Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Zagłębie Lubin - Cracovia. "Pasy" są niepokonane wiosną

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Zagłębie Lubin - Cracovia
Zagłębie Lubin - Cracovia cracovia.pl
Zagłębie Lubin zremisowało z Cracovią 1:1. Kto spodziewał się kolejnego festiwalu bramkowego w wykonaniu Cracovii po ubiegłotygodniowym 6:0 z Radomiakiem, srodze się zawiódł. „Pasy” były bliskie zachowania czystego konta. To się nie udało. Musiały odrabiać straty. Odrobiły je, a potem mogły przechylić szalę na swoją korzyść.

Trener Jacek Zieliński musiał dokonać pewnego przemeblowania składu, bo z powodu czwartych żółtych kartek pauzować musieli Virgil Ghita i Andreas Skovgaard. Ponieważ Cracovia nie ma nadmiaru zdrowych defensorów w swoich szeregach, szkoleniowiec cofnął do obrony wahadłowego Otara Kakabadze, a Arttu Hoskonen grał bardziej z lewej strony w trójce środkowych obrońców, zaś to centralne zajął Eno Bitri.

Miejsce w wyjściowej jedenastce zyskali oprócz niego też Jani Atanasov i Mateusz Bochnak. Niestety, nie udało się postawić na nogi kontuzjowanego Patryka Sokołowskiego więc środek pola też wyglądał inaczej niż w meczu z Radomiakiem. Przemeblowane było też Zagłębie, Waldemar Fornalik dokonał pięciu zmian w porównaniu z poprzednim meczem z Lechem Poznań.

Cracovia zaczęła spokojnie, ale bez bojaźni przed rywalem. W 8 min „Pasy” przycisnęły, uderzał Michał Rakoczy, ale jego strzał został zablokowany. Oba zespoły grały bardzo uważnie w obronie, stąd też wielu okazji bramkowych nie było. Groźna była akcja gości w 19 min – po centrze Pawła Jaroszyńskiego piłka trafiła do Michała Rakoczego, ale ten nie oddał natychmiastowego strzału, źle też przyjmował piłkę i szansa przepadła.

„Pasy” wrzucały piłkę w pole karne Zagłębia licząc na to, że Benjamin Kallman bądź Patryk Makuch zamkną akcję. Nie dochodzili jednak do strzałów. Gospodarze też byli skutecznie wybijani z uderzenia. Najgroźniejsi byli, gdy stosowali wysoki pressing, wtedy gościom trudno było rozegrać akcje. W 41 min groźnie uderzał Kallman, Jasmin Burić obronił, a po dobitce Makucha obrońca wybił piłkę na rzut rożny.

W doliczonym czasie gry I połowy Tomasz Makowski znalazł Kacpra Chodynę, ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem strzałem z 6 m sprzed linii pola bramkowego pokonał Sebastiana Madejskiego. Na tego gola kompletnie się nie zapowiadało. To był pierwszy strzał na bramkę Cracovii i od razu celny.

- Mieliśmy kilka fajnych akcji, z każdą minutą mecz się wyrównywał, Zagłębie w końcówce miało przewagę, stworzyło jedną sytuację i zdobyło gola – komentował w przerwie Mateusz Bochnak. - Teraz musimy postawić wszystko na jedną kartę.

I w pierwszej groźnej akcji „Pasów” przedzierał się Michał Rakoczy, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Michała Nalepę. Zagłębie też atakowało, ale strzały jego zawodników były blokowane. W 57 min mogło być 1:1 – uderzał z 8 m Bochnak, ale tylko obił słupek. „Pasy” poczuły szansę, 4 min później po centrze Rakoczego uderzał głową Makuch i pomylił się nieznacznie.

Po ostrym faulu Grzybka mocno protestował Waldemar Fornalik, trener gospodarzy. Nie pomogła żółta kartka, po chwili został ukarany czerwoną kartka za wtargnięcie na murawę. Cracovia tymczasem mocno atakowała.

Po starciu Nalepy z Kallmanem trwała analiza VAR – sędzia podszedł do monitora i po krótkim namyśle wskazał na rzut karny. Nie było już na boisku Karola Knapa, który był ostatnio etatowym wykonawcą „jedenastek”. Zastąpił go Jani Atanasov i było 1:1.
Gospodarze mogli bardzo szybko odpowiedzieć – w 77 min Chodyna idealnie dograł piłkę do Mateusza Wdowiaka, który strzelał z 11 m i minimalnie chybił.

W 87 min kapitalną szansę miał Kallman, znalazł się w sytuacji sam z bramkarzem, ale Burić kapitalnie obronił. Po chwili bramkarzowi gospodarzy mogło zadrżeć serce, gdy strzelał Makuch – na jego szczęście minimalnie niecelnie. Podobnie jak pod bramką Cracovii zachował się Tomasz Pieńko – piłka poszybowała jednak wysoko nad poprzeczką. W 7 min doliczonego czasu gry Pieńko uderzał po rzucie rożnym i było bardzo groźnie pod bramką „Pasów” – Sebastian Madejski zażegnał jednak niebezpieczeństwo.

Zagłębie Lubin – Cracovia 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Chodyna 45+3, 1:1 Atanasov 73 karny
Zagłębie: Burić – Grzybek, Nalepa, Ławniczak, Mata – Chodyna, Dąbrowski, Bułeca (74 Pieńko), Makowski, Wdowiak (88 Mróz) – Kurminowski (80 Munoz).
Cracovia: Madejski – Kakabadze, Bitri, Hoskonen, – Bochnak (62 Rapa), Knap (62 Oshima), Atanasov, Jaroszyński - Makuch, Rakoczy (79 Maigaard) – Kallman.
Sędziowali: Damian Kos (Wejherowo) oraz Bartosz Heinig, Dariusz Bohonos (obaj Gdańsk). Żółte kartki: Kurminowski (37), Grzybek (63), Nalepa (71), Burić (75) – Jaroszyński (45), Oshima (78). Także trener gospodarzy Waldemar Fornalik ŻCZ (64). Widzów: 4713.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Trener Wojciech Łobodziński mówi o sytuacji kadrowej Arki Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zagłębie Lubin - Cracovia. "Pasy" są niepokonane wiosną - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski