Ulica Krakowska już się sypie, remont nadaje się do powtórki!

Paweł Chwał
Rafał Sobarny na nowo układa kostkę na ulicy Krakowskiej. Ta, którą ułożono tutaj w 2012 roku, nie chce trzymać się podłoża
Rafał Sobarny na nowo układa kostkę na ulicy Krakowskiej. Ta, którą ułożono tutaj w 2012 roku, nie chce trzymać się podłoża Fot. paweł chwał
Udostępnij:
Tarnów. Ulica Krakowska znów jest rozkopana. Powód? W wyremontowanej ponad trzy lata temu nawierzchni roi się od dziur. Trudno jeździć, a nawet chodzić.

Tarnowianin Kazimierz Kuta omal nie skręcił sobie nogi na ul. Krakowskiej w rejonie Bramy Seklerskiej. Wpadł do szerokiej na metr i głębokiej na kilka centymetrów wyrwy. Kamienne kostki w tym miejscu są w totalnej rozsypce.

- W ulicę wpompowano miliony złotych. Cóż z tego, skoro teraz przypomina pobojowisko. Jak miasto mogło dopuścić do takiej fuszerki? Przecież drogi na niejednej wsi wyglądają lepiej niż Krakowska?! - mówi mocno poirytowany mężczyzna.

Na liczącym ok. 400 metrów odcinku reprezentacyjnej ulicy miejsc, w których można nabawić się bolesnej kontuzji lub uszkodzić samochód, jest co najmniej kilkanaście.

- Wystarczy, że poluzuje się jedna kostka, a sąsiednie jak klocki domina również wypadają i pękają. To stwarza duże zagrożenie dla osób, które korzystają z tej ulicy - przyznaje Krzysztof Kluza, dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.

Wszystkie kawałki porfiru są zbierane i składowane w jednym miejscu, a ubytki fotografowane i dokumentowane. Posłużyć mają jako dowód w sprawie, którą miasto wytoczyło firmie MK Bud, która przebudowywała ulicę Krakowską. Obie strony nie doszły dotąd do porozumienia. Termin pierwszej rozprawy ustalono na 20 stycznia przyszłego roku.

- Domagamy się przywrócenia ulicy do takiego stanu, jaki był zapisany w planach remontu lub zwrotu pieniędzy, za które sami ją naprawimy - mówi Roman Ciepiela, prezydent Tarnowa. W pozwie miasto oszacowało swoje roszczenia na blisko 1,7 miliona złotych.

Prac, które od kilku dni są prowadzone na Krakowskiej, Krzysztof Kluza nie nazywa remontem, ale bieżącym utrzymaniem, które ma zapewnić przejezdność rozsypującej się w oczach trasy. Robotnicy zaczęli od skrzyżowania z ul. Krasińskiego i w kolejnych dniach będą posuwać się w górę ulicy.

- Jezdnia, bez względu na wyrok sądu, musi zostać w przyszłym roku gruntownie wyremontowana. Pieniędzy na to nie mamy, dlatego chcemy odzyskać je od wykonawcy - zaznacza Ciepiela.

Fatalny stan drogi blokuje m.in. plany miasta związane z uruchomieniem nowej linii autobusowej w stronę ul. Wałowej i Rynku.

Sprawę remontu Krakowskiej badała tarnowska prokuratura. Śledczy nie dopatrzyli się jednak nieprawidłowości i postępowanie umorzyli. Orzeczenie uprawomocniło się, bo miasto się nie odwołało.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marta
Jak to jest ,że u nas nigdy nie ma winnych!! ani ci co zamawiali i decydowali ani ci co układali kostkę?
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie