Wiślanie Jaśkowice przed walką o awans: "Głód piłki jest ogromny". Transfer last minute z Wisły Kraków

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Wiślanie jesienią wygrali 10 meczów, 2 zremisowali i ponieśli jedną porażkę. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Rozgrywki wznowione zostaną 24 kwietnia z ponadmiesięcznym poślizgiem. Wiślanie do gry wrócą będąc liderem grupy zachodniej małopolskiej IV ligi. Z jasnym planem: awansu do III ligi.

Jakub Zima piłkarzem Wiślan

Podczas oczekiwania na restart sezonu klub z gminy Skawina wykonał jeszcze transfer. Z Wisły Kraków, na zasadzie wypożyczenia, trafił do Wiślan Jakub Zima - 18-letni piłkarz występujący dotychczas w Centralnej Lidze Juniorów. - Wzmocniliśmy środek pola, Kuba może grać na pozycjach numer 6 i 8 - wyjaśnia Janusz Morawski, dyrektor sportowy.

Pierwszy mecz w sobotę 24 kwietnia z Węgrzcanką. Do 15 maja ma zakończyć się faza zasadnicza sezonu, w niej Wiślanom pozostało pięć spotkań. Następnie ma odbyć się faza finałowa, już po podziale ligi na grupy mistrzowską i spadkową. Dla Wiślan oznacza to osiem kolejnych meczów. A będą walczyli o to, by zająć 1. miejsce - premiowane grą w dwumeczu barażowym o awans do III ligi z mistrzem grupy sądecko-tarnowskiej. I oczywiście nie o sam występ w barażu chodzi.

- Pokazaliśmy się w trzeciej lidze i chcemy na ten poziom wrócić. Przy wsparciu gminy, w której jesteśmy najlepszym zespołem i której dziękujemy za to, że nie zostawiła nas w trudnym czasie pandemii - podkreśla Janusz Morawski.

Adisa Monsuru wrócił do gry

Oprócz Jakuba Zimy, nową twarzą w ekipie jest Przemysław Antoniak - wypożyczony z Hutnika gracz doświadczony i uniwersalny. Pojawił się też Witold Znaj, junior, który był w czeskim MFK Karvina. Ale były też ubytki, m.in. z klubem rozstał się Maciej Wcisło, przez wiele lat czołowy snajper Wiślan.

- Biorąc pod uwagę zagęszczenie terminarza, górą będą w tej lidze zespoły mające szerokie kadry. My naszą troszkę zawęziliśmy, ale jesienią była wręcz zbyt szeroka. Na pewno jest bardzo wyrównana - uważa dyrektor Morawski. - A czy wszyscy zawodnicy będą dostępni na mecze w środku tygodnia? Powiem tak: jest ogromny głód piłki i wszyscy będą musieli się sprężyć. Wiadomo, że nie jesteśmy klubem profesjonalnym i będzie to kłopotliwe, ale nie tylko dla nas. Mamy jednak czas pandemii, chcemy dograć sezon do końca, a jeśli będą cztery środowe terminy, to nie będzie to wielki problem.

Ostatni sparing Wiślanie rozegrali w weekend przed tygodniem, pokonali 3:1 Orła Ryczów - czyli swojego najgroźniejszego konkurenta w walce o 1. miejsce (mają nad nim 3 punkty przewagi). W tym meczu wrócił do gry Adisa Monsuru, najlepszy strzelec Wiślan i całej ligi - on dzięki wstrzymaniu rozgrywek mógł dojść do siebie po kontuzji.

Nie doszedł do skutku natomiast planowany na miniony weekend sparing z LKS Rajsko. Boisko po deszczu nie nadawało się do gry, zresztą i o miejsce do treningu przy obecnej pogodzie nie jest łatwo.

- Pracujemy razem z gminą przede wszystkim nad tym, żeby poprawić infrastrukturę - nie ukrywa Janusz Morawski.

Wiślanie Jaśkowice przed walką o awans:
Wiślanie Jaśkowice/Facebook

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Materiał oryginalny: Wiślanie Jaśkowice przed walką o awans: "Głód piłki jest ogromny". Transfer last minute z Wisły Kraków - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie