V liga - Wadowice

Redakcja
Babia Góra: Balcer - Stróżak, E. Sitarz, G. Sitarz, Krowicki - Bielarz, Zajda, Brańka, Wajdzik - Świerkosz, Kulig (65 Kowaliczek).

Babia Góra Sucha Beskidzka - Skawa Wadowice 0-0

 Sędziował Krzysztof Pękala z Oświęcimia. Żółte kartki: G. Sitarz, E. Sitarz - Worytko. Widzów 200.
 Skawa: Odrowąż - Worytko, Gurdek, Madej, Radoń - Dyrcz, Miarka (57 Gąsiorowski), Wiecheć, Figura (56 Graca) - Jamróz, Mikołajczyk.
 Niewiele brakowało, aby już w pierwszych sekundach Mikołajczyk zaskoczył Balcera. Potem jednak przewagę mieli już gospodarze. Najlepsze okazje zmarnowali Kulig, którego główkę w 18 min obronił bramkarz Skawy, oraz Wajdzik w 40 min. Po jego strzale z bliska piłka przeszła obok słupka.
 Pierwsze minuty po przerwie znów należały do gospodarzy, ale z upływem czasu coraz częściej atakowali goście, a najgroźniejszy był Mikołajczyk. Po jego zagraniu i strzale Dyrcza w 56 min piłka odbiła się od słupka. Tuż przed końcem piłkę, która po jego strzale zmierzała do pustej bramki zatrzymał Stróżak. Po drugiej stronie znakomitą szansę zaprzepaścił Krowicki, który z 9 metrów strzelił nad poprzeczką. (BK)

Przebój Wolbrom - Hejnał Kęty 2-0 (1-0)

 1-0 Guzek (45), 2-0 Maciora (70). Sędziował Józef Medoń z Wadowic. Żółte kartki: Nowak, Ziaja - Pielesz. Widzów 150.
 Przebój: Stolarski - Witkowski, Nowak, Ziaja, Hudziński - Banyś, Koterba, Gajos (63 Maciora), R. Szybalski - Wójcicki (85 Opiłka), Guzek (69 Marchajski).
 Hejnał: Szymalski - Żmuda, Tomala, Pielesz, Gołba - Kula (69 Gabryś), Drewniany (59 Ryłko), Kowalczyk (73 Szklarczyk), L. Młocek - Stwora, Mikołajczyk.
 Pierwszą sytuację do zdobycia gola zmarnowali kęczanie. W 11 min Drewniany posłał piłkę z 6 metrów ponad poprzeczką. Tuż przed przerwą przycisnęli gospodarze. Dwukrotnie Tomasz Wójcicki był bliski pokonania Szymalskiego. Wreszcie Nowak w obawie, że arbiter zarządzi przerwę szybko wyrzucił piłkę z autu do Banysia. Ten z kolei przedłużył do Guzka, który już skutecznie "główkował".
 Wynik meczu ustalił Maciora, który precyzyjnym strzałem tuż przy słupku zupełnie zaskoczył bramkarza gości. Kęczanie odpowiedzieli strzałem Gołby, ale Stolarski był na posterunku. (zab)

LKS Jawiszowice - Bolesław Bukowno 1-1 (0-1)

 0-1 Durzyński (12), 1-1 Pawela (84). Sędziował Piotr Medoń z Wadowic. Żółte kartki: Korczyk - Lekston, Waszkiewicz. Widzów 200.
 LKS: Błaś - M. Wójcik, Wasilak, Przeczek, Bąk - K. Jarosz (77 Pawela), Długosz, Klakla, Włodarski (46 A. Wójcik) - Korczyk, Zając (46 Wróbel).
 Bukowno: Piętak - Duch, Szczepanowski, Szymczyk, Semeniuk - Waszkiewicz (30 R. Szczypczak), Lekston, Dziedzic, Durzyński (70 Stala 80 Kwieciań) - Januszek, Szatan.
 Stało się. Piłkarze z Bukowna stracili w Jawiszowicach nie tylko pierwszą bramkę, ale także pierwsze punkty, które kosztowały podopiecznych Krzystofa Ducha utratę przodownictwa w tabeli. "Dżokerem w talii" Mariusza Wójcika okazał się weteran jawiszowiczan - Czesław Pawela, który kilkanaście minut po wejściu na boisko sfinalizował akcję Klakli z Wasilakiem. - Straciliśmy dzisiaj cenne punkty na własne życzenie - ocenił trener gości Krzysztof Duch.
 Wszystko rozpoczęło się jednak zgodnie z planem, czyli od szybkiego prowadzenia gości, którzy już w 12 minucie objęli prowadzenie. Po szybkim rozegraniu piłki przez Lekstona z Dziedzicem, celnym strzałem popisał się Durzyński. (zab)

Korona Lgota - Beskid Andrychów 2-2 (1-2)

 1-0 Opach (15 karny), 1-1 Walczak (23 karny), 1-2 Walczak (35 karny), 2-2 Opach (71 karny).
 Sędziował Tadeusz Janik z Oświęcimia. Żółta kartka Kudłacik. Widzów ok. 300.
 Korona: Feliksik - Jedynak, S. Drygała, Gągolski, Lemański - Kasprzyk, Malczyk (72 Maciejowski), Opach, R. Drygała (70 Bigaj) - Dąbek (78 Kramarz), Nowak.
 Wszystkie bramki w tym spotkaniu padły po rzutach karnych. Pierwszego sędzia podyktował w 15 min, egzekutorem był grający trener gospodarzy Stanisław Opach. Kudłacik zdołał co prawda obronić strzał, jednak Opach przytomnie z dobitki umieścił piłkę w siatce. Kolejne bramki były dziełem Walczaka. Wynik spotkania w 71 minucie ustalił Opach.
 Sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Nowak, a w ostatnich minutach andrychowian przed utratą bramki uratował słupek. (PIM)

Leskowiec Rzyki - Stanisławianka Stanisław 1-2 (1-0)

 1-0 S. Młocek (30), 1-1 Sarapata (47), 1-2 J. Koczur (54).
 Sędziował Marek Brańka z Wadowic. Żółte kartki: Hatala, S. Młocek - Żyła, K. Koczur. Widzów ok. 100.
 Leskowiec: Bury - Hatala, Cibor, Zieliński, T. Młocek (78 Brożyna) - Misiek, Gawron, Gibas, S. Młocek - Ryłko (75 Socha), Siwiec.
 Stanisław: Gnojek - Ryłko, T. Barcik, Sarapata, Ł. Jurek - Żyła, P. Wilk, D. Wilk, M. Barcik - K. Koczur, J. Koczur.
  W 10 min Sławomir Młocek posłał piłkę w długi róg bramki. Do końca pierwszej połowy, mimo naporu gości, wynik pozostał bez zmian. Za to druga część spotkania, chociaż to właśnie gospodarze w większości byli przy piłce, należała już całkowicie do Stanisławianki. Zaraz po przerwie, w 47 min, wyrównującego gola strzelił Sarapata. Bramka padła po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Sytuacja powtórzyła się kilka minut później. Tym razem szczęśliwym strzelcem został Jacek Koczur.

(PIM)

(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie