Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

W Krakowie powstaje nowe hospicjum domowe. Rozmowa z Beatą Harasimowicz z KOLPING Polska

Aleksandra Łabędź
Aleksandra Łabędź
Czasami osobiste doświadczenie daje bodziec do stworzenia czegoś wielkiego. Rozmowa z Beatą Harasimowicz z KOLPING Polska
Czasami osobiste doświadczenie daje bodziec do stworzenia czegoś wielkiego. Rozmowa z Beatą Harasimowicz z KOLPING Polska Pixabay.com
Rozmawiamy z Beatą Harasimowicz pomysłodawczynią i współzałożycielką nowego Hospicjum Domowego im. bł. ks. Adolpha Kolpinga. Nowa inicjatywa, która powstaje w stolicy Małopolski, jest odpowiedzią na wielką potrzebę wsparcia osób terminalnie chorych, ich rodzin i bliskich mieszkających w Krakowie i okolicach, a także własnym doświadczeniem jego pomysłodawczyni. Hospicjum domowe ma objąć swoją opieką pacjentów już w drugim kwartale 2024 roku. Najpierw jednak potrzebne jest wsparcie.

Co wpłynęło na decyzję o utworzeniu w Krakowie hospicjum?

Hospicjum domowe jest naszą odpowiedzią na trudną sytuację osób terminalnie chorych, ich rodzin i bliskich mieszkających w Krakowie i okolicach. Na decyzję o utworzeniu Hospicjum Domowego im. bł. ks. Adolpha Kolpinga miały wpływ między innymi moje osobiste doświadczenia i przekonanie się „na własnej skórze”, jak duża jest skala problemu z dostępem do hospicjum domowego.

Być może więcej osób ma podobne osobiste doświadczenie. Jak ono wyglądało u Pani?

W lipcu 2019r. u mojego Taty wykryto raka. Po szczegółowych badaniach okazało się, że nie ma już możliwości przeprowadzenia operacji, ani dalszego leczenia. Tata z dnia na dzień został wypisany ze szpitala i przewieziony do domu. Stanęłam w obliczu zapewnienia mu pełnej opieki: medycznej i pielęgnacyjnej. Mimo, że Tata był osobą cierpliwą i wdzięczną za każdą pomoc, była to dla mnie sytuacja bardzo trudna. Nie wiedziałam, czy dam radę wszystko zrobić dobrze. Bałam się, że popełnię jakiś błąd i zaszkodzę Tacie. Zaczęłam więc starać się o pomoc hospicjum domowego, by mógł być w domu, blisko rodziny, ale z fachową pomocą medyczną. Okazało się, że w Krakowie funkcjonuje zaledwie kilka takich hospicjów. Obdzwoniłam wszystkie. Jednak nigdzie nie było możliwości otrzymania wsparcia, wszędzie kolejka oczekujących - w jednym 12 osób oczekujących, w drugim 18, w trzecim 10. Usłyszałam: 3 tygodnie czekania, aż niestety „zwolnią się” miejsca. Pomyślałam: Tak nie może być. Dla mnie to jest straszne, że osoba chora czeka na śmierć innego chorego. W końcu udało mi się zdobyć pomoc hospicjum domowego, ale z Miechowa. Wsparcie krakowskiego hospicjum, Tata, by po prostu nie doczekał.

Rozumiem, że to trudne doświadczenie było dla Pani bodźcem by zacząć działać.

Po śmierci mojego Taty, pomyślałam, że można i trzeba pomóc naprawić tę trudną sytuację związaną z brakiem dostępu do hospicjów. „Czasy Wam pokażą, co należy czynić” – to słowa Patrona organizacji KOLPING Polska, w której pracuję już prawie 30 lat, a od 20 jestem również członkiem zarządu. Doszłam do wniosku, że mimo, iż od kilkunastu lat organizujemy pomoc dla seniorów - zajmujemy się osobami starszymi, samotnymi, to jednak to nie wystarcza. Zarząd KOLPING Polska podjął decyzję, że uruchomimy nowe hospicjum domowe w Krakowie. Podjęliśmy się tej misji, mimo, że zdajemy sobie sprawę z tego, jakim wyzwaniem jest utrzymanie i zapewnienie ciągłej opieki dla zgłaszających się chorych i ich rodzin. Na razie nie mamy zapewnionego finansowania z NFZ, ale nie chcemy czekać, bo osoby w stanie terminalnym już teraz potrzebują zaopiekowania się, a wspólny czas w domu dla osób chorych i ich rodzin jest bezcenny.

Dla kogo krakowskie hospicjum?

Z hospicjum domowego może skorzystać pacjent, u którego zakończyło się leczenie przyczynowe, czyli nie ma już możliwości wyleczenia z choroby, a który jednocześnie chciałby spędzić ostatnie chwile w domu, pod opieką bliskich. Najczęściej są to osoby chore onkologicznie. Dla KOLPINGA nie oznacza to jednak, że hospicjum domowe jest dla tych, którzy właśnie umierają. Naszym zdaniem, jest ono dla tych, którzy chcą przeżyć tę resztę życia bez bólu i innych objawów choroby, w dobrej kondycji psychicznej, otoczeni miłością bliskich. Wierzymy, że na ostatnim etapie życia jeszcze wiele można zrobić dla pacjenta. Dlatego w ramach naszego hospicjum chory otrzyma pomoc i wsparcie lekarza, pielęgniarki, fizjoterapeuty, leczenie farmakologiczne, czy uśmierzenie bólu. Ale też będziemy bardzo dbać o wsparcie psychologiczne dla chorego i jego bliskich. Wierzymy, że czas spędzony pod opieką hospicjum domowego, będzie czasem ŻYCIA.

Dlatego planując otwarcie hospicjum rozpoczęliśmy też kampanię pod hasłem ŻYCIE. DO KOŃCA, aby uzmysłowić wszystkim, że pobyt w hospicjum domowym to czas na celebrowanie każdej chwili, pogłębianie relacji z bliskimi, cieszenie się z życia - blisko rodziny. Priorytetem jest dla nas życie godne, bezpieczne i bez bólu.

Jak w praktyce będzie wyglądało oferowane przez Was wsparcie?

Otwieramy domowe hospicjum, czyli będziemy się opiekować chorymi, którzy zdecydują się pozostać w swoich domach. Już w drugim kwartale 2024 roku planujemy objęcie opieką pierwszych pacjentów. W hospicjum domowym wizyty pielęgniarskie odbywają się co najmniej 2 razy w tygodniu, a lekarskie co najmniej 2 razy w miesiącu. W zależności od potrzeb mogą odbywać się częściej.

Wizyty pozostałego personelu, jak fizjoterapeuty, czy psychologa, ustala indywidualnie lekarz mając na uwadze stan pacjenta. W ramach hospicjum uruchomimy też bezpłatną wypożyczalnie sprzętu medycznego i rehabilitacyjnego (np. koncentratory tlenu, inhalatory, łóżka z materacami przeciwodleżynowymi, wózki inwalidzkie). Chorzy i ich bliscy będą też mogli liczyć na opiekę duszpasterską oraz wytchnieniową, realizowaną przez naszych wolontariuszy.

Hospicjum to nie tylko wsparcie dla osób chorych, ale też dla ich bliskich.

Po pierwsze potrzebna jest pomoc w ogarnięciu najprostszych czynności medycznych, takich jak podawanie zastrzyków, inhalacje, podawanie lekarstw czy mierzenie poziomu cukru. Często członkowie rodziny osób chorych otrzymują informacje o zakończeniu leczenia bliskiej osoby z dnia na dzień i nie potrafią wykonywać tych czynności. Ja na przykład z dnia na dzień musiałam nauczyć się robić zastrzyki czy aplikować lekarstwa, podłączyć koncentrator tlenu. Personel hospicjum może właśnie poinstruować, jak te czynności prawidłowo wykonywać, zwróci uwagę, co jest ważne, jak monitorować stan chorego.

Po drugie opieka nad chorym wymaga całodobowego zaangażowania, więc nie ma możliwości mieć kogoś fachowego pod ręką w każdej chwili. Dlatego trzeba się też pewnych rzeczy nauczyć, najlepiej pod fachowym okiem. Ważny jest tez instruktaż, jak pielęgnować chorego, tak by starczyło sił i dbając o własne zdrowie.. To też wymaga wiedzy i umiejętności, które może zapewnić spotkanie i profesjonalne przyuczenie. Często osobą opiekującą jest również osoba starsza, wtedy to tym bardziej ma znacznie.

Trzeci obszar to wsparcie psychologiczne dla rodziny osoby terminalnie chorej, która jest w bardzo trudnej sytuacji. W naszym hospicjum planujemy też uruchomić wolontariat, który choć trochę odciąży osobę opiekującą się chorym. W Krakowie, gdzie liczba osób w wieku poprodukcyjnym dynamicznie wzrasta, a młodzi niejednokrotnie wyjeżdżają za granicę – starsze osoby muszą sobie sami poradzić. Dlatego wsparcie w zrobieniu zakupów czy sama obecność wolontariusza znaczy wiele.

Co już udało Wam się zrobić?

Jesteśmy na etapie przygotowań do uruchomienia hospicjum - aktualnie tworzymy zespół specjalistów oraz zakupujemy sprzęt rehabilitacyjny, który będzie nieodpłatnie wypożyczany naszym podopiecznym dla ułatwienia ich codziennego funkcjonowania w warunkach domowych. Jesteśmy też w trakcie planowania remontu magazynu na sprzęt oraz biura hospicjum, gdzie będziemy mogli przyjąć szukających pomocy oraz zorganizować „papierkową robotę”. Postępy w realizacji działań można śledzić na bieżąco w naszych mediach społecznościowych - na stronie www.zyciedokonca.pl

Nie ukrywam, że aktualny etap to jednak przede wszystkim szukanie środków finansowych na zabezpieczenie działalności hospicjum. Do tej pory pozyskaliśmy dotację, która częściowo pokrywa koszty jego przygotowania i uruchomienia. Otrzymaliśmy też pierwsze darowizny, przede wszystkich od członków naszej organizacji KOLPING Polska. Największą bolączką jest w tej chwili brak kontraktu z NFZ, ale liczymy, że za 2-3 lata to się zmieni. Środki na działalność musimy więc na razie zapewnić sami.

Przygotowanie i pierwszy rok działania hospicjum to koszt 600 tys. zł. Dzięki tej kwocie będziemy w stanie objąć kompleksowym wsparciem piętnastu pacjentów równocześnie. Oczywiście liczba podopiecznych, którym będziemy świadczyć w ciągu roku pomoc, będzie znacznie wyższa. Średni czas przebywania osoby pod opieką hospicjum domowego wynosi kilka tygodni. Liczymy, że znajdą się też ludzie dobrej woli, którzy wesprą nasze działania. Dlatego w tym miejscu, chciałabym poprosić Ciebie, drogi Czytelniku o przekazanie darowizny na rzecz prowadzenia Hospicjum Domowego im. bł. ks. Adolpha Kolpinga. Wpłaty można dokonać na specjalnie wydzielone konto bankowe lub za pomocą płatności on-line przez stronę www.zyciedokonca.pl Każda wpłata jest cenna!

KOLPING Polska jest ogólnopolską organizacją społeczną skupiającą lokalne grupy działania – stowarzyszenia zwane Rodzinami Kolpinga. KOLPING Polska prowadzi szeroką działalność w szczególności na rzecz wsparcia bezrobotnych w poszukiwaniu godnej pracy, młodych osób wzmacniając ich kompetencje społeczne oraz samotnych seniorów zachęcając do wspólnego działania. Aktywizuje też liderów społecznych, by rozwijali swoje umiejętności w pracy społecznej na rzecz innych.

Oto najcenniejsze marki na świecie!

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: W Krakowie powstaje nowe hospicjum domowe. Rozmowa z Beatą Harasimowicz z KOLPING Polska - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski