Twardo chodzę po ziemi

Redakcja
Udostępnij:
Żaden piłkarz nie ma u mnie carte blanche, decydować będzie aktualna forma

Trener piłkarzy Cracovii Wojciech Stawowy

Trener piłkarzy Cracovii Wojciech Stawowy

Żaden piłkarz nie ma u mnie carte blanche, decydować będzie aktualna forma

   - Panie Trenerze, zwracam się do nowego szkoleniowca III-ligowej Cracovii, niemal wszyscy, kibice i działacze "Pasów", także większość rywali twierdzi, że jesteście wielkim faworytem do zajęcia I miejsca w grupie. Co Pan na to?
   - Wcale nie czuję się 100-procentowym faworytem! Twardo chodzę po ziemi, wiem, że w lidze nie będzie nam wcale łatwo. Jest kilka zespołów, które mają podobne jak my aspiracje, choćby Polonia Przemyśl, Sandecja, Siarka, zobaczymy, co pokaże zmieniony Hutnik. Po drugie - na mecze z nami każdy się mobilizuje w dwójnasób. Cracovia to nadal duża firma. Ale równocześnie wiem, że mamy bardzo dobry zespół, zdolnych piłkarzy, których stać na dużo. Na pewno nie ma jakiejś cudownej recepty na sukces. Praca, praca i jeszcze raz praca.
   - W jakim stylu będzie grała Cracovia? Nacisk położy Pan ofensywę czy na defensywę? Bardziej interesują Pana punkty w lidze czy efektowna, widowiskowa gra?
   - Wiadomo, w lidze najważniejsze są punkty. Najlepiej byłoby grać pięknie i skutecznie. Chciałbym połączyć te dwa elementy. Wiem, że grając dobry futbol, łatwiej nam będzie o punkty. Osobiście jestem zwolennikiem futbolu na tak. Kibice chcą oglądać efektowne, szybkie akcje, dużo strzałów. Taka gra wszystkim się podoba. Ale wiem również, że w żadnej grze zespołowej, a taka jest piłka nożna, niczego nie osiągnie się bez dobrze zorganizowanej gry obronnej. Ale to nie zależy tylko od czterech nominalnych obrońców, gra defensywna zaczyna się już od napastników. Muszą grać agresywnie, przeszkadzać w inicjowaniu akcji ofensywnych rywala. Będziemy grać w ustawieniu 4-4-2, to wymaga od wszystkich dużego zaangażowania tak w defensywie, jak i w ofensywie.
   - Jeden z kibiców napisał do redakcji tak: obawiam się, czy trener Stawowy nie będzie przywiązany do niektórych nazwisk? Nasz Czytelnik miał na myśli byłych graczy Wisły, którzy z Panem przeszli do Proszowianki, a teraz do Cracovii...
   - Mogę zapewnić, że żaden z zawodników nie ma u mnie carte blanche. Nie interesuje mnie, z jakiego klubu zawodnik przyszedł, skąd się wywodzi. Interesuje mnie tylko jego aktualna forma. Kto będzie lepszy, ten będzie grał!
   - A czy nie obawia się Pan, że w razie niepowodzeń kibice Cracovii wypomną Panu wiślackie korzenie?
   - Jestem rodowitym krakowianinem, z krwi i kości. Jako trampkarz zaczynałem w Cracovii. Sprawę stawiam tak: teraz trenuję Cracovię i to jest dla mnie sprawa najważniejsza. Nic innego się nie liczy. Cracovii oddam wszystkie swoje umiejętności i siły. Kibicom proponuję - mniej emocji, jestem trenerem profesjonalistą i niech kibice pod tym kątem mnie oceniają.
   - Cracovia ma trudny start, na cztery pierwsze mecze, trzy gracie na wyjazdach, w Lubartowie, Kielcach i Tarnobrzegu. Ile punktów chce Pan zdobyć w tych meczach?
   - Nie bawię się w matematykę! Ważne jest to, aby zespół do każdego spotkania przystępował maksymalnie skoncentrowany i grał najlepiej jak potrafi. A jak będzie dobra gra, to zapewne ja i kibice Cracovii będziemy mieć też satysfakcję z punktów.
Rozmawiał:
ANDRZEJ STANOWSKI

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie