Zatrudnienie bez pracy

SIE
Udostępnij:
Tegoroczna rekrutacja do szkół ponadgimnazjalnych spowodowała lawinę problemów. Możliwość składania papierów do nieograniczonej liczby szkół jest przyczyną zamieszania trwającego jeszcze do tej pory, a dyrektorzy biedzą się obecnie nad ustaleniem liczby prowadzonych w szkołach oddziałów. W wielu placówkach liczba ta nie zgadza się z przewidywaniami - trzeba tworzyć nowe klasy lub - co gorsza - likwidować już zaplanowane. To ostatnie pociąga za sobą groźne konsekwencje - dla pewnej liczby nauczycieli zabraknie godzin lekcyjnych, które mogliby poprowadzić. Jednym słowem, mimo zatrudnienia, nie będą mieć pracy.

Powstaje wolny rynek edukacyjny - zauważa kurator Jerzy Lackowski

   - Już pod koniec kwietnia zwracaliśmy uwagę dyrektorom szkół, aby brali pod uwagę fakt, że teraz do szkół ponadgimnazjalnych trafia niż demograficzny i aby w związku z tym nie planować zbyt wielu oddziałów - _podkreśla Jan Żądło, zastępca dyrektora Wydziału Edukacji i Kultury Urzędu Miasta Krakowa. - _Udostępniliśmy również badania preferencji gimnazjalistów co do wyboru szkół. Sugerowaliśmy planowanie raczej mniejszej liczby oddziałów, bo nawet jeśli nauczyciel otrzymałby wypowiedzenie, można go ponownie zatrudnić. _Mimo jednak wysiłku, włożonego w planowanie zarówno przez dyrektorów szkół, jak i przez Wydział Edukacji oraz Małopolskie Kuratorium Oświaty, nie udało się do końca przewidzieć wyborów uczniów, którzy, jak twierdzi kurator Jerzy Lackowski, często kierują się swoistą modą. Rekrutacja jeszcze ostatecznie się nie zakończyła, ale już widać, że część nauczycieli nie będzie miała wystarczającej liczby godzin.
   
- Za zgodą nauczyciela będziemy się starali ograniczyć liczbę godzin albo skierować go do innej szkoły, aby tam uzupełnił godziny - dyrektor Jan Żądło szuka rozwiązań. - _Prosimy też dyrektorów, by nie zatrudniali nowych nauczycieli, bo być może właśnie te luki mogą wypełnić pedagodzy z innych placówek, dla których zabrakło godzin. _Ponieważ, zgodnie z przepisami, tzw. ruch kadrowy zakończył się 31 maja, teraz już nie można nikogo zwolnić. Kurator Jerzy Lackowski przyznaje, że w tej sytuacji nie było żadnych innych możliwych rozwiązań. - _Ten problem można łagodzić, stosując inny system zatrudniania, na poziomie wyższym niż szkoła, np. w obrębie jednej gminy lub miasta - _twierdzi. - _Centralna koordynacja zatrudnienia ułatwiłaby dysponowanie godzinami pracy.
   Kurator Jerzy Lackowski podobny system proponuje również podczas rekrutacji - centralna baza danych, zawierająca informacje o wolnych miejscach, uzupełniana na bieżąco, z pewnością wprowadziłaby trochę ładu w rekrutacyjne zamieszanie. - Zaczyna działać wolny rynek edukacyjny - _podkreśla kurator. - _Uczniowie wybierają szkoły, które im najbardziej odpowiadają i musimy się z tym pogodzić.
    (SIE)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie