Z celami pod maską

Redakcja
O doniosłości problemu znalezienia rozwiązań, które dawałyby kres uzależnieniu samochodu od wciąż kurczących się zasobów ropy naftowej, świadczy fakt, że w szeregi walczących z problemem ekip konstruktorskich stają renomowane firmy. Ostatnio uczynił to Opel ze swoim modelem zafirą.

MH

Poszukiwania alternatywnego dla benzyny i ropy paliwa wciąż trwają. Podobnie zresztą jak próby skonstruowania silnika, który nie byłby uzależniony od wyżej wymienionych rodzajów paliw. Sprawa nie jest wcale łatwa, zważywszy na wieloletnie tradycje oraz przyzwyczajenia przemysłu samochodowego do benzyny i oleju napędowego. Sporo kłopotów natury technicznej przysparza inżynierom kwestia gromadzenia, wielkości i żywotności zasobów energii. Tak czy inaczej w opinii fachowców najbardziej obiecującą formą silnika przyszłości jest oparcie jego budowy na ogniwie wodorowym.
 Według fachowców Opla, do napędzania samochodu alternatywnego konieczne są trzy podstawowe elementy: zbiornik z wodorem, wytwarzające prąd ogniwo wodorowe oraz silnik elektryczny. Pojemnik czy jak kto woli bak z ciekłym wodorem umieszczono tam, gdzie w samochodzie napędzanym benzyną znajduje się on seryjnie, czyli pod tylną kanapą. Jest to wykonany ze specjalnej, nierdzewnej stali walec o długości jednego metra i średnicy 40 centymetrów. W jego wnętrzu mieści się 75 litrów ciekłego wodoru o temperaturze minus 253 stopnie Celsjusza. Badania udowodniły, że ilość paliwa wystarcza do tego, aby samochód pokonał dystans 400 kilometrów. Pracę ogniwa wspomagają wysokonapięciowe akumulatory, które nagromadzoną w sobie energię oddają w momentach "kryzysowych" (na przykład podczas ostrych przyspieszeń), oraz dostarczająca tlen sprężarka.
 Budowa ogniwa wodorowego nie jest skomplikowana. W skrzynce o wymiarach 60/27/50 cm umieszczono dwieście, połączonych ze sobą cel paliwowych. W wyniku reakcji elektrochemicznej wodoru z tlenem powstaje woda oraz prąd elektryczny. Ten ostatni skierowany wprost do przetwornicy zamienia w jej wnętrzu siłę elektromotoryczną na zmienny prąd o napięciu od 250 do 380 volt.
 Teraz do akcji przystępuje elektryczny silnik zafiry. Jego uzależniona od warunków pracy moc wynosi od 75 do 82 KM, zaś maksymalny moment obrotowy od 251 do 305 Nm. Dużą zaletą silnika jest jego niewielka, sięgająca zaledwie 68 kilogramów waga.
 Nazwana przez fachowców Opla kryptonimem HydroGen 1 zafira prezentuje wysoki poziom techniczny. Przede wszystkim wolna jest od wad, jakie w tego typu pojazdach z racji prowadzenia ciągłych eksperymentów występowały dotychczas. Silnik zafiry nie emituje do atmosfery żadnych trujących spalin i nie jest uzależniony od prądu wytwarzanego przez inne źródła. Jedyną wadą auta pozostaje jego zwiększona masa własna. Napędzana wodorem zafira waży od swojej benzynowej siostry o 200 kilogramów więcej, ale wobec wcześniej opisywanych zalet nie ma to większego znaczenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie