Więcej braterstwa niż nienawiści...

Redakcja
- We wspólnej historii Polski i Ukrainy więcej było współpracy i braterstwa niż nienawiści - powiedział Jerzy Buzek. - Dziś możemy się zwrócić do cieni naszych przodków: Polska i Ukraina są razem - jak wolni z wolnymi i równi z równymi.

(GEG)

 (INF. WŁ.) Premierzy Polski - Jerzy Buzek i Ukrainy - Wiktor Juszczenko odsłonili wczoraj na cmentarzu Rakowickim w Krakowie pomnik upamiętniający pochowanych tam żołnierzy i cywilów narodowości ukraińskiej. Przedstawiciele Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego, Polskiego Autokefalicznego Kościoła prawosławnego i Kościoła katolickiego odmówili modlitwę ekumeniczną i poświęcili monument.
 Prezydent Krakowa Andrzej Gołaś podkreślił, że dla umocnienia stosunków polsko-ukraińskich konieczne jest teraz oddanie drugiego dzieła, czyli cmentarza polskiego we Lwowie. - Chcemy odnowienia tego cmentarza - powiedziała nam Tatiana Kruszelnicka, radna Lwowa od trzech kadencji. - Chcemy jednak, by był to cmentarz wojskowy, a nie pomnik chwały oręża polskiego na Ukrainie. Kilka lat temu uzgodniono, że nie będą odnawiane niektóre szczegóły, a teraz dyskusja na ich temat zaczyna się na nowo.
 - Inspiracją do budowy pomnika była wizyta radnych Lwowa w Krakowie - powiedział "Dziennikowi" Stanisław Handzlik, przewodniczący Rady Miasta Krakowa, inicjator przedsięwzięcia i przewodniczący Komitetu Honorowego. - To oni przypomnieli swoich rodaków pochowanych na cmentarzu Rakowickim. Gdy my jeździliśmy do Lwowa, składaliśmy kwiaty na grobach na cmentarzu Łyczakowskim, radni Lwowa składali w Krakowie kwiaty na pustym polu. Postanowiliśmy, że ta sprawa zostanie załatwiona w ramach współpracy partnerskiej radnych Lwowa i Krakowa. Nigdy nie ukrywałem, że budowa pomnika w Krakowie ma na celu także spowodowanie, by radni Lwowa lepiej patrzyli na sprawę odnowy cmentarza Łyczakowskiego.
 Z zachowanych dokumentów archiwalnych wynika, że w latach 1918 - 1921 w obozie dla jeńców i internowanych w podkrakowskim Dąbiu zmarło 1079 z około 50 tys. przebywających tam osób. W rubryce "narodowość" dla 351 zmarłych wpisano "Ukrainiec", ale można podejrzewać, że część jeńców bolszewickich było także narodowości ukraińskiej. Wszystkich zmarłych w obozie chowano na cmentarzu Rakowickim. Po raz pierwszy idea ich upamiętnienia pojawiła się w latach 30.; lwowski rzeźbiarz Serhij Łytwynenko przygotował nawet projekt pomnika, ale wybuch II wojny światowej przeszkodził w realizacji zamierzenia.
 Projekt odsłoniętego wczoraj pomnika wykonał architekt Teodor Pretorius, działacz ukraińskiego Towarzystwa im. Nestora Łepkiego, które wielokrotnie apelowało do władz państwowych i miejskich o upamiętnienie swoich rodaków. Budowę monumentu sfinansowała gmina Kraków, wojewoda małopolski oraz Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie