Wciąż nie wiadomo, czy winę ponosi lekarz. Na rozstrzygnięcie potrzeba kilku miesięcy

Julita Majewska
Udostępnij:
Kupienin koło Szczucina. Są już znane wyniki sekcji zwłok mieszkańca Kupienina, którego śmierć kilka tygodni temu przedwcześnie stwierdził lekarz pogotowia.

Do tragicznego zdarzenia doszło pod koniec kwietnia tego roku. Lekarz, będący na nocnym dyżurze w pogotowiu w Dąbrowie Tarnowskiej, stwierdził zgon 72-letniego pacjenta. Po dwóch godzinach okazało się jednak, że pacjent żyje.

Lekarz, który miał tylko wypisać kartę zgonu rozpoczął resuscytację pacjenta. Po tygodniowym pobycie na oddziale OIOM dąbrowskiego szpitala pacjent jednak zmarł. Na wniosek dyrekcji szpitala postępowanie wszczęła dąbrowska prokuratura. Ma wyjaśnić, czy błąd lekarza mógł być przyczyną zgonu.

Jak wykazała sekcja zwłok zmarłego, przyczyną śmierci było niedokrwienne uszkodzenie mózgu, które nastąpiło po zatrzymaniu krążenia i długotrwałej reanimacji.

- Nie można na tym etapie stwierdzić, czy lekarz popełnił błąd. Muszą wypowiedzieć się biegli. Za kilka dni będziemy przesłuchiwać lekarzy oraz ratowników, którzy mieli kontakt ze zmarłym - mówi Waldemar Malec, prokurator rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej.

Na ostateczne ustalenia trzeba będzie poczekać nawet kilka miesięcy. Rodzina poszkodowanego jest przekonana o winie lekarza. Mężczyzna leczył się na dolegliwości związane z miażdżycą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie