MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków. Albert Rude: Po dwóch porażkach ważne było, żeby nie przegrać

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Wisła Płock i Wisła Kraków podzieliły się punktami po remisie 1:1. Obaj trenerzy, czyli Albert Rude, szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” i Dariusz Żuraw, opiekun „Nafciarzy” nie do końca byli zadowoleni z takiego rozstrzygnięcia, ale z drugiej strony doceniali jeden punkt.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Trener Wisły Kraków na początku powiedział: - Z mojego punktu widzenia, był to bardzo wyrównany mecz. Bardzo, bardzo wyrównany. Rywalizowaliśmy fantastycznie od pierwszej do ostatniej minuty. Nasz przeciwnik miał tylko jeden strzał na bramkę. Jeden! Skończyło się to golem, przez co przegrywaliśmy. W bardzo trudnej sytuacji nasz zespół kontynuował grę. Cały czas wierzył, kreował szanse i ostatecznie strzeliliśmy gola, na którego naprawdę zasłużyliśmy. Jestem świadomy, że dziś potrzebowaliśmy trzech punktów, na pewno, ale najważniejsze dzisiaj było pokazanie tej konkurencyjności oraz powrót do Krakowa z przynajmniej punktem, ponieważ po dwóch porażkach z rzędu, to co trzeba zrobić, to nie przegrać ponownie, a dzisiaj nam się to udało.

Zapytany jak wyglądała sytuacja z Angelem Rodado, który ostatecznie wyszedł w podstawowym składzie, trener Albert Rude odpowiedział: - Tak jak mówiłem - sprawa Rodado była oceniana na bieżąco. Dzień po dniu, trening po treningu, ocenialiśmy jego sytuację. Ostatni dzień przed meczem był finalnym testem. Wyglądał bardzo dobrze, czuł się dobrze, więc postanowiliśmy wystawić ważnego zawodnika w naszym składzie wyjściowym.

Jeden z miejscowych dziennikarzy nie zgodził się z oceną meczu trenera Wisły Kraków. Ten odpowiedział: - Tak, przede wszystkim musimy zrozumieć, że opinie są opiniami. Pan ma swoją opinię, ja mam swoją wizję, jak każdy tu obecny kibic musimy to szanować. Chcę jasno powiedzieć, że oczywiście nie jestem zadowolony z tego punktu. Potrzebowaliśmy trzech punktów. Potrzebowaliśmy trzech punktów, aby wrócić do strefy barażowej. Jednak byliśmy w bardzo delikatnej sytuacji po dwóch porażkach z rzędu i nie występowaliśmy w pełnym składzie. Jestem dumny, że moi zawodnicy powiedzieli sobie w tygodniu: będziemy walczyć, będziemy rywalizować. I tak zrobili! Moim zdaniem, byłoby to bardzo okrutne, gdybyśmy przegrali ten mecz, ponieważ to co pokazaliśmy na boisku, to było minimum do zremisowania. Musimy jednak nadal pracować nad poprawą naszej gry. Ale musimy stale się poprawiać, ponieważ pierwsze dwie pozycje oddalają się od nas, a my nie jesteśmy obecnie w strefie barażowej. Musimy więc nadal się poprawiać. Mamy teraz kolejne dwa mecze na wyjeździe i musimy pokazać tę samą rywalizację, żeby zdobywać trzy punkty.

Dariusz Żuraw: - Graliśmy z naprawdę dobrym zespołem

Trener Wisły Płock swoją ocenę meczu rozpoczął od słów: - Zawsze jak traci się bramkę w końcowym momencie, to na pewno boli. Natomiast trzeba powiedzieć, że graliśmy dziś z naprawdę dobrym zespołem. Mieliśmy lepsze momenty, mieliśmy gorsze. Niestety, mamy jeszcze tak, że zbyt mocno cofamy się pod swoją bramkę. To niestety, po raz kolejny któryś przeciwnik z rzędu to wykorzystuje. Myślę, że wynik końcowy jest sprawiedliwy, pomimo tego, że prowadziliśmy 1:0 długo. Nie udało się utrzymać, czego na pewno żałujemy, natomiast bierzemy ten punkt i przygotowujemy się do następnego meczu.

Zapytany dlaczego jego zespół cofnął się w końcówce tak mocno, szkoleniowiec płockiej drużyny odparł: - Trzeba też powiedzieć, że Wisła ma naprawdę dobrych piłkarzy i dobrze operowała piłką. Było nam trudno wyjść i tę piłkę odebrać. Natomiast wydaje mi się, że w przebiegu całego meczu tej piłki zbyt szybko się pozbywaliśmy. Nie potrafiliśmy jej utrzymać i to myślę był taki klucz do tego, że zanim zdążyliśmy wyjść, ona już wracała z powrotem. To także jest taki element, na którym na pewno musimy mocno pracować. To utrzymanie piłki z przodu, żeby tych piłek za łatwo nie tracić.

Były i pytania bardziej szczegółowe. Choćby o to dlaczego na boisko wszedł Gleb Kuczko, a nie Mieszko Lorenc? - W środku mieliśmy dwóch piłkarzy, mieliśmy dwie „dziesiątki”. Szukaliśmy też tutaj jakby zastąpienia Davida Niepsuja. Zdecydowaliśmy się na Kristiana Vallo, który na tej pozycji grał jeden do jednego. Szukaliśmy zawodnika na „dziesiątkę”, żeby to utrzymać – odpowiedział Żuraw.

Dopytywany o zbyt dużą - zdaniem pytającego - rotację w składzie, trener Wisły Płock zaoponował: - Teraz nie wiem, o co pan pyta, bo w ostatnim meczu graliśmy takim samym składem, a dzisiaj zrobiliśmy trzy zmiany. Wydaje mi się, że nie było dużo rotacji. Zrobiliśmy zmiany, które były konieczne, żeby ustabilizować linię obrony. Wydaje mi się zatem, że dążymy do stabilizacji w dwóch ostatnich meczach.

Na zarzut, że po zmianach gra Wisły Płock „siadła”, jej trener odpowiedział: - Na gorąco jest mi trudno powiedzieć. Ja muszę ten mecz obejrzeć, zobaczyć, co, w jakim momencie się wydarzyło. Tak czasami jest. Czasami te zmiany przynoszą lepszy efekt, czasami trochę gorszy. Robimy te zmiany z myślą, żeby coś tam jeszcze poprawić. Żeby zawodników, którzy na coś tam narzekają, jeśli ktoś nie do końca daje rady, zmienić. Musiałbym to jednak zobaczyć, przeanalizować dokładnie. Na pewno to zrobimy i będziemy wyciągać wnioski.

Na koniec jeden z dziennikarzy zapytał o sytuację z pierwszej połowy, gdy Łukasz Sekulski miał pretensje do Davida Niepsuja o zmarnowaną sytuację stuprocentową. Z perspektywy Dariusza Żurawia wyglądało to następująco: - Sytuację David miał taką, że mógł zrobić wszystko. Mógł strzelić. Bramkarz, z tego, co ja widziałem, już leżał. Miał dwóch ludzi, bo tam prócz Łukasza Sekulskiego jeszcze ktoś wchodził, więc myślę, że Łukasz zdenerwował się na to, że tej sytuacji nie wykorzystaliśmy.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek w finale turnieju w Rzymie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Albert Rude: Po dwóch porażkach ważne było, żeby nie przegrać - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski