Za nagrodę od burmistrza kupił koszulki

Redakcja
Jarosław Rak w trakcie czynnej kariery sportowej wiele razy okazał swoje przywiązanie do Przeboju Wolbrom. Także podejmując się społecznego trenowania pierwszego zespołu. Nawet po zakończeniu kariery zdecydował się pomóc klubowi.

Jarosław Rak (pierwszy z prawej, w górnym rzędzie) ofiarował sprzęt młodym adeptom Przeboju, bo może właśnie spośród nich klub doczeka się podobnego snajepra jakim on sam był. Fot. Mateusz Herbrich

WOLBROM. Miły gest Jarosława Raka, byłego zawodnika Przeboju wobec klubu, któremu wiele zawdzięcza, a w barwach którego strzelił blisko 100 bramek

Ostatnio burmistrz Wolbromia Jan Łaksa przyznał swoją coroczną nagrodę finansową dla wybitnej postaci związanej ze sportem. Tym razem wybór nie mógł paść na nikogo innego, jak tylko na Jarosława Raka, który po wiośnie, ze względów zdrowotnych, zdecydował się na zakończenie przygody z futbolem. I tutaj wychowanek Przemszy Klucze, który jednak najbardziej emocjonalnie związany był z Przebojem, po raz kolejny okazał swoją bezinteresowność. - Nagrodę pieniężną przeznaczyłem na zakup sprzętu sportowego dla najmłodszych adeptów wolbromskiego klubu - podkreśla Jarosław Rak. - Kilka lat temu w Wolbromiu zrodził się pomysł szerokiego szkolenia młodzieży, by w niedalekiej przyszłości pierwszy zespół mógł liczyć na stały dopływ wychowanków. Swoim gestem chciałem zachęcić młodzież do - na początku - zabawy futbolem, a potem mocniejszego się w niego zaangażowania. Niech dzieci wiedzą, że się o nich pamięta i że nie znikają z pola widzenia.

Właśnie spotkania z niedanymi przecież idolami są dla młodych zawodników motywacją do pracy, a już otrzymanie z jego rąk sprzętu sportowego należy odebrać jako wyróżnienie. - Choć zmieniłem swój styl życia, odchodząc od futbolu i trenowania zespołu, chciałem jakoś pomóc klubowi, z którym czuję się bardzo emocjonalnie związany - tłumaczy Jarosław Rak.

Wprawdzie Jarosław Rak zapowiedział odejście od futbolu, ale ostatnio dostał powołanie do reprezentacji Polski halowej "35+", która przez weekend zagrała mecz w Kętach z miejscowymi oldbojami. - Kontakt z tą reprezentacją Polski był dla mnie zupełnie przypadkowy, bowiem nie tak dawno reprezentacja gminy Klucze, w skład której weszli zawodnicy nie uprawiający już czynnie sportu, ze mną w składzie, właśnie powyżej 35. roku życia, zagrała na "Orliku" z ową kadrą Polski. Po tym spotkaniu towarzyskim dostałem powołanie, więc zawsze można się trochę dla zdrowia poruszać i odkurzyć piłkarskie obuwie, a i orzełek na piersiach nie był dla mnie ciężarem - śmieje się Jarosław Rak.

Jerzy Zaborski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie