W sprawie ks. Mieczysława Malińskiego

Redakcja
Był z nami w trudnych czasach naszego dzieciństwa i naszej młodości. Zawdzięczamy mu bardzo wiele. Teraz naszym obowiązkiem jest być razem z nim. Do całej prawdy i tylko prawdy o ks. Mieczysławie Malińskim mamy prawo nie tylko my, byli jego uczniowie i przyjaciele, ma też prawo do prawdy w społeczeństwie o sobie samym ks. Mieczysław Maliński. Nie mamy ani obowiązku, ani powodów, aby polegać na opiniach osób trzecich. Uważamy natomiast, że mamy prawo dostępu do tych samych materiałów i dokumentów, na podstawie których historycy IPN-u, ks Tadeusz Isakowicz-Zaleski oraz środki masowego przekazu informowali społeczeństwo o ks. Mieczysławie Malińskim jako o współpracowniku SB. Od Instytutu Pamięci Narodowej oczekiwaliśmy i oczekujemy rzetelnego i uczciwego opracowywania najnowszej historii Polski, a nie medialnych przecieków i sensacji oraz wynikających z nich afer.

Gorąca poczt@

Byli uczniowie
••@••
Przykre, ksiądz Mieczysław Maliński tyle publikował na łamach "Dziennika Polskiego", m.in. cykl felietonów "Odkrywanie świata", pokolenia czytelników wychowywały się na jego książkach. Dzisiaj, kiedy czytam tekst na pierwszej i czwartej stronie mojej ulubionej gazety, zastanawiam się, ile dobrego, a ile złego wnoszą w nasze życie publikowane materiały.
Marek Jarmuła

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie