. Wybraliśmy 10 ciekawych tras. Mogą mieć różne stopnie trudności czy dystansu, dlatego każdy może znaleźć coś dla siebie. Razem z Taseo proponujemy Wam 10 tras na wyjazd rowerem w woj. małopolskim. Co tydzień wybieramy inny zestaw. Sprawdź, jakie trasy rowerowe w woj. małopolskim przygotowaliśmy na weekend.

Ścieżki rowerowe w woj. małopolskim

We współpracy z Traseo przygotowaliśmy dla Was 10 tras rowerowych w woj. małopolskim, które przetestowali inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

Sprawdź wybrane trasy o różnym stopniu trudności. Spokojna wyprawa malowniczym szlakiem, a może coś szalonego i trudnego? W wybranych przez nas trasach każdy znajdzie coś dla siebie. Wybierz plan wycieczki i przygotuj się do wyjazdu.

Zanim wyruszysz w trasę, upewnij się, jaka będzie pogoda.

🚲 Trasa rowerowa: Przełom Dunajca Niedzica Gorce

  • Początek trasy: Szczawnica
  • Stopień trudności: 3.0
  • Dystans: 74 km
  • Czas trwania wyprawy: 4 godz. i 38 min.
  • Przewyższenia: 450 m
  • Suma podjazdów: 946 m
  • Suma zjazdów: 950 m

Mirekblagier poleca tę trasę rowerzystom

Przepiękna całodzienna wycieczka przez Pieniny, przełom Dunajca jezioro Czorsztyńskie, Gorce. Trasę zakwalifikowałem jako trudną ze względu na dystans i liczne podjazdy. Technicznie trasa jest łatwa, prowadzi asfaltem z wyjątkiem odcinka od przejścia granicznego w Szczawnicy do Czerwonego Klasztoru, tutaj droga jest gruntowa, ale utwardzona. Startujemy w Krościenku zwiedziwszy ryneczek o drewnianej zabudowie i kościół z XIV w. Kierujemy się do Szczawnicy ścieżką rowerową. Przed miastem skręcamy w prawo na most nad Grajcarkiem. Od tego miejsca aż do Czerwonego Klasztoru obowiązuje zakaz ruchu samochodowego z wyjątkiem krótkiego odcinka po Słowackiej stronie obok przejścia granicznego (można spotkać ciężarówki zabierające tratwy ze słowackiego spływu Dunajcem). Uwaga na duży ruch pieszy i rowerowy. Jedziemy przełomem Dunajca mając ten po prawej stronie. Nie mnie opisywać piękno tej części trasy w cieniu Sokolicy i Trzech Koron, zerkając, co chwila na flisaków spływających wraz z turystami... Przy drodze są wiaty i ławki, więc można odpocząć. Po dojechaniu do Czerwonego Klasztoru można również odpocząć zjeść zmarzliny czyli lody, ale zachęcam do zwiedzenia dawnego Klasztoru o czerwonym dachu, od którego miejscowość wzięła nazwę. Teraz można zmodyfikować trasę przechodząc kładką na polską stronę Dunajca do Sromowców Niznych i dalej do Nidzicy (nie jechałem, więc nie opiszę). My jedziemy drogą nr 543 w kierunku Spiskiej Starej Wsi, ale nie wjeżdżam do niej skręcamy ku granicy w Lysej nad Dunajcem. Do tego miejsca droga jest jak na górskie warunki równa i bez podjazdów. Z granicy jedziemy do Nidzicy (gdzie łączymy się z drugim wariantem trasy). Zaczynają się podjazdy tempo gwałtownie spada. Nidzica, postój obowiązkowy na zwiedzanie zamku i zapory, liczne ławeczki ze stolikami zachęcają do małego, co nieco. Są tu punkty gastronomiczne lody i oscypki oraz pamiątki. Po odpoczynku jedziemy do Dębna przez Falsztyn i Frydman cały czas pod górkę. Ruch uliczny raczej nie wielki. W Dębnie warto zobaczyć XV w. kościółek modrzewiowy, niestety był zamknięty a szkoda. Dalej jedziemy drogą nr 969 ok. 0,5 km. Uwaga duży ruch. Skręcamy do Knurowa przekraczamy Dunajec jedziemy na Przełęcz Knurowską. W Knurowie zaczyna się wspinaczka musimy pokonać 300 m w pionie na odcinku ok. 5 km tym trudniejsza, że mamy już przejechane ok. 40 km. W nagrodę przepiękna panorama Tatr i jeziora Czorsztyńskiego, można też spotkać owieczki pasące się na hali. Osiągamy Przełęcz Knurowską 839 mnpm. To najwyższy punkt trasy. Stąd w lewo czerwony szlak prowadzi na Turbacz a w prawo na Lubań i dalej do Krościenka. Jeżeli ktoś ma dość siły może wybrać ten wariant trasy. Jeszcze tędy nie jechałem, ale ponoć można. My jednak pojedziemy prosto przez Ochotnicę Górną i Dolną do Tylmanowej. Nagrodą za nasz trud jest 18 km (słownie osiemnaście km) zjazdu bez pedałowania, to najdłuższy zjazd, jakim jechałem. Z Tylmanowej malowniczą acz ruchliwą drogą nr 969 obok Dunajca do Krościenka gdzie jest meta wycieczki. Można pominąć ten 10 km odcinek i zakończyć wycieczkę w Tylmanowej a po samochód posłać straceńca.
Parę uwag praktycznych:
Sklepy spożywcze: są w każdej miejscowości, (ale odkrycie).
Gastronomia: Krościenko, Szczawnica, Czerwony Klasztor, Nidzica. Warto jednak mieć swoje zapasy.
Serwisy rowerowe: są wypożyczalnie rowerowe w Szczawnicy tam można liczyć na ewentualną pomoc, bo górale zawsze pomogą, ale nie biorę odpowiedzialności, bo nie korzystałem, najlepiej liczyć na siebie.
Co zabrać: dobry humor, optymizm, dużo wody do picia i coś do zjedzenia, niezbędnik rowerowy (dętka, łatki, klucze, pompka itp.), ubranie na różną pogodę (przecież to góry), aparat fotograficzny, lornetkę (widoki są naprawdę wspaniałe).
Inne: warto poszukać np. w necie informacji o mijanych miejscach i zabytkach na trasie, gdyż mój opis jest bardzo powierzchowny i nie kompletny.
Życzę miłych wrażeń, dziękuje za uwagę i zapraszam na wycieczkę.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Nowy Sącz na 220

  • Początek trasy: Kraków
  • Stopień trudności: 3.0
  • Dystans: 226,79 km
  • Czas trwania wyprawy: 15 godz. i 10 min.
  • Przewyższenia: 427 m
  • Suma podjazdów: 3 163 m
  • Suma zjazdów: 3 150 m

Rowerzystom trasę poleca Andrzej.aa

Prognoza na dziś była optymistyczna mimo paru chmur i deszczu konwekcyjnego. Było gorąco, dużo bardziej niż podczas wycieczki do Tarnowa. Zaliczyłem wiele podjazdów, z których dwa najbardziej zatarły mi się w pamięci. Pierwszy już w Wieliczce, a drugi za Limanową. Po obydwu umierałem ;p Podjazd pod wzniesienie Jabłoniec mimo że nie był przyjemny, to widok z niego był przepiękny :)
Ruszyłem wcześnie rano - wcześniej niż tydzień temu - do Wieliczki, a stamtąd do Dobczyc. Dowiedziałem się, że jest tam zamek, który niestety gdzieś zaginął, bo o ile przed miastem oznaczenia były, to w mieście gdzieś zniknęły... Dalej mijałem Małopolski Szlak Owocowy. Mmm, ile pysznych owoców. Ale jeszcze niedojrzałe, szkoda ^^
Przez Piekiełko dojechałem do Limanowej, która przez jakieś święto policji została zakorkowana przez głupich kierowców na kilka kilometrów. Skoro jest znak nakazu jazdy w prawo przed znakiem (C1), to nie jest jednoznaczne z nakazem jazdy z prawej strony znaku (C9). No, debile krzyczeli z aut (nie na mnie na szczęście), a ja pojechałem spokojnie do przodu, mijając wszystkich dziwaków, którzy woleli stać w korku ;]
Za Limanową, chcąc ominąć drogę krajową (na której i tak były pusty przez korki w Limanowej), zjechałem w prawo, pod dużą górkę, gdzie znajduje się cmentarz z I wojny światowej i z której rozpościera się przepiękny widok na Limanową i jej okolice. W ogóle wjeżdżając na większość wzniesień, widziałem przepiękne widoki. Ach, góry ^^
Nim dojechałem do Starego Sącza, minąłem ze 3 ronda na krótkim odcinku. Piękne skrzyżowania. Niezakorkowane są bardzo użyteczne ;D A w Starym Sączu dowiedziałem się, że jest tam średniowieczny Rynek. Może gdyby nie ten cały upał (dochodziło południe), to pozwiedzałbym, a tak nie zabawiłem tam długo.
Nowy Sącz mnie nie urzekł. Ma ładny deptak, ciekawy Rynek z szybko poruszającymi się autami, ale nic więcej. Znalazłem pewną pizzerię, gdzie zjadłem za dużą pizzę i żałowałem tego do przez resztę popołudnia. Podładowałem też baterię w telefonie, bo zostało jej poła mocy, a do przebycia miałem dłuższą drogę niż ta pokonana.
Za Nowym Sączem minąłem jeszcze dwa jeziora (pierwsze koło Dobczyc) i popędziłem do Brzeska. Trochę za dużo jeżdżę drogami głównymi, ale na takie długie trasy nie mam wyjścia, bo to najszybszy sposób, by pokonać taki dystans. Szkoda tylko, że tylu spalin się nawdycham...
Zaczęła mi się kończyć woda (4,5 litra płynów już wypiłem tego dnia), w Brzesku nie znalazłem żadnego sklepu i dopiero w Bochni, gdy zza rogu wyszło dziewczę z lodem, już wiedziałem, że mam szczęście :)
Z miasta wydostałem się znanymi drogami, którymi jechałem do Tarnowa. W Krakowie trochę się pogubiłem, ale dojechałem cało do domu po 15 godzinach wycieczki.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Z Krakowa na Pustynię Błędowską

  • Początek trasy: Kraków
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 108,49 km
  • Czas trwania wyprawy: 7 godz. i 45 min.
  • Przewyższenia: 252 m
  • Suma podjazdów: 1 849 m
  • Suma zjazdów: 1 805 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca G.mirko

Trasa przyjemna dla rowerzystów ceniących sobie mieszane drogi. Starałem się unikać bardziej ruchliwych odcinków dróg krajowych, jednak kilka się wkradło. Odcinek przez Sułoszową następnie z Kluczy do Olkusza i ostatni przez Brzezie do Krakowa. Większość jednak to drogi mało ruchliwe czy też odcinki wyznaczonych tras rowerowych wiodące przez las. Na trasie dużo ciekawych miejsc do zobaczenia. Mój ulubiony rejon przez Prądnik Korzkiewski, Ojców po Pieskową Skałę. Jak również odnowiony zamek w Rabsztynie i cel wycieczki Pustynia Błędowska. Panorama na pustynię z punktu widokowego Czubatka robi wrażenie. Obszar ten zwany "Polską Saharą" to największy teren występowania piasków śródlądowych w Europie. Niecałe 100 lat temu można tu było obserwować zjawisko fatamorgany i burze piaskowe. Częścią drogi powrotnej jest ciekawy odcinek od Witeradowa przez Racławice, Paczółtowice, Doliną Racławki po Dubie. Trasa może trochę wymagająca ze względu na odległość. Mając jednak duży zapas czasowy, nie jest trudna. Polecam i życzę pozytywnych wrażeń :)
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Pętla z zaliczeniem zamku Tęczyn

  • Początek trasy: Krzeszowice
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 22,83 km
  • Czas trwania wyprawy: 2 godz. i 55 min.
  • Przewyższenia: 163 m
  • Suma podjazdów: 366 m
  • Suma zjazdów: 384 m

Rowerzystom trasę poleca Witek1964

Wycieczka rowerowa z Wolo Filipowskiej z punktem docelowym którym był zamek Tęczyn. Byłem tam kiedyś około 20 lat temu i byłem zdziwiony bo wiele się zmieniło. Zamek od 2010 jest w remoncie. Można wejść na wieżę. Odnowiono fragmenty murów. Generalnie robi dużo lepsze wrażenie niż dawniej. Co prawda trzeba kupić bilet za 7 zł np ale w końcu ktoś musi sfinansować zabiegi upiększające. Sama trasa rowerowa miała być dłuższa bo planowaliśmy jechać zielonym szlakiem z Krzeszowic do Sanki i dalej do Rudnej ale wszechobecne błoto sprawiło że zdecydowaliśmy o skróceniu rundy o około 11 km i jeszcze przed autostradą skręciliśmy na czerwony szlak prosto w stronę zamku. W kilku miejscach trzeba było zejść z roweru i prowadzić go po kostki w bagnie. W sumie fajnie ale gdyby pogoda była dłuższy czas słoneczna byłoby na pewno lepiej. Poziom trudności średni ale zależny zdecydowanie od pogody. Kilka stromych podjazdów w tym pod zamek jak dla mnie nie do pokonania na rowerze.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Jaworzno

  • Początek trasy: Chrzanów
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 24,01 km
  • Czas trwania wyprawy: 1 godz. i 39 min.
  • Przewyższenia: 73 m
  • Suma podjazdów: 998 m
  • Suma zjazdów: 1 012 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca Keradbik

W okolicach Jaworzna można zobaczyć ładne miejsca, blisko, a ludzie nie wiedzą, że takie miejsca są.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Trzebinia - Zamek Tenczyn

  • Początek trasy: Chrzanów
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 30,51 km
  • Czas trwania wyprawy: 3 godz. i 59 min.
  • Przewyższenia: 432 m
  • Suma podjazdów: 620 m
  • Suma zjazdów: 602 m

Trasę dla rowerzystów poleca Morfeusz1958

Wyruszyliśmy z parkingu w pobliżu Biedronki kierując się zaplanowaną wcześniej trasą w kierunku Rudna a dokładniej do zamku Tenczyn. Z ulicy Słowackiego skręciliśmy na niebieski szlak rowerowy i przez Tenczyński Park Krajobrazowy pojechaliśmy w kierunku Rudna. Przez las droga wygodna utwardzona poza pierwszym odcinkiem. Trzeba jechać brzegiem lasu jak prowadzi niebieski szlak. Inaczej błoto. Za wytwórnią filmów skręciliśmy w lewo licząc na krótsze choć pewnie bardziej strome wzniesienie prowadzące do zamku. Wspieliśmy się na wzniesienie(trochę pieszo), potem już pomału w stronę zamku. Zwiedziliśmy zamek. Było ciekawie. Wewnątrz była prezentacja strojów i uzbrojenia z dawnych czasów. Atrakcje zapewniły grupy rekonstrukcyjne: Dragoni Pana Zebrzydowskiego Starosty Lanckorońskiego, Swawolna Jednostka Wspierająca św. Jerzy, Pospolite Ruszenie Królestwa Polskiego oraz Poczet Krakowskiej Chorągwi Husarskiej. Ruszyliśmy w drogę powrotną. Po drodze jeszcze odwiedziny w kurhanie. Okazały kościół Piotra i Pawła, Rynek w Trzebini. Na koniec posiłek w restauracji meksykańskiej w Trzebini. Dobre zakończenie wycieczki.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


Sprawdź rowery i akcesoria dla Ciebie

kup najtaniej

Romet

Romet Wigry Eco Biały 20 2022

1 219,00 zł

kup najtaniej

Kross

Kross Trans 3.0 28 Czarny Szary Połysk 2021

1 695,00 zł

kup najtaniej

Kross

Kross Trans 3.0 28 Biały Szary Połysk 2021

1 658,00 zł

kup najtaniej

Kross

Kross Trans 4.0 28 Czarny Szary Połysk 2021

1 911,00 zł

kup najtaniej

Romet

Romet Sonata Classic Grafitowy 28 2022

1 565,00 zł

kup najtaniej

Romet

Romet Wigry Classic Szary 20 2022

1 535,00 zł
Materiały promocyjne partnera

🚲 Trasa rowerowa: Pętla z Krakowa przez Tenczyński Park Krajobrazowy, Puszczę Dulowską i Ojcowski Park Narodowy

  • Początek trasy: Kraków
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 103,57 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 9 min.
  • Przewyższenia: 269 m
  • Suma podjazdów: 1 802 m
  • Suma zjazdów: 1 848 m

G.mirko poleca tę trasę rowerzystom

Witam,
Wyruszając z Krakowa, trasa kształtowała się spontanicznie z upływem przebytych kilometrów. Jak zwykle starałem się unikać ruchliwych dróg, więc większość pętli biegnie leśnymi duktami, ścieżkami, wyznaczonymi odcinkami szlaków rowerowych przez miejscowości o małym nasileniu ruchu drogowego. Trasa wiedzie między innymi przez Tenczyński Park Krajobrazowy, podnóżem wzgórza z ruinami zamku Tenczyn, dalej przez Puszczę Dulowską gdzie w jej środkowej części odbiłem na północ. Opuszczając puszczę, przeciąłem drogę nr 79 Krzeszowice-Trzebinia, udając się w kierunku Ostrężnicy i przez Lgotę, Osiek, Zimnodół. Przecinając kolejną drogę wojewódzką nr 94 Kraków-Olkusz w kierunku Sułoszowej. Chyba najbardziej ruchliwym odcinkiem był przejazd drogą 773 przez Sułoszową, która ciągnie się przez ok. 9 km. Na trasie mijamy coraz więcej skałek jurajskich typowych dla krajobrazu Ojcowskiego Parku Narodowego, którego granice niebawem przekroczymy. Przed nami wzgórze z zamkiem w Pieskowej Skale, Maczuga Herkulesa i kręta droga między skałkami, odbicie w prawo z drogi wojewódzkiej 773 w Grodzisku i po chwili jesteśmy w Ojcowie. Dobre miejsce na odpoczynek i posiłek. Polecam pstrąga Ojcowskiego i lody w zabytkowym budynku zwanym "Bazar Warszawski" :). Stąd już niedaleko do Krakowa. Malowniczą Doliną Prądnika jedziemy, mijając po prawej Bramę Krakowską i dalej przez Prądnik Korzkiewski, Korzkiew, Januszowice, Zielonki wjeżdżamy do Krakowa, zamykając pętlę. Trasa wymagająca tylko ze względu na dystans. Polecam i pozdrawiam :)
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Jaworzno --- Moszna

  • Początek trasy: Libiąż
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 251,1 km
  • Czas trwania wyprawy: 19 godz. i 29 min.
  • Przewyższenia: 146 m
  • Suma podjazdów: 904 m
  • Suma zjazdów: 906 m

AlterSpider poleca tę trasę

Nocna wyprawa na Zamek w Mosznej. A w niej :

Zamek w Mosznej jest jedną z największych atrakcji Opolszczyzny i jednym z najciekawszych zamków w Polsce. Swoją sławę zawdzięcza bajkowemu wyglądowi - ma 365 pomieszczeń, 99 wież i wieżyczek. Do 30 września na gości zamku czeka wyjątkowa atrakcja - do zwiedzania udostępnione zostały dwie z największych pałacowych wież.

Gogolin -- Rozwój miasteczka związany był z ściśle z przemysłem wapienniczym - w drugiej połowie XIX w. funkcjonowało tu 47 pieców szybowych, co stanowiło największe ich zgromadzenie na terenie woj. opolskiego. Do dziś w rejonie Gogolina znajduje się piętnaście wapienników, w tym jeden podwójny. Piece wapiennicze są zabytkami techniki o niezaprzeczalnej urodzie, a jako relikty dawnego sposobu wypału wapna posiadają także dużą wartość naukową.
Bateria trzech pieców wapienniczych o nazwie „Dąbrowski” jest pozostałością dużego zakładu wapienniczego - w jej sąsiedztwie stały cztery piece szybowe na planie koła, rozebrane w 2003 r. oraz wzniesione ok. 1890 r. cztery piece kręgowe, rozebrane w latach 60tych XX wieku. Istniejące piece powstały w 1874 r. i były użytkowane do 1988 roku. W 1888 r. zostały wykupione przez firmę „Kaufsvereinigung GmBH”, w latach 30tych XX w. stały się własnością firmy „Ost und Mitteldeutsche Zement und Kalkindustrie. Werk Gogolin”. Podczas modernizacji w 1960 r. ceglane kominy zastąpiono niższymi, wykonanymi z blachy stalowej; wykonano nową wewnętrzną okładzinę żaroodporną, zamieniając przy tym kształt szybu z beczkowatego na cylindryczny, a także wprowadzono wymuszony elektrycznymi dmuchawami obieg powietrza. W ostatnich latach piece szybowe zostały odrestaurowane, a teren wokół nich zagospodarowany.

Krapkowice to pierwsza nasza miejscowość na trasie do Kotliny Kłodzkiej, przyjechaliśmy tu z samego rana, by zobaczyć ciekawe zabytki w tym historycznym miasteczku. Początki Krapkowic sięgają XIII wieku, ponoć okolice te były wówczas we władaniu zakonu rycerskiego Templariuszy, którzy wg legendy założyli tutejszy zamek, kościół oraz poboiski zamek w Otmęcie. Dawniej były to dwie osobne miejscowości po dwóch stronach Odry - Otmęt i Krapkowice, dziś to jedno miasto.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Krakowski Szlak Generała Bema

  • Początek trasy: Kraków
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 12,57 km
  • Czas trwania wyprawy: 47 min.
  • Przewyższenia: 129 m
  • Suma podjazdów: 136 m
  • Suma zjazdów: 66 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca Szlaki_Malopolski

Generał Józef Bem urodzony w Tarnowie, część dzieciństwa spędził na terenie podkrakowskim. Fakt ten wykorzystano tworząc Krakowski Szlak Generała Bema.

Nie jest to typowy szlak związany z biografią danej osoby. Twórcy zaplanowali trasę krajoznawczą pokazując nam zabytki, które pojawiały się na przestrzeni kilkudziesięciu lat, a więc nie tylko te, które można wiązać z czasami Generała Bema.

Zwiedzanie szlaku można rozpocząć przy pętli tramwajowej w Borku Fałęckim lub 7 km dalej, na stacji PKP Kraków-Sidzina. Powrót do Krakowa przewidziano pociągiem ze stacji Radziszów (linia Kraków Płaszów – Zakopane). Osoby chcące wrócić do Krakowa na rowerach – będą miały do pokonania dodatkowe 20 km.

Od pętli tramwajowej w Borku Fałęckim szlak biegnie chodnikiem do ulicy Goryczkowej, następnie skręca w lewo w ulicę Żywiecką. Przed skrzyżowaniem z ulicą Zawiłą mija się pomnik upamiętniający miejsce dawnego hitlerowskiego obozu karnego – Stalag 369. Na pobliskiej Górze Borkowskiej zwiedzić można kościół pw. Matki Bożej Zwycięskiej – wzniesiony w 1936 r. oraz dwór z poł. XIX w. (obecnie: Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin PAN) – usytuowany w zabytkowym klasycystycznym parku z kaplicą.
Dalsza trasa wiedzie przez Kobierzyn, gdzie znajduje się Szpital Neuropsychiatryczny im. J. Babińskiego, który powstał w latach 1912 – 1917. Na obszarze ok. 20 ha znajdują się zabudowania i park z kaplicą, wpisane do rejestru zabytków. Podczas II wojny światowej po wymordowaniu pacjentów, zakwaterowano tu formacje Hitlerjugend, potem kompleks zamieniono na szpital wojskowy.

Pokonując ulice: Zawiłą, Babińskiego, Spacerową i Działowskiego, dojeżdża się do stacji PKP Kraków-Sidzina – dawnej wsi, w XI w. należącej do opactwa tynieckiego. Ulicami: Prażmowskiego, Nałkowskiej i Żyzną szlak wiedzie na południe. W pobliżu miejscowej szkoły znajduje się klasycystyczny dworek ze spichlerzem i parkiem w stylu włoskim z licznymi pomnikami przyrody (obecnie: stanowi własność prywatną z artystyczną pracownią odlewniczą – Pegaz).

Na grzbiecie libertowskim trasa skręca w lewo. Przejeżdżając przez Libertów podziwiać można nowoczesny kościół pw. św. Brata Alberta i położony niedaleko niego dwór z początku XIX w., otoczony parkiem krajobrazowym ze starodrzewem.

Dalej szlak skręca w prawo i przez pola prowadzi do drogi Kraków – Zakopane. Po jej przecięciu trasa wiedzie w kierunku wsi Gaj, w XI w. należącej do benedyktynów z Tyńca. Na miejscu drewnianego kościoła z XIII w. wzniesiono w 1626 r. kolejny z cudownym obrazem Matki Boskiej Gajowskiej, przebudowany w XVII w. w stylu barokowym. W tej miejscowości zachował się jeden budynek z dawnych zabudowań dworskich rodziny Bemów. Przy Zespole Szkół im. Jana Pawła II znajduje się granitowa tablica w formie otwartej księgi upamiętniająca pobyt gen. Bema w Gaju w latach 1801-1809.

Po przebyciu kilkuset metrów dociera się do centrum Mogilan. W tej wsi warto zwiedzić kościół i dwór klasycystyczny z XVIII w. z parkiem w stylu francuskim, gdzie wybudowano kopiec parkowo-widokowy (wysokość ok. 3 m). Z Mogilan szlak prowadzi do stacji PKP Radziszów.

Wycieczka ta to podróż krajoznawcza z historią w tle. W trakcie jej trwania podziwiamy piękno podkrakowskich terenów i zabytki o długiej historii. Szlak daje możliwość aktywnego spędzenia czasu z rodziną, łączącego młodsze i starsze pokolenie.

Opracowanie: Katarzyna Nowicka
MATERIAŁ POCHODZI Z SERWISU SZLAKI MAŁOPOLSKI (szlakimalopolski.pl).
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Szlakiem starej Nowej Huty

  • Początek trasy: Kraków
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 46,95 km
  • Czas trwania wyprawy: 2 godz. i 56 min.
  • Przewyższenia: 78 m
  • Suma podjazdów: 235 m
  • Suma zjazdów: 241 m

Malypalecbuddy poleca tę trasę

Jednodniowa wycieczka odkrywająca mniej znane oblicze Nowej Huty. To nie tylko bloki i kombinat, ale wieleset lat historii i tradycji. Zwiedzamy zabytkowe dworki, kościoły, klasztor. Dla urozmaicenia trasa wiedzie też przez zielone zakątki: stawy w Przylasku Rusieckim, nad Zalewem Nowohuckim, malowniczą doliną Dłubni i przez Lasek Mogilski.
Trasa do przejechania jak najbardziej w 1 dzień. Duża liczba obiektów, które warto zobaczyć, zachęca do pokonania trasy kilkukrotnie ;-)

TRASA
Plac Centralny
Mogiła
Pleszów
Przylasek Rusiecki
Branice
Ruszcza
Kościelniki
Wadów
Łuczanowice
Lubocza
Krzesławice

ATRAKCJE:

  • Plac Centralny
  • Łąki Nowohuckie
  • Willa Rogozińskich w Mogile
  • Drewniany kościół św. Bartłomieja w Mogile
  • Klasztor cystersów wraz Sanktuarium Krzyża Świętego w Mogile
  • Port rzeczny Kujawy
  • Pałac Kirchmayerów w Pleszowie
  • Kościół św. Wincentego i Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pleszowie
  • Kąpielisko Przylasek Rusiecki
  • Dwór obronny i dworek w Branicach
  • Kościół św. Grzegorza Wielkiego w Ruszczy
  • Tunel w Ruszczy
  • Pałac Wodzickich w Kościelnikach
  • Dwór Badenich w Wadowie
  • Dwór w Łuczanowicach
  • Cmentarz kalwiński w Łuczanowicach
  • Dworek Jana Matejki w Krzesławicach
  • Kościół św. Jana Chrzciciela w Krzesławicach
  • Zalew Nowohucki
  • Dolina Dłubni

Ktoś kto pojedzie tą trasą zdziwi się z pewnością, że takie miejsca są w Krakowie, a tym bardziej, jeśli uświadomi sobie, że nie opuszcza administracyjnych granic Nowej Huty!
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


traseo

Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl. Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

Okazje

Przygotowanie do wycieczki rowerowej

Najważniejszy jest stan techniczny Twojego roweru. Jeśli wybierasz się na swoją pierwszą wyprawę w sezonie, koniecznie zrób przegląd swojego jednośladu. Co warto zrobić przed rozpoczęciem sezonu? W skład przeglądu wchodzi szereg czynności do wykonania. Są to między innymi:

  • sprawdzenie napędu, przerzutek, linek oraz hamulców
  • dopompowanie kół
  • wyczyszczenie ważnych elementów

W skład przeglądu wchodzą również inne czynności. Rower powinno się serwisować przynajmniej raz w roku, by mieć pewność, że jest odpowiednio sprawny i by móc cieszyć się nim dłużej. Podczas jazdy mocno eksploatujemy sprzęt, dlatego tak istotne jest, by o niego dbać.

Można samodzielnie serwisować swój rower, chociaż do tego wymagana jest odpowiednia wiedza. W Internecie nie brakuje poradników na ten temat. Jeśli jednak wolisz, by Twoim jednośladem zajęli się specjaliści możesz oddać sprzęt do serwisu rowerowego.

Taki przegląd najlepiej jest wykonywać przed rozpoczęciem sezonu. Po sezonie też warto o niego odpowiednio zadbać. Pamiętaj, że im bardziej skrupulatnie będziesz dbać o sprzęt, tym dłużej Ci on posłuży.

Jeśli Twój sprzęt jest gotowy do użytku, pozostaje Ci zaplanować trasę i ruszać w drogę!

Co wziąć na rower?

W zależności od tego, jak długą planujesz wycieczkę, będzie zależeć Twoja lista rzeczy do zabrania ze sobą. Oczywiście na krótkie, jednodniowe wycieczki rowerowe, nie potrzebujemy wielu rzeczy. Sprawa komplikuje się jednak, jeśli planujemy dłuższą wyprawę.

Na wycieczkę rowerową warto ze sobą zabrać:

  • wodę
  • czapkę z daszkiem lub zwykłą
  • rękawiczki na rower
  • uchwyt na telefon do roweru
  • kask
  • okulary

Oczywiście lista rzeczy na rower będzie zależeć od indywidualnych preferencji. Podstawą będzie wygodny strój sportowy oraz buty. Bardzo wygodną opcją są specjalne majtki, spodenki lub legginsy na rower, które są bardzo miękkie, dzięki czemu możemy uniknąć obtarć i większego bólu.

Czapka z daszkiem świetnie sprawdzi się w słoneczny dzień, natomiast zwykła w chłodniejsze dni. Rękawiczki rowerowe zapobiegną obtarciom rąk, a okulary będą chronić Twoje oczy nie tylko przed promieniami słonecznymi ale również przed owadami.

Uchwyt na telefon będzie przydatny, jeśli chcesz swoją trasę śledzić w aplikacji. Kask jest istotny dla Twojego bezpieczeństwa.

Inne przydatne akcesoria: uchwyt na bidon oraz bidon na wodę, nóżka do roweru, zapięcie do roweru, plecak lub saszetka, a także oświetlenie.

Jeśli wybierasz się na dłuższą wycieczkę lista będzie znacznie dłuższa. Musisz pomyśleć, choćby o ubraniach na zmianę czy podstawowych narzędziach, które będą przydatne, jeśli rower ulegnie małej usterce (np. łyżki do opon cyz dętka zapasowa).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Życie Chrześcijan w Królestwie Jordanii

Życie Chrześcijan w Królestwie Jordanii

Materiał oryginalny: Trasy rowerowe w woj. małopolskim. Gdzie w weekend 28 - 29 stycznia? Pomysły na jednodniową wyprawę - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski