Właściciele busów zapowiadają protest i grożą blokadą miasta

BARBARA CIRYT
FOT. WOJCIECH MATUSIK
FOT. WOJCIECH MATUSIK
W Małopolsce firmy przewozowe tracą ostatnio 30, 50, a nawet 80 tys. zł miesięcznie. To dlatego, że stosują ustawowe zniżki dla uczniów, studentów, osób niepełnosprawnych, a państwo nie przekazuje im dotacji na czas. Pieniędzy z Ministerstwa Finansów zabrakło już we wrześniu. Właściciele busów dowiedzieli się, że w październiku i listopadzie będzie podobnie. Kiedy doczekają się zwrotu?

FOT. WOJCIECH MATUSIK

TRANSPORT. Przewoźnicy nie mogą doczekać się zwrotu pieniędzy za sprzedane bilety ulgowe

W Urzędzie Marszałkowskim, który w imieniu ministra wypłaca dotacje, nikt nie wie, czy pieniądze w ogóle znajdą się jeszcze w tym roku.

- Nasza cierpliwość się kończy. Zorganizujemy blokadę - zapowiadają przewoźnicy. I skarżą się, że ich firmy tracą płynność. - Jeśli do końca roku nie dostaniemy zwrotu za ulgi, to w naszej firmie strata sięgnie 250 tys. zł. Nie zapłacimy kierowcom - mówi Zbigniew Malik, jeden z przewoźników.

Tymczasem sieć busów jest w Małopolsce wyjątkowo gęsta. Dla tysięcy osób, którzy codziennie z niej korzystają, jest to podstawowy środek komunikacji.

Niektórzy przewoźnicy, jak twierdzą, zaciągają kredyty na pensje pracowników i na paliwo do samochodów. - Opóźnienia wypłat z roku na rok są większe. Władze państwowe, samorządy w Krakowie i okolicy faworyzują MPK, dopłacają mu za każdy przejechany kilometr. Natomiast z nami walczą - mówi inny przewoźnik, z Wieliczki. Chce pozostać anonimowy, bo z doświadczenia wie, że efektem interwencji i skarg są wzmożone kontrole. Jak w miniony piątek.

Piotr Odorczuk, kierownik biura prasowego w Urzędzie Marszałkowskim w Krakowie, potwierdza, że przewoźnicy po raz ostatni dostali pieniądze za bilety ulgowe w sierpniu. We wrześniu zabrakło na to 5 mln zł i po tyle samo na każdy kolejny miesiąc. - W kwietniu Jacek Rostowski, minister finansów, informował, żeby w październiku zgłaszać zapotrzebowanie na dopłaty. Zgłosiliśmy. Do dzisiaj nie ma reakcji. Wielokrotnie przypominaliśmy o tym wojewodzie, który pośredniczy w przekazywaniu pieniędzy. Jerzy Miller skierował te interwencje do ministra, ale odpowiedzi nie ma - mówi Odorczuk.

- Może władze dostrzegą nas, gdy w formie protestu 300 autobusów wjedzie do miasta z różnych stron Małopolski. Jako punkt docelowy obierzemy np. Dworzec Główny i wszyscy będziemy się tam kierować - mówi Zbigniew Malik.

Koledzy z branży, nawet ze Śląska, Łodzi czy Kielc, deklarują wsparcie tego pomysłu. - Terminu nie podamy, żeby działać z zaskoczenia - mówią rozżaleni właściciele busów.

Dariusz Tarnawski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Przewoźników Osobowych w Krakowie, przyznaje, że szefowie firm transportowych naciskają, aby działać ostro. - Przygotowujemy protest, ale nie chcę najazdu autobusów na Kraków i paraliżu miasta. Piszemy w tej sprawie pisma do marszałka, wojewody, ministra finansów, posłów - mówi. Zarząd stowarzyszenia ma spotkać się w tym tygodniu i ustalić formę protestu.

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wtajemniczony
ZDESPEROWANY I MICHAŁ mają zdecydowaną racje, ten obszar działalności jest kolejnym przykładem wrecz wyłudzania od państwa publicznych pieniedzy nie opodatkowanych - subwencja.Jest wręcz plaga dobijania pasażerów z ulgami.Byłem świadkiem jak jeden z kiermanów bez pasażerów "prał" bilety -po co zawyżał dochody na pewno nie.Na tym procederze państwo troci kolosalne pieniądze a wystarczy tylko zmienić sposób rozliczeń aby to pasażer płacił przewoźnikowi całą kwotę a póżniej czy w picie bądź gminie dostał zwrot w postaci kwoty z ulgi.Kolejna sprawa to kwestia ilości ulg czy nie wystarczyła by jedna jednolita dla wszystkich grup góra dwie.czy nikt w ministerstwie finansów nie zna tego problemu a może nie chce znać, jak słychać pewni wice marszałkowie bywają na hucznych imprezach u przewoźnika to przypadek czy norma.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Właściciele busów zapowiadają protest i grożą blokadą miasta
B
BUSIK
DOBRY POMYSŁ PANIE MICHALE ZLIKWIDOWAĆ ZNIŻKI...
m
marian
Skoro już o busach to może pani redaktor zainteresuje się tematem rozkładów jazdy których w przypadku większości przewoźników nigdzie nie ma wywieszonych! Dlaczego wojewodztwo jest w stanie w swoim BIP opublikować listę z rozkladami przewoźników obsługujących więcej niż jeden powiat a już żaden z powiatów nie mówiąc o gminach tak nie robi? A może to jest kolejny układ w tym naszym chorym państwie na linii urzędnik przedsiębiorca w myśl zasady: ja daje ci zezwolenie ale nigdzie go nie publikuje a ty sobie zglos to do miesięcznych i rób kasę. Dlaczego listy z zezwoleniami na linie wraz z rozkladami nie sa ogolniedostepne w internecie na stronach odpowiednich BIP?
z
zdesperowany-pasazer-busa
Panowie busiarze sami jesteście sobie winni tej sytuacji. Gdybyście rzeczywiście zajmowali się przewozami a nie kombinowaniem jak tu najmniejszym kosztem wyciągnąć jak największe dopłaty do miesięcznych to nie byłoby problemu. A tak mamy wirtualne rozkłady jazdy i cenniki z kosmosu typu 200zł za miesięczny na odcinku 10 kilometrów gdzie nagle klientami są w większości sami niepełnosprawni, uczniowie itp. O dowozach uczniów do szkół organizowanych przez gminy które są kolejną patologią jak i... handlu kserówek legitymacji uprawniających do ulg nie ma co wspominać. To już jest w pewnym sensie "normalność". Panowie po raz kolejny przegieliście i teraz pocierpcie te kilka miesięcy! I przestańcie kombinować bo przy takich praktykach te 180% więcej na rok następny wystarczy na kilka miesięcy a nie cały rok.
M
Michał
Zlikwidować zniżki - i ewentualnie rozliczać bilety w zeznaniach podatkowych
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie