Urodziny miasta z armatnim salutem

Redakcja
O godz. 13 rozpoczęła się wczoraj w tarnowskim Ratuszu uroczysta sesja Rady Miejskiej, zorganizowana z okazji 680-tych urodzin miasta. Rozpoczął ją salut armatni oddany z działa tarnowskiego, Bractwa Kurkowego.

TARNÓW. Uroczysta sesja, przemarsz przedszkolaków, urodzinowy tort na Rynku - tak miasto świętowało swoje 680-lecie

Sala rzeczywiście wyglądała jak za czasów któregoś z renesansowych władców, gdyż większość radnych przybyła w szlacheckich kontuszach. Podobnie ubrali się zresztą dyrektor tarnowskiego Muzeum Adam Bartosz, wicemarszałek Roman Ciepiela, prezydent Ryszard Ścigała i inni lokalni politycy.

Przebrany w staropolski strój był także dyrektor tarnowskiego teatru - Edward Żentara, który odczytał wszem i wobec akt lokacyjny miasta Tarnowa z 1330 r. To właśnie 680 lat temu król Władysław Łokietek nadał Tarnowowi prawa miejskie. A wszystko stało się za sprawą komesa Spicymira, który był wiernym towarzyszem i wojem króla Łokietka. Prawa miejskie Tarnów otrzymał w uznaniu zasług Spicymira.

- To postać niemal zupełnie już dziś zapomniana - mówił nam w przerwie obrad przewodniczący Rady Miejskiej Ryszard Żądło, który ma pomysł, aby w tym roku ufundować księciu przynajmniej tablicę pamiątkową. - Na pewno Spicymir wart jest przypomnienia, bo dał także początek rodowi Tarnowskich, wielce zasłużonemu dla rozwoju miasta.

Podczas wczorajszej uroczystej sesji obecny był także biskup Władysław Bobowski oraz posłanka PO Urszula Augustyn, która również przebrana była za szlachciankę.

Na sesję zaproszono też rodziców, których przynajmniej trzech synów służyło w wojsku. Podczas sesji wręczono im medale za synów. Z okazji urodzin miasta, odznaczenia państwowe przyznano również długoletnim urzędnikom z tarnowskiego magistratu.

Według prezydenta Ryszarda Ścigały, Tarnów rozwija się dziś dynamicznie i z pewnością najbliższe lata powinny wypaść pozytywnie dla miasta.

Prezydent policzył, że wczoraj na sesji było w sumie aż czterech prezydentów miasta z różnych kadencji. Oprócz niego samego, również Roman Ciepiela, Mieczysław Bień i Józef Rojek.

- Wcześniej na placu pod Ratuszem odbyły się słodkie urodziny miasta, podczas którego dzieci z wszystkich tarnowskich przedszkoli wypuściły 1330 baloników wypełnionych helem - relacjonował Ryszard Ścigała.

Cytował również Romana Brandstaettera, który w jednej ze swoich książek napisał, że Tarnów wśród polskich miast ma w sobie najwięcej z klimatu włoskich miasteczek. Brakuje tu tylko błękitnego nieba i morza bijącego o stoki Góry Świętego Marcina.

Wczorajsza sesja Rady Miejskiej nie była jedynym elementem urodzinowych obchodów Tarnowa. Odbył się też m.in. przemarsz setek przedszkolaków spod pomnika króla Władysława Łokietka na ul. Wałowej - na płytę tarnowskiego Rynku, gdzie dzieci wypuściły 1330 baloników i zajadały się urodzinowym tortem, ufundowanym przez miasto. Przedszkolakom w przemarszu towarzyszył na koniu osobiście król Łokietek wraz z dzielnymi wojami.

Wczoraj wieczorem odbył się także wernisaż wystawy pn. "Na zawsze Tarnów" w Tarnowskim Centrum Kultury. Jest ona kontynuacją wcześniejszej wystawy "Kocham Tarnów". Tym razem ma charakter interaktywny, gdyż przygotowana została z użyciem 21 monitorów LCD i dwóch ekranów. Przedstawia jak wyglądał będzie Tarnów w przyszłości.

Janusz Smoliński

janusz.smolinski@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie