Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wisła Kraków. Dejvi Bregu: To był dla nas cudowny tydzień

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Bartek Ziółkowski/wislakrakow.com
W sobotę Dejvi Bregu pierwszy raz w meczu ligowym wyszedł w podstawowym składzie Wisły Kraków. Ten fakt Albańczyk uczcił golem na 2:0, gdy dobrze odnalazł się w polu karny Odry Opole. „Biała Gwiazda” całe spotkanie wygrała 2:1.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

- Strzelił pan pierwszego gola w barwach Wisły, a w dodatku okazało się na końcu, że to bramka, która dała wam wygraną. Dla nowego zawodnika w drużynie to musi być przyjemne uczucie…
- Tak, to bardzo dobre uczucie strzelić gola dla tak wielkiego klubu jak Wisła. Najważniejsze jednak w tym wszystkim są trzy punkty, które wywalczyliśmy w tym meczu. Mamy wygraną, a teraz trzeba skoncentrować się na tym, żeby być lepszym i lepszym.

- Ten mecz przez większość czasu toczył się pod waszą kontrolą. Tak to miało wyglądać? Tak mieliście to zaplanowane?
- Tak, mieliśmy starać utrzymywać się przy piłce i szczególnie w pierwszej połowie mieliśmy pełną kontrolę nad tym, co działo się na boisku. Były też szanse na to, żeby już w pierwszej połowie prowadzić. Gole padły po przerwie i w drugiej części ten mecz się nieco zmienił. Prowadziliśmy, musieliśmy skupić się bardziej na obronie, ale i tak uważam, że w sumie kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku. Wygraliśmy zasłużenie ten mecz.

- Za wami nieco szalony tydzień… Najpierw meczu Pucharu Polski w Widzewem, a później wygrana w Opolu. Drużyna wykonała zadanie.
- To był dla nas cudowny tydzień. Kapitalna była atmosfera na meczu w środę u nas. Aż chce się grać przy takich kibicach, bo przecież tak naprawdę futbol jest dla nich, wszystko, co robimy na boisku robimy dla nich. Kibice są niezwykle ważną częścią tego sportu i cieszę się, że mogliśmy dać im trochę radości.

- Jest pan w Wiśle już od kilku tygodni. Porozmawiajmy chwilę o adaptacji. Można powiedzieć, że zaaklimatyzował się pan już tutaj w pełni?
- Wszystko jest w porządku. Z każdym dniem, z każdym treningiem czuję się coraz lepiej, pewniej w nowym otoczeniu. Nie mogę w tym momencie na nic narzekać. Cieszę się, że trafiłem do Wisły i chcę prezentować się tutaj najlepiej jak potrafię. Trzeba tylko kontynuować pracę, którą proponuje nam nasz sztab trenerski.

- Wisła jest drużyną, w której są piłkarze z wielu krajów. Jak się pan odnajduje w takim międzynarodowym towarzystwie?
- To jest przede wszystkim fantastyczna grupa ludzi. Zostałem od pierwszego dnia w tym zespole przyjęty bardzo dobrze. Każdy z chłopaków stara się mi pomóc. Nie przesadzę, jeśli powiem, że poczułem się tutaj praktycznie od początku jak w domu. To jest ważne, bo jeśli czujesz się dobrze w jakimś otoczeniu, łatwiej się prezentować z dobrej strony. Czuć w tej szatni taką jedność celu. Wszyscy chcemy jednego - awansować do ekstraklasy.

- Pierwsze gola już ma pan na koncie, ale przychodząc do Wisły wiadomo było, że potrafi pan dobrze uderzyć z rzutów wolnych. To kiedy zobaczymy pierwsze takie trafienie?
- To prawda, że potrafię wykonywać czy to rzuty wolne czy karne. Cóż, zobaczymy… Może już wkrótce przyjdzie taki moment, że będę miał możliwość uderzyć piłkę ze stałego fragmentu gry i przyniesie nam to wtedy gola. Jeśli by tak się stało, to najważniejsze, żeby dało nam to wtedy punkty.

Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków

od 7 lat
Wideo

Jak głosujemy w II turze wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Dejvi Bregu: To był dla nas cudowny tydzień - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski