Wielki niepokój małych firm. Rząd powinien zareagować

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Fot. 123RF
Gospodarka. Za obietnicami muszą w końcu pójść konkretne czyny, które wyraźnie poprawią nastroje przedsiębiorców.

„Rozczarowujący koniec roku dla mikrofirm. Tak źle nie było od dwóch lat” - podsumował swój raport Europejski Fundusz Leasingowy badający nastroje wśród drobnych przedsiębiorców. Od jesieni zeszłego roku barometr EFL zjechał z ponad 60 do 50,6 pkt.Co mówią te punkty? Powyżej 80 mamy do czynienia z intensywnym rozwojem, powyżej 60 - z rozwojem umiarkowanym, 50 oznacza ograniczony rozwój i niepewność, poniżej tej liczby spowolnienie przeistacza się w stagnację.

- Od 25 lat nie bałam się tak o przyszłość mojej firmy - wyznała na niedawnym spotkaniu Forum Przedsiębiorców właścicielka kilkunastu sklepów odzieżowych w Małopolsce. Przytaknęło jej kilkudziesięciu właścicieli małych firm z różnych branż - od produkcji po usługi.

Głównym źródłem niepokoju w małych firmach są działania rządu. To paradoks, bo PiS obiecywał i nadal obiecuje, że właśnie ta grupa najwięcej zyska na „dobrej zmianie”.

Wg. badań EFL jedynie 7,4 proc. mikrofirm (zatrudniających do 9 osób) liczy na wzrost inwestycji w najbliższych miesiącach, a 12,5 proc. prognozuje wyższą sprzedaż swoich produktów i usług. Nastroje są tam gorsze niż firmach małych i średnich. A najmniejsze przedsiębiorstwa dominują w Polsce.

Co jest źródłem ich pesymizmu? Po pierwsze: słabnące wyniki ekonomiczne Polski. - W tym roku mamy do czynienia z tąpnięciem najważniejszego wskaźnika gospodarczego, czyli PKB. W trzech kwartałach 2016 r. nasza gospodarka wzrosła zaledwie o 2,5 proc., a osiągnięcie prognozowanego 3,5 proc. wzrostu na koniec 2016 roku wydaje się mało prawdopodobne - mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Jego zdaniem, „może się okazać się, że osłabienie nie będzie miało sezonowego charakteru i przed nami trudny okres dla polskiej gospodarki”.

Głównym źródłem narastającego niepokoju w małych firmach są jednak - jak podkreśla większość przedsiębiorców - działania rządu. To paradoks, bo PiS obiecywał i nadal obiecuje, że właśnie ta grupa najwięcej zyska na „dobrej zmianie”. - Za deklaracjami nie idą jednak konkretne czyny lub zmiany wprowadzane są zbyt wolno, natomiast inne posunięcia władzy postrzegane są jako mocno niekorzystne, albo wręcz groźne - komentuje Andrzej Tutajewski, szef małopolskiego Porozumienia Organizacji Gospodarczych, reprezentującego kilkadziesiąt tysięcy drobnych firm.

Przedsiębiorcy przyznają, że rząd obiecał „Konstytucję dla biznesu” zawierającą wiele korzystnych zapisów, z domniemaniem niewinności przedsiębiorcy włącznie. Zapowiada też wiele uproszczeń oraz obniżenie danin dla najmniejszych przedsiębiorców. Równocześnie jednak firmy już dziś muszą się zmagać z wieloma problemami. - Na rynku pracy władza ewidentnie stara się wzmocnić pracowników i to w sytuacji, gdy przeżywamy dotkliwy ich brak. To komplikuje sytuację, zwłaszcza mikrofirm - mówi Marek Piwowarczyk, szef małopolskiego BCC.

Przedsiębiorcy nie negują potrzeby podnoszenia płac, ale jednocześnie przyznają, że w biedniejszych rejonach, zwłaszcza w niektórych branżach, sporo firm może mieć problem z utrzymaniem rentowności przy narzuconych administracyjnie nowych stawkach płacy minimalnej (2000 zł na etacie i 13 zł za godzinę na zleceniu). Albo upadną, albo przejdą do szarej strefy. Obniżenie wieku emerytalnego dodatkowo pogarsza sytuację firm, bo na pustym rynku muszą szukać nowych ludzi w miejsce tych, które kilka lat wcześniej przejdą pod skrzydła ZUS.

Coraz więcej mikrofirm ma problem z kredytowaniem działalności - to efekt podatku bankowego i związanego z nim zaostrzenia wymogów przez banki.

Fatalnie zareagowali przedsiębiorcy na faktyczną likwidację indywidualnych interpretacji podatkowych: - Sejm przyjął ustawę, która uchyla moc ochronną wszystkich interpretacji wydanych od 2004 r., jeśli Ministerstwo Finansów - a nie sąd - uzna, że w danej sprawie doszło do unikania opodatkowania. Co gorsza, najwyraźniej prawo ma tu działać wstecz - dziwi się Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomista Konfederacji Lewiatan.

Nakłada się na to możliwość nieograniczonego blokowania zwrotu VAT przez skarbówkę nie tylko wówczas, gdy podejrzewa o coś danego przedsiębiorcę, ale i wtedy, gdy postępowanie dotyczy jego kontrahentów.

Wciąż niejasne jest również, jakie podatki i składki na ZUS będą płacić przedsiębiorcy. Rząd zapewnia, że ci mniejsi zapłacą mniej niż dotąd (piszemy o tym poniżej). Konkrety nie zostały jednak na razie ogłoszone.

zbigniew.bartus@dziennik.krakow.pl

Reszty nie trzeba, to koniec drobniaków w UE?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
los

Komuna zawsze obiecywala ze dba o tych najmniejszych i ludzi pracy,i 25 lat od niby upadku komuny ,mamy dzialania,ktore dokladnie przypominaja te czasy ,trudne ,ale dobre dla niektorych .

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3