MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wiślanie Jaśkowice - Podhale Nowy Targ. Nieprawdopodobne emocje, bramkarz bohaterem

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Wiślanie Jaśkowice
Nieprawdopodobne emocje towarzyszyły półfinałowi Pucharu Polski na szczeblu Małopolski w Skawinie. Aż 11 serii rzutów karych trzeba było do wyłonienia zwycięzcy.

Bohaterem został bramkarz Podhala Dariusz Krzysztofek, który najpierw obronił karnego, strzelanego przez Sebastiana Ropka, a potem wykorzystał „jedenastkę”, pokonując swojego adwersarza sprzed kilkunastu sekund.
W półfinale spotkali się dwaj trzecioligowcy. Wiślanie w rozgrywkach spisują się świetnie, za to Podhale walczy o utrzymanie i to jest dla niego najważniejsze, a gra w Pucharze polski to dla niego bonus.

Finał zostanie rozegrany 4 czerwca na stadionie Garbarni, a przeciwnikiem Podhala będzie Beskid Andrychów.

W 6 min Stachera wpadł w pole karne, chciał efektownie zmieścić piłkę w „okienku”, ale posłał piłkę obok spojenia. 6 min później znów zaatakował Stachera, ale jego strzał został zablokowany i wywalczył tylko róg. Po nim uderzał Adisa i Krzysztofem musiał się wykazać, by wybić piłkę na korner. Goście rzadko atakowali, ale dobrą sytuację mieli w 24 min po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy – uderzał Sobuś, ale pomylił się znacznie.

Także niecelnie uderzał w 34 min będący w dobrej sytuacji Radwanek. W 42 min po rzucie wolnym uderzał Rubiś i nastrzelił Lewińskiego. Arbiter nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny. Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się Duda i było 0:1. Na odpowiedź Wiślan nie trzeba było długo czekać – ppo rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym z 11 m uderzał Morawski i pewnie trafił do siatki.

Na początku II połowy najpierw Marszalik zatrudnił bramkarza, a gdy ten odbił piłkę, z dobitką pospieszył Rakowski, ale efektem był tylko rzut rożny. W 70 min Purcha, który dopiero co wszedł na boisko, był bliski szczęścia, ale z bliska trafił w poprzeczkę. Z kolei w 77 min Rusian uderzał groźnie z wolnego i piłka nieznacznie minęła słupek.

Ale miejscowi byli bardziej konkretni – po dalekim podaniu do Radwanka pomylili się obrońcy Podhala, zawodnik miejscowych znalazł się w czystej sytuacji i pewni strzelił na 2:1. Nowotarżanie nie zamierzali się poddawać – po podaniu Smajdora strzałem głową do remisu doprowadził Zielonka. W 1 minucie doliczonego czasu gry po dograniu Stachery z wolnego w ekwilibrystyczny sposób strzelał Lewiński, ale przelobował bramkę.

A potem nastąpiły bardzo emocjonujące rzuty karne z których zwycięsko wyszli nowotarżanie.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Wiślanie Jaśkowice - Podhale Nowy Targ. Nieprawdopodobne emocje, bramkarz bohaterem - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski