Wojna w powietrzu

Redakcja
Korespondencja "Dziennika" z Brukseli

Airbus i Boeing na wokandzie WTO

Airbus i Boeing na wokandzie WTO

Korespondencja "Dziennika" z Brukseli

Unia Europejska wystąpi do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w sprawie subwencjonowania w USA produkcji boeinga - zapowiedział wczoraj unijny komisarz ds. handlu Peter Mandelson. Jest to odpowiedź na amerykańską decyzję o przekazaniu do arbitrażu WTO sprawy dotacji dla europejskiego airbusa.

   - Obawiam się, że decyzja Ameryki doprowadzi do największego, najtrudniejszego i najbardziej kosztownego sporu w dziejach WTO - stwierdził wczoraj Mandelson. - To będzie trudna walka dla obu stron, ale mogę zapewnić, że będziemy bronić interesów Europy. Dodał, że jest rozczarowany tym, iż "Stany Zjednoczone wybrały drogę konfrontacji z Europą". Wyraził również nadzieję, że lotnicza wojna handlowa nie odbije się na stosunkach UE-USA w innych obszarach.
   Obie strony uzgodniły w styczniu, że zamrożą złożone wcześniej w WTO skargi ze względu na próby wynegocjowania rozwiązań eliminujących subsydia dla gigantów przemysłu lotniczego. Rozmowy załamały się w marcu i USA ogłosiły w poniedziałek, że wznawiają swą sprawę przeciw Airbusowi w WTO.
   Zanim Amerykanie złożyli skargę do WTO, UE przedstawiła nowe propozycje rozwiązania sporu. Zaoferowała stopniowe ograniczanie dotacji dla obu koncernów, nawet do 30 proc. Amerykanie jednak tę ofertę odrzucili i oskarżyli Brukselę o ujawnienie prasie szczegółów negocjacji, objętych klauzulą tajności.
   Ogłaszając decyzję o wznowieniu sprawy w WTO, przedstawiciel Waszyngotnu Rob Portman argumentował, że USA muszą działać, ponieważ kraje UE obiecały Airbusowi 1,4 mld euro na budowę nowego samolotu A350, który jest uznawany za konkurenta nowego boeinga 787 dreamliner. - Nadal wolelibyśmy prowadzić negocjacje i nie wznawiać sprawy w WTO. Jednak zmusza nas do tego upór UE - _oświadczył Portman.
   Unia Europejska twierdzi tymczasem, że w całej sprawie tak naprawdę nie chodzi o dotacje. Z dokumentów udostępnionych wczoraj "Dziennikowi" wynika, że od 1992 roku, gdy podpisano unijno-amerykańską umowę w sprawie pomocy dla lotnictwa cywilnego, obie strony udzielały dotacji swoim potentatom lotniczym, tyle że unijne wsparcie dla Airbusa wyniosło 3,7 mld dolarów, a amerykańskie dla Boeinga 29 mld dolarów. Według strony europejskiej, Boeing otrzymuje wsparcie od amerykańskich instytucji rządowych w postaci ulg podatkowych, a także kontraktów wojskowych.
   
- Amerykanie przestraszyli się nie dotacji, ale konkurencji ze strony Airbusa_ - dowodził wczoraj komisarz Mandelson.
   Wczorajszy "Financial Times" napisał, że decyzja o skierowaniu sprawy do WTO przekreśla szanse na rozstrzygnięcie sporu drogą dialogu, zwiększa także ryzyko zastosowania przez obie strony karnych sankcji handlowych.
RAFAŁ RUDNICKI

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie