Wolne, ale nie dowolne

Redakcja
Rekordowa stawka czynszu za mieszkanie w prywatnej kamienicy padła w Warszawie - 60 zł za m kw. W Krakowie Polskie Zrzeszenie Lokatorów pomaga przygotować pozwy do sądów, kwestionujące stawki od 19 do 25 zł za m kw. To nie koniec wojny o czynsze.

To nie koniec wojny o czynsze

   Po dwóch wyrokach Trybunałów: Praw Człowieka w Strasburgu oraz Konstytucyjnego w Warszawie, czynsze w prywatnych kamienicach zostały uwolnione, ale lokatorzy nie składają broni. - Stan wyniszczenia najemców przez wysokie czynsze i rosnące koszty mediów oraz usług komunalnych wymagają zdecydowanych i szybkich działań natury politycznej i ustawodawczej - mówi Alicja Sarzyńska, prezes Polskiego Zrzeszenia Lokatorów. Obowiązująca obecnie Ustawa o ochronie praw lokatorów, której kilka przepisów 19 kwietnia br. zakwestionował Trybunał Konstytucyjny, jest prowizorką. Brakuje w niej np. regulacji, którymi mógłby się kierować sąd, rozstrzygając, czy zaskarżona przez lokatora wysokość stawki jest uzasadniona. Przypomnijmy, że według obowiązujących przepisów właściciel budynku może bez żadnych konsekwencji podwyższyć czynsz, jeśli nowa stawka nie będzie przekraczała 3 proc. wartości odtworzeniowej. Jeżeli podwyżka jest wyższa, powinien ją uzasadnić, a lokator, który nie zgadza się z tym uzasadnieniem, ma prawo zaskarżyć wypowiedzenie warunków najmu do sądu. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd płaci dotychczasową stawkę.

Odstraszające opłaty

   - Nie ma wielu spraw kierowanych do sądu - przyznaje Alicja Sarzyńska. PZL obecnie pomaga przygotować pozwy dotyczące 10 spornych czynszów w Krakowie. Lokatorzy kwestionują stawki sięgające od 19 do 25 zł za m kw. Przy dużych metrażach w starych kamienicach kwoty nowych opłat stają się nie do udźwignięcia przez zubożałych lokatorów. Rekord jednak nie należy do Krakowa. 60 zł za m kw. zażyczył sobie właściciel kamienicy przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie od lokatorów mieszkających tu od 30 lat. Powinni płacić 6,5 tys. zł czynszu miesięcznie!
   - Ludzie się żalą, ale rzadko decydują się na rozwiązanie w sądzie. Nie stać ich. Skutecznie odstraszają opłaty sądowe, a formalności związane ze składaniem oświadczeń majątkowych, które pozwoliłyby ich zwolnić z opłat, są tak uciążliwe, że wiele osób rezygnuje. Zapowiadana przez ministra sprawiedliwości bezpłatna pomoc prawna dla najuboższych przydałaby się natychmiast, choćby dziś - ubolewa prezes PZL. Określenie stawki czynszu w prywatnych kamienicach przez sąd będzie więc okazjonalne. Lokatorzy liczą raczej na jakieś działania osłonowe wprowadzone odgórnie.
   Polskie Zrzeszenie Lokatorów już pracuje nad nowym kształtem ustawy, który dawałby rzeczywistą ochronę lokatorom. - Ale jednocześnie szanował prawa właścicielskie i orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok z 19 kwietnia przyjęliśmy z pokorą. Teraz trzeba do niego dostosować nową ustawę, która dawałaby poczucie bezpieczeństwa milionom przerażonych lokatorów. Czynsze powinny być wolne, ale nie dowolne - stwierdza Marek Borowski, przewodniczący Socjaldemokracji Polskiej, w której Polskie Zrzeszenie Lokatorów znalazło sojusznika w upominaniu się o prawa lokatorów.

Przegrana na własne życzenie

   3 miesiące po przegranej w Strasburgu rząd polski złożył odwołanie od decyzji Trybunału Praw Człowieka. - Przegraliśmy na własne życzenie - twierdzi Marek Borowski. - Uważnie przeczytałem uzasadnienie trybunału, które ujawnia słabości strony polskiej. Okazuje się, że w willi Marii Hutten-Czapskiej w Gdyni mieszka tylko jedna lokatorka, do której nigdy właścicielka nie zwróciła się z pismem o podniesienie czynszu. Trybunał tego nie zbadał, podobnie jak nie zbadał, jakie są rzeczywiście czynsze w Polsce i dlaczego. - W ostatniej chwili wycofała się polska sędzia i Polskę na rozprawie w Strasburgu reprezentowała Słowaczka - gorzko dodaje Alicja Sarzyńska.
   Co uprawniało nas do złożenia odwołania do Strasburga i jakie to odwołanie może mieć konsekwencje? - Zaszły nowe okoliczności w postaci orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, które uwolniło czynsze w Polsce. Poza tym zależy nam, aby Trybunał Praw Człowieka uznał przypadek Marii Hutten-Czapskiej za indywidualny, a nie pilotażowy. Jest ona właścicielką willi, a nie kamienicy i nigdy nie podniosła czynszu lokatorce. Gdyby był to przypadek indywidualny, to uchroniłoby budżet państwa przed wielomiardowymi odszkodowaniami dla właścicieli prywatnych kamienic, którzy już przygotowują pozwy przeciwko państwu polskiemu - mówi poseł Marek Borowski.
   Ustawa o ochronie praw lokatorów od początku swego istnienia nie zadowalała żadnej ze stron konfliktu. Raz czuli się pokrzywdzeni właściciele kamienic, to znów lokatorzy. Zaskakujące, że temat powraca przy okazji każdych wyborów. Ale kiedy, jeśli nie w okresie szukania dla siebie głosów wyborczych można na partiach politycznych wymóc jakieś obietnice? Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego i niezadowolenie lokatorów i tak zmusi nowy parlament do uchwalenia ustawy w nowej formie. Powrotu do czynszów reglamentowanych pewnie już nie będzie, ale może uda się wywalczyć skuteczną osłonę dla uboższych lokatorów? EP

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie