Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wszystkie odcienie jantaru, czyli oryginalna krakowska Bursztynowa Komnata [ZDJĘCIA]

ŁUKASZ GAZUR
Mechaniczna bransoletka z ruchomymi kołami zębatymi z jantaru FOT. ANNA KACZMARZ
Mechaniczna bransoletka z ruchomymi kołami zębatymi z jantaru FOT. ANNA KACZMARZ
WYSTAWA. Kraków doczekał się własnej Bursztynowej Komnaty. Poznacie tu historię jantaru, zobaczycie wyroby jubilerskie od czasów rzymskich po współczesność. Wszystko przy ul. św. Jana 2, gdzie mieści się pierwsze w Krakowie prywatne Muzeum Bursztynu.

Mechaniczna bransoletka z ruchomymi kołami zębatymi z jantaru FOT. ANNA KACZMARZ

Bursztynowa Komnata to może określenie na wyrost, aczkolwiek w pełni oddaje ambicje tego miejsca, które chce być nie tylko pokazem prywatnej kolekcji, ale przede wszystkim dowodem, jak interesującym materiałem zarówno w przeszłości, jak i obecnie, jest jantar.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

– W życiu jubilera tak już jest, że przez jego ręce przechodzą rozmaite materiały. W którymś momencie trafiłem na bursztyn, który mnie uwiódł swym pięknem i wyjątkowością. Zacząłem kolekcjonować wyroby z różnych okresów. Dzięki temu zebrał się ciekawy zbiór, prezentujący rozmaite możliwości bursztynu – tłumaczy Tomasz Mikołajczyk, pomysłodawca muzeum.

Już teraz można oglądać ekspozycję "Bursztyn – jego piękno i dzieje”, przygotowaną we współpracy z Muzeum Ziemi PAN z Warszawy. W planach są także wystawy czasowe i spotkania z ludźmi związanymi z bursztynem. Muzeum będzie prowadzić fachowe szkolenia dla osób z branży oraz lekcje muzealne.

Zgrabnie prezentuje się aranżacja – w szarych gablotach można zobaczyć zarówno surowy bursztyn, archeologiczne znaleziska, jak i jantar oprawiony w srebro, tknięty ręką jubilerów. Niejednokrotnie mamy tu do czynienia już z dziełami sztuki z najwyższej półki. Jednym z nich jest z pewnością "Labirynt 1” autorstwa Andrzeja Bossa, w którym w trzy zestawione ze sobą kawałki jantaru wpisano srebrną linią kształty przypominające mieszkania Minotaura. Albo bransoleta mechaniczna wykonana przez Jacka Barona – jedna z pięciu takich na świecie. Działają w niej nawet koła zębate zrobione z bursztynu. I jeszcze jantarowa wersja "Damy z gronostajem” Leonarda da Vinci.

– Właściwie dzieło na właściwej ulicy. Mamy tu choć tę "Damę”, skoro chwilowo obraz Leonarda jest na Wawelu – żartuje Tomasz Mikołajczyk.

Działa tu również Laboratorium Bursztynu, gdzie na nowoczesnym spektrometrze (jedynym znajdującym się w Krakowie i jednym z trzech takich urządzeń w Polsce) prowadzone są badania autentyczności bursztynu. Kamień ten jest bowiem na tyle ceniony, że wielu do perfekcji opracowało tworzenie jego imitacji. Często są nie do odróżnienia.

A trzeba dodać, że bursztyn bałtycki jest średnio 5 razy droższy od tego z Dominikany czy Kolumbii. Dlatego właśnie do sprawdzenia jego autentyczności potrzebna jest zaawansowana technologia, która w Muzeum Bursztynu jest udostępniana na potrzeby wszystkich zainteresowanych, badania potwierdzane są zaś specjalnym certyfikatem.

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski