W ciemię bity: O problemie narodu

Wlodzimierz Jurasz
Wlodzimierz Jurasz
Udostępnij:
Pamiętacie Państwo taką słynną przed laty scenę filmową? – King, to się nie da zrobić… - mówi ponętna blondynka do trzymającej ją w dłoni olbrzymiej małpy. Nie bardzo wiem, o co w tej scenie chodziło, ale na świecie jest wiele rzeczy, których „nie da się zrobić”. A mimo to wciąż ktoś próbuje.

Najważniejszą z nich jest utopijne państwo doskonałe, najczęściej przybierające formę unii dwóch lub więcej, a najlepiej (tzn. najgorzej) wszystkich państw świata. Najnowsza forma budowania utopii to coraz częściej pojawiające się głosy o likwidacji granicy między Polską a Ukrainą, albo wręcz o stworzeniu Unii, na wzór dawnej Rzeczpospolitej Obojga (czy też Trojga) Narodów – mającej stać się przeciwwagą dla imperialnych zapędów Rosji.

Pal sześć wątpliwości dotyczące niezabliźnionych ran, nieprzezwyciężalnych(?) zaszłości w historii naszych narodów. Problem jest natury ogólniejszej – jeszcze nigdy w historii nie udało się powołać takiego trwałego ponadpaństwowego tworu, do tego funkcjonującego bezkonfliktowo. I proszę nie stawiać mi przed oczy wyidealizowanego obrazu unii Polski z Litwą – konflikty tliły się przez stulecia, niekiedy przybierając formy intensywne (spór o Wilno i tzw. bunt generała Żeligowskiego, zbrodnia w Ponarach), czasem zabawne (kto zlał Krzyżaków pod Grunwaldem: Jagiełło czy Witold), zawsze szkodliwe i uciążliwe (kończący? się spór o pisownię polskich nazwisk).

Taka unia nigdy się nie udała. Rozpadła się Unia Kalmarska, Szkoci wciąż kombinują, jak się oderwać od Angoli, podziały wywołane amerykańską wojną secesyjną do dziś kształtują tam scenę polityczną, o tragedii byłej Jugosławii strach wspominać, na naszych oczach rozlatuje się absurdalny projekt zdominowanej przez Niemców UE, którą powołano właśnie dla powstrzymania

imperialnych zapędów Niemiec… Nawet Czesi rozstali się ze Słowakami, na szczęście, jak to oni, spokojnie, przy piwie. Bo czymś innym jest wspólna państwowość, a czym innym zwyczajne, choć solidne sojusze. Takie jak (mam nadzieję) NATO czy planowane Trójmorze.

To się po prostu nie da zrobić. Tkwią w ludziach uwarunkowania nie do przeskoczenia. Jak pisał Zbigniew Herbert w wierszu „Rozważania o problemie narodu”: „buntowałem się/ ale sądzę że ten okrwawiony węzeł/ powinien być ostatnim jaki/ wyzwalający się/ potarga”…

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Liga Mistrzyń nie dla łodzianek

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie