Wisła Kraków. Kto nowym trenerem „Białej Gwiazdy”? Skorża, Magiera, Urban może ktoś z zagranicy?

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Jacek Kozioł, Anna Kaczmarz, Jan Hubrich
Zwolnienie przez Wisłę Kraków trenera Artura Skowronka sprawiło, że ruszyła giełda nazwisk szkoleniowców, którzy mogą przejąć zespół „Białej Gwiazdy”. Trudno w tym momencie przesądzać, jak długo właściciele Wisły będą potrzebowali czasu na zatrudnienie nowego trenera i czy poprowadzi on drużynę już w najbliższym, niezwykle prestiżowym meczu derbowym z Cracovią. Jedno jest pewne, o kilku nazwiskach w klubie z ul. Reymonta rozmawiano już w tygodniu poprzedzającym mecz z Zagłębiem Lubin.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

O tym, że pozycja Artura Skowronka nie jest mocna, wiadomo było jeszcze zanim rozpoczęło się spotkanie z „Miedziowymi”. Gra, jaką Wisła zaprezentowała w tym spotkaniu, a przede wszystkim końcowy wynik, czyli porażka 1:2, przelały czarę goryczy. Skowronek został zwolniony. Musiał mieć też świadomość tego, że jego pozycja jest coraz słabsza. Trudno bowiem inaczej wytłumaczyć słowa, jakie padły z jego ust na konferencji prasowej przed meczem z Zagłębiem. Brzmiały jak pewnego rodzaju podziękowanie właścicielom Wisły za współpracę…

Wisła Kraków - Polak czy trener z zagranicy?

Nie jest już dzisiaj żadną tajemnicą, że jeszcze zanim zapadła ostateczna decyzja o zakończeniu współpracy z trenerem Arturem Skowronkiem, w klubie już spekulowano na temat tego, kto mógłby go zastąpić. Padały m.in. nazwiska dwóch znanych i uznanych na krajowym rynku trenerów, czyli Macieja Skorży i Jacka Magiery. Ten pierwszy w Krakowie znany jest doskonale. I w dodatku wspominany bardzo dobrze. To właśnie Skorża doprowadził „Białą Gwiazdę” do dwóch tytułów mistrza Polski - w 2008 i 2009 roku. Co przy tym istotne, Wisła grała w tamtych czasach w bardzo dobrym stylu. Skorża miałby niezaprzeczalny atut. Zna świetnie środowisko, klimat Wisły Kraków. A nawet jeśli dzisiaj nie jest to już zespół tak mocny, jak ten, który prowadził, autorytet w szatni miałby już „na dzień dobry”. To stanowczo nie jest trener, który dałby sobie wejść na głowę. A z tego, co można usłyszeć, przydałoby się w szatni Wisły trochę twardej ręki… Pozostaje pytanie, czy Wisłę stać byłoby na trenera, który tani nie jest. Odpowiemy pytaniem. Czy jeśli stać „Białą Gwiazdę” na to, żeby płacić 40 tysięcy złotych miesięcznie 17-latkowi, to czy nie byłoby ją nawet na dwa razy tyle dla renomowanego trenera? Dodajmy, że zwolennikiem Skorży w Wiśle jest kilka osób z otoczenia klubu. Są i tacy, którzy zgłaszają gotowość, żeby osobiście przekonać tego szkoleniowca do podjęcia pracy przy ul. Reymonta…

Swoich zwolenników ma w Wiśle również Jacek Magiera. Tutaj jednak sytuacja jest o tyle trudniejsza, że ten szkoleniowiec prowadzi reprezentację Polski U-19. Nie jest to jednak misja niemożliwa do realizacji. Skoro trenerem Legii Warszawa mógł zostać Czesław Michniewicz, pracujący jednocześnie w kadrze U-21, to przy dobrej woli kilku zainteresowanych stron, Magiera mógłby podjąć pracę w Krakowie.

Wisła Kraków. MEMY o fatalnych występach na boisku. "Nie gra...

Adam Nawałka znowu w Wiśle? To byłby szok!

O innych szkoleniowcach można póki co, spekulować. Wolny jest Jan Urban. To trener, który na polskim rynku również ma wyrobioną markę. Uchodzi za dobrego fachowca, niezwykle przy tym zrównoważonego w podejściu do zawodników. Ostatnio prowadził Śląsk Wrocław, a choć od czasu zwolnienia z tego klubu minęło sporo czasu, bo już ponad dwa lata, to jego nazwiska trudno nie wymieniać w przypadku kandydatur do przejęcia Wisły.

Bylibyśmy natomiast bardzo ostrożni jeśli chodzi o kandydaturę innego znanego trenera, czyli Adama Nawałki. Napiszemy nawet mocniej - bylibyśmy w ciężkim szoku, gdyby przy obecnym układzie właścicielskim w Wiśle ktoś poważnie brał pod uwagę kandydaturę tego trenera i gdyby Nawałka „Białą Gwiazdę” przejął. W tym przypadku rzecz nawet nie w kwestii warunków finansowych, bo to przecież oczywiste, że były selekcjoner się ceni, co bardziej w kwestii… relacji interpersonalnych. I w tej kwestii chyba tyle wystarczy dla nawet średnio zorientowanych w realiach polskiego futbolu.

Trener z zagranicy? Wykluczyć nie można

Gdy taki klub, jak Wisła Kraków zwalnia trenera, to jedno jest pewne - skrzynka mailowa natychmiast zapycha się ofertami. Również tymi, które przysyłają trenerzy z zagranicy. Czy obecni właściciele zdecydowaliby się na taki krok? Trudno to jednoznacznie ocenić, choć wydaje nam się, że jeśli już - to nie na trenera na dorobku, a bardziej na takiego, który już coś w swojej karierze osiągnął i pracował z klubach, których nazwy coś mówią szaremu kibicowi. Wisła jest dzisiaj w takiej sytuacji, że na eksperymenty na trenerskiej ławce nie może sobie po prostu pozwolić. A to może wskazywać np. na Thomasa Dolla, czyli szkoleniowca, z którym w Borussii Dortmund pracował Jakub Błaszczykowski. Doll w ostatnim czasie pracował w takich klubach jak Ferencvarosi, Hannover 96 i cypryjski APOEL Nikozja. To właśnie m.in. tego kandydata do przejęcia Wisły wskazał prezes PZPN Zbigniew Boniek na Twitterze.

Z kolei Piotr Koźmiński z portalu sportowefakty.pl donosi, że kandydatem do przejęcia Wisły ma być Peter Hyballa, czyli 44-letni Niemiec, który pracował w takich klubach jak: Alemannia Akwizgran, Sturm Graz, Bayer 04 Leverkusen U19, NAC Nijmegen (Hyballa ma również holenderski paszport) oraz DAC 1904 Dunajska Streda. Z tym ostatnim zespołem rywalizował skutecznie w eliminacjach Ligi Europy z Cracovią latem 2019 roku. Ostatnio pracował natomiast w NAC Breda.

Dariusz Marzec? To byłby numer…

W gronie kandydatów do przejęcia Wisły Kraków, przynajmniej wśród niektórych kibiców, pojawia się dość nieoczekiwane nazwisko Dariusza Marca. „Ziemniak” wchodząc do Wisły wracałby do domu. To człowiek, który wychował się na Reymonta. Najpierw jako piłkarz, a później jako trener. To tutaj odniósł swój pierwszy trenerski sukces, gdy zdobył mistrzostwo Polski juniorów. I to on przejął Stal Mielec po… Arturze Skowronku, by wprowadzić ją do ekstraklasy. Później został dość obcesowo potraktowany przez włodarzy Stali, ale nie zmienia to faktu, że zapisał się bardzo dobrze w historii tego klubu. W dodatku jako trener, który nie dał sobie wejść na głowę pewnej grupie zawodników... Pytanie, czy ktokolwiek kandydaturę Marca w Wiśle bierze w ogóle pod uwagę? Zobaczymy, ale jedno w jego przypadku jest pewne - były zawodnik „Białej Gwiazdy” pozostaje w bardzo dobrych relacjach z prezesem Dawidem Błaszczykowskim.

Rekordowe transfery Wisły Kraków. Najdrożej sprzedani piłkar...

Czytaj także

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Materiał oryginalny: Wisła Kraków. Kto nowym trenerem „Białej Gwiazdy”? Skorża, Magiera, Urban może ktoś z zagranicy? - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krak
29 listopada, 9:38, Karol:

ciągle te same nazwiska, czyżby ta kasta starych trenerów nie dopuszczała do korytka młodego pokolenia ? Może zamiast trenerów trzeba wymieniać piłkarzy, bo to jednak oni grają na boisku. W Polsce drużyny ekstraklasy opierają się przeważnie na jednym piłkarzu tak jak to było w przypadku Pogoni, gdzie drużyna grała dobrze gdy w jej składzie był Adam Buksa, gdy go sprzedali, portowcy są jak drużyna narodowa, czasem fuksem wygrają, zremisują, ale ich gra to porażka , tak samo jak innych polskich drużyn. Piłkarze nie powinni tyle zarabiać, wysokość wynagrodzenia powinna być o wiele większym stopniu uzależniana od wyniku meczu. Większość piłkarzy na boisku nie przejawia ochoty do wysiłku, ruszają się jak muchy w smole, albo jakby mieli pampersy założone.

Bardzo dobry komentarz Karol! Serdecznie pozdrawiam.

K
Karol

ciągle te same nazwiska, czyżby ta kasta starych trenerów nie dopuszczała do korytka młodego pokolenia ? Może zamiast trenerów trzeba wymieniać piłkarzy, bo to jednak oni grają na boisku. W Polsce drużyny ekstraklasy opierają się przeważnie na jednym piłkarzu tak jak to było w przypadku Pogoni, gdzie drużyna grała dobrze gdy w jej składzie był Adam Buksa, gdy go sprzedali, portowcy są jak drużyna narodowa, czasem fuksem wygrają, zremisują, ale ich gra to porażka , tak samo jak innych polskich drużyn. Piłkarze nie powinni tyle zarabiać, wysokość wynagrodzenia powinna być o wiele większym stopniu uzależniana od wyniku meczu. Większość piłkarzy na boisku nie przejawia ochoty do wysiłku, ruszają się jak muchy w smole, albo jakby mieli pampersy założone.

Dodaj ogłoszenie