W podtopionych gminach powiatu woda opada

Redakcja
Rodzina państwa Królikowskich w Jeziorzanach do swojego domu może dostać pontonem, a do domu mamy (na drugim planie) brnąc w wodzie po pas FOT. EWA TYRPA
Rodzina państwa Królikowskich w Jeziorzanach do swojego domu może dostać pontonem, a do domu mamy (na drugim planie) brnąc w wodzie po pas FOT. EWA TYRPA
RAPORT PO POWODZI. Teraz zacznie się wielkie sprzątanie i szacowanie strat. Pomoc

Rodzina państwa Królikowskich w Jeziorzanach do swojego domu może dostać pontonem, a do domu mamy (na drugim planie) brnąc w wodzie po pas FOT. EWA TYRPA

W pomoc przy powodzi zaangażowali się strażacy i mieszkańcy. W gminie Czernichów, Skawina i Liszki pomagało wojsko z amfibiami i łodziami do ewakuacji i przewozu żywności. Wczoraj z partnerskiego powiatu monachijskiego do pomocy przyjechało pięciu druhów z wysokowydajną pompą. - Najpierw zostali skierowani do Jeziorzan w gminie Liszki, w sobotę i w niedzielę pojadą do innych zalanych miejscowości - powiedział nam Józef Krzyworzeka, starosta krakowski.

Błędy, jakich można było uniknąć

Zdaniem starosty można było poprawić organizację i szybkość podejmowania decyzji w niektórych gminnych sztabach.

Wały nie są konserwowane albo wcale, albo w takim stopniu, jak tego wymagają. Te chroniące Radziszów od Skawinki, remontowano 6 lat temu, ale zostały przerwane. Nie pomogło też podniesienie ich o 40 cm - woda się przez nie przelała. W Kopance przy wylewaniu wody z rozlewiska do Wisły, obciążone wodą węże wyżłobiły w wałach przerwę, którą strażacy uszczelniali. Dzięki ich aktywnej pracy oraz pomocy mieszkańców uratowano wały m.in. w Kłokoczynie, Rusocicach, Kopance a także w gminie Igołomia-Wawrzeńczyce, gdzie przez dwie noce wały uszczelniano ponad 25 tysiącami worków napełnionych tysiącem ton piasku.

Nie spełniły swojej roli nieudrażniane rowy melioracyjne i przepusty o zbyt małej średnicy. O tym, że warto w nie inwestować przekonali się mieszkańcy Rącznej. - Spore nakłady poczynione w ostatnich latach na meliorację uratowały naszą wioskę przed zalaniem. Były tylko podtopienia piwnic - twierdzą Krzysztof Krupa i Piotr Tyrka, strażacy i radni z tej miejscowości.

Nie budować na terenach zalewowych

W większości przypadków ludzie nadal chętnie budują domy na terenach zalewowych licząc, że powódź ich nie dotknie. Gminy powinny w studiach planowania przestrzennego wyznaczać szerokie pasy ochronne rzek. - Tymczasem presja ludzi jest ogromna. Mają działkę i koniecznie chcą na niej budować dom. Teraz w planach jest zakaz budowy na terenach zalewowych, ale większość domów powstawała, gdy nie było planu i budowano się na podstawie "wuzetek" - mówią radni z Rącznej.

Pompować czy nie?

- Nie powinno się pompować wody ze studni czy z piwnic do czasu, gdy woda nie wejdzie do koryta, bo napłynie w podwójnej ilości - przekonuje Jerzy Bakalarz, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Skawinie. Wysysając wodę pompami powiększa się cieki wodne, przez które dostaje się jej więcej. Są sytuacje, gdy trzeba to zrobić, np. gdy stan wody podnosi się i grozi zalaniem wyższych kondygnacji. - Teraz, kiedy woda opadła będzie prowadzona akcja wypompowywania i wielkiego sprzątania - mówi Krzysztof Karczewski, przewodniczący rady Powiatu w Krakowie i prezes OSP Skawina I.

Wodociągi i kanalizacja

W wioskach w gminie Igołomia-Wawrzeńczyce, gdzie nie ma wodociągów, woda ze studni nie nadaje się do spożycia. Wczoraj Państwowa Straż Pożarna rozwiozła beczkowozami 18 tysięcy litrów wody. Akcja będzie kontynuowana dzisiaj. Także od czterech dni woda w beczkach dostarczana jest do Woli Radziszowskiej. W Przegini Duchownej (gm. Czernichów), zalana była oczyszczalnia ścieków, ale już została uruchomiona. Woda podmyła także budowaną oczyszczalnię w Wołowicach.

Nieprzejezdne drogi powiatowe

Do wczoraj zamknięte były drogi w: Kleszczowie (gm. Zabierzów), Olszowicach, Ochojnie (gm. Świątniki Górne), Kopance, Radziszowie, Woli Radziszowskiej (gm. Skawina), Piekarach (gm. Liszki).

Zamknięte są przeprawy promami przez rzekę Wisłę w Jeziorzanach-Kopance oraz Czernichowie-Brzeźnicy. Jak powiedzieli nam mieszkańcy Czernichowa, woda przy przeprawie była niższa niż w 1997 i 2001 r. Na budynku przy wjeździe na prom, umieścili pamiątkowe płytki wskazujące poziom wody w czasie tamtych powodzi. Do nich tym razem woda nie doszła.

Za wcześnie na ocenę strat

Zdaniem starosty i szefów gmin najważniejsze, że udało się uratować wały wiślane, nad którymi leżą sołectwa gmin: Czernichów, Igołomia-Wawrzeńczyce, Liszki, Skawina. Jednak sporo domów zostało podtopionych.

Samorządowcy z poszkodowanych gmin nie potrafią jeszcze oszacować szkód. - Monitorujemy sytuację, ale nie jesteśmy jeszcze w stanie ocenić strat, bo np. przyczółki mostu na Cedronie w Woli Radziszowskiej są nadal zasłonięte wodą i nie widać w jakim stopniu uległy zniszczeniu. Na pewno kilka milionów złotych będzie kosztować odbudowa najbardziej zniszczonej drogi powiatowej w Ochojnie. Teren jest tam podatny na osuwanie się. Obiekty powiatowe nie ucierpiały, sprawdzamy czy woda nie podeszła pod budynek Przy Moście w Krakowie, gdzie mieści się wydział geodezji. Zaniepokoił nas zapadnięty chodnik, w którym pojawiła się woda - powiedział nam starosta Krzyworzeka.

- Powołaliśmy dwie komisje: jedna oceni straty w infrastrukturze, druga - straty w uprawach - mówi Józef Rysak, wójt gminy Igołomia-Wawrzeńczyce. Także, jak dowiedzieliśmy się od Stanisława Żaka, wiceburmistrza Skawiny, dzisiaj i jutro drogi będzie kontrolować specjalna komisja.

Ewakuacja

Wszystkie gminy zapewniły miejsca dla osób, głównie w szkołach, które trzeba było ewakuować. Władze gminy Zabierzów znalazły lokum w hotelach funkcjonujących w gminie. Zdecydowana większość osób z zagrożonych terenów, wolała pojechać do rodzin. Ostatnią grupą ewakuowaną w czwartek późnym wieczorem było 30 mieszkańców Jeziorzan z przysiółka Kutek. Taka sama liczba mieszkała przez dwie doby w szkołach w Igołomi i Wawrzeńczycach.

Czego zabrakło?

Na pewno brakowało pomp wysokiej wydajności, które później dostarczało wojsko. Szefowie gmin nie chcą oceniać organizacji, bo sytuacja zmieniała się z minuty na minutę a poszkodowani ludzie byli zdenerwowani. Strażacy tak zawodowi, jak i ochotnicy dwoili się i troili. Teraz samorządy będą analizować sytuację i zastanawiać się nad zakupami sprzętu na wypadek powodzi, m.in. pomp.

Placówki oświatowe

W gminie Skawina od czwartku czynne są wszystkie szkoły (do środy zawieszone były zajęcia w Radziszowie i Woli Radziszowskiej). - Jednak rodzice z terenów zalewowych zostawiają dzieci w domu. Tylko kilkoro przyszło do szkoły w Kopance, a w Pozowicach nie zjawiło się żadne - powiedział nam Paweł Kolasa, kierownik Wydziały Edukacji. Także do gimnazjów z tego terenu przyjeżdża mało uczniów.
W nadwiślańskich Rusocicach we wtorek w szkole były prawie wszystkie dzieci, w środę przyszło kilkanaścioro, w czwartek nie było ani jednego, a wczoraj było dwanaścioro. - Nie odwołaliśmy zajęć i poinformowaliśmy rodziców, że szkoła jest czynna oraz, że zapewniamy zajęcia dydaktyczne, ale po wtorkowym i środowym alarmie, niektórzy rodzice wywieźli dzieci z Rusocic. Wszystkie, które przychodzą, znajdują opiekę - mówi dyrektorka SP, Janina Kraczka, która nie ukrywa zadowolenia z powstania przy budowie chodników kanalizacji deszczowej. Przedtem woda z dachu odprowadzana była na przyszkolne podwórko. Gdyby nie to rozwiązanie na pewno szkoła byłaby zalana, a niedawno została wyremontowana. Nauczyciele powynosili na górę wszystkie pomoce i sprzęt.

Nadal zamknięte są szkoły w Piekarach i Jeziorzanach, gdzie stacjonuje wojsko. - Od poniedziałku dla dzieci z tych szkół uruchomimy zajęcia opiekuńcze w Gimnazjum w Liszkach, gdzie dowiezione będą gminnym transportem. Może od wtorku, po kontroli stanu budynków, uda się otworzyć obie szkoły - mówi Paweł Lipowczan, wicewójt lisieckiej gminy.

Ubezpieczenia

Sporo posesji nie jest ubezpieczonych. Nie tylko dlatego, że właściciele nie chcieli tego zrobić, ale ponieważ niektóre firmy ubezpieczeniowe nie chcą wystawiać polis na budynki stojące na terenach zalewowych. Firmy zobowiązały się do szybkiej oceny szkód i wypłacania ludziom pieniędzy.

EWA TYRPA

ewa.tyrpa@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie