Wisła Kraków. Nowy pomysł trenera Macieja Stolarczyka na...

Wisła Kraków. Nowy pomysł trenera Macieja Stolarczyka na chorwackiego napastnika Marko Kolara

Justyna Krupa

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Marko Kolar
1/7

Przejdź do
galerii zdjęć

©Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press

- Boli mnie serce, gdy zawodników w formie nie mogę wystawiać do gry – mówi o sytuacji Chorwata Marko Kolara trener Wisły Kraków Maciej Stolarczyk.
23-letni napastnik „Białej Gwiazdy” Marko Kolar ma prawo czuć się sfrustrowany. Choć w meczu z Lechem Poznań zdobył swojego pierwszego gola w barwach Wisły, to jednak od tego momentu nie zagrał w kolejnych ligowych meczach ani minuty. W obliczu fenomenalnej formy strzeleckiej Zdenka Ondraska trener Maciej Stolarczyk szuka więc dla Kolara alternatywnej pozycji na boisku.
Młody Chorwat niczym Stolarczykowi nie podpadł. Stara się, jak może, w ostatnim sparingu z Victorią Jaworzno strzelił dwie bramki i zaliczył asystę.

- Było widać, że Marko jest bardzo aktywny na placu gry. A na treningach jest bardzo pracowity i mocno zgłasza akces do tego, by grać. Bardzo mnie to cieszy – ocenia trener Wisły. Ale zespół Stolarczyka wygrał trzy spotkania z rzędu i niespodziewanie usadowił się na pozycji wicelidera ekstraklasy. W takiej sytuacji trudno oczekiwać, że szkoleniowiec „Białej Gwiazdy” nagle zacznie eksperymentować ze składem. - Drużyna gra teraz bardzo dobrze i cieszę się z tego, bo czuję się jej częścią. A gdy zespół będzie potrzebował naszej pomocy, jesteśmy gotowi. To dotyczy nie tylko mnie, ale i innych kolegów, którzy aktualnie są rezerwowymi – zapewnia Kolar.

Chorwatowi trudno w tej sytuacji liczyć na powtórzenie niespodziewanego sukcesu Martina Kostala, który po miesiącach przesiadywania na ławce i trybunach nagle wskoczył do pierwszego składu i wziął ekstraklasę szturmem. Kolar był w tej trudniejszej sytuacji, że długo próbował sportowo odbudować się po kontuzji kolana, jakiej doznał tuż po przyjściu do Wisły. Brutalnie sfaulowany w jednym ze sparingów, na kilka miesięcy pożegnał się z murawą. Gdy wrócił do zdrowia, długo nie miał gdzie grać, by odzyskiwać optymalną formę. Wisła nie ma bowiem zespołu rezerw.

- Jest to trochę problem. Sparingi to jednak nie to samo co rywalizacja o punkty – przyznaje Kolar. Jak wiele daje gra w takich rezerwach, pokazał przykład Rafała Pietrzaka, który na wypożyczeniu w Zagłębiu Lubin odbudował się po jeszcze poważniejszym urazie. Trudno się dziwić, że teraz to Kolar potrzebuje gry jak tlenu.

Trener Stolarczyk rozumie trudną sytuację napastnika: - Boli mnie serce, gdy zawodników w pełnej formie nie mogę wystawiać do gry, jak w przypadku Marko - przyznaje. - Kolar strzelił w Poznaniu bramkę, a w następnym spotkaniu w ogóle nie wyszedł na boisko. Jest dla mnie zrozumiałe, że w takiej sytuacji zawodnik jest niezadowolony. Ale taka jest teraz konkurencja w drużynie.
Mimo wszystko Kolar przyznaje, że ta debiutancka bramka miała dla niego wyjątkową wartość.

Bardzo się cieszyłem z tego gola. Był dla mnie bardzo ważny, bo też – jak wiecie – za mną trudny rok, z wieloma problemami. Niemal nie grałem i co za tym idzie – nie zdobyłem żadnego gola. Teraz muszę po prostu nadal ciężko pracować i myślę, że mój moment nadejdzie.

Całą rundę wiosenną Kolar czekał cierpliwie, by choć na moment wejść na plac gry za bramkostrzelnego Carlitosa. Gdy Hiszpan odszedł z klubu, niespodziewanie jak torpeda odpalił doświadczony Zdenek Ondrasek. - Dlatego teraz próbujemy innych rozwiązań dla Marko – podkreśla Stolarczyk. W sparingu z ekipą z Jaworzna Chorwat dostał szansę gry na prawym skrzydle. Jeszcze niedawno Kolar w wywiadach zastrzegał, że to na pozycji środkowego napastnika czuje się najbardziej naturalnie. Ale powoli przekonuje się do nowej roli.

Zobacz galerię

- Trener zapowiedział mi, że będzie próbował mnie ustawić na tej pozycji. Zobaczymy, jaką decyzję podejmie w kontekście meczów ligowych. Ja jestem gotów grać gdziekolwiek będzie mnie potrzebował – deklaruje Chorwat. – Myślę, że w tym sparingu z Victorią zaprezentowałem się na skrzydle poprawnie. Przyznam, że rzeczywiście w tym akurat meczu spodobało mi się granie na takiej pozycji. Zobaczymy, jak będzie w przyszłości.

Stare powiedzenie głosi, że jak się nie ma, co się kocha, to się lubi co się ma. Czy gra na skrzydle to będzie taka „druga miłość” Chorwata, choć to raczej związek z rozsądku? – Może tak będzie – śmieje się Kolar.









Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
ruszyć trzeba głową!

as (gość)

Zgłoś naruszenie treści

a nie można by dogadać się na przykład z Garbarnią by niektórzy rezerwowi mogli grać?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Co????

Gość (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Czy osoba piszaca ten artykul ogladala mecze wisly? Bo jakims sposobem Kolar zaliczyl awyste z gornikiem, ale nie gral wcale. Chyba komus cos sie pomylilo.

Sport z kraju i ze świata

Zobacz więcej na Sportowy24.pl

Tabela Ekstraklasy

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
1 Lechia Gdańsk Live 11 21 6 3 2 20-13
2 Legia Warszawa Live 11 21 6 3 2 16-12
3 Wisła Kraków Live 11 20 6 2 3 20-10
4 Jagiellonia Białystok Live 11 20 6 2 3 17-13
5 Piast Gliwice Live 11 20 6 2 3 17-15
6 Korona Kielce Live 11 19 5 4 2 15-12
7 Lech Poznań Live 11 17 5 2 4 17-14
8 Zagłębie Lubin Live 11 16 5 1 5 17-17
9 Arka Gdynia Live 11 14 3 5 3 12-11
10 Pogoń Szczecin Live 11 13 3 4 4 13-13
11 Śląsk Wrocław Live 11 12 3 3 5 16-15
12 Miedź Legnica Live 11 12 3 3 5 15-20
13 Wisła Płock Live 11 10 2 4 5 14-20
14 Górnik Zabrze Live 11 9 1 6 4 11-17
15 Zagłębie Sosnowiec Live 11 7 1 4 6 15-24
16 Cracovia Live 11 7 1 4 6 8-17

Wideo