Zdrowo z przysmakiem

Redakcja
o błogim śnie

   Tegoroczne tarnowskie XX Targi Zdrowego Życia i Żywności "Ecolife" wzbogacono o nowy wątek - z regionalnym przysmakiem do Europy. Odbywające się równocześnie I Krajowe Targi Żywności Regionalnej z debatą "Z żywnością regionalną do Europy" i konkursem "Specjał regionalny" niewątpliwie ożywiły tegoroczną edycję imprezy i sprowadziły do hali "Jaskółka" nowych gości.
   Obok producentów żywności, specyfików i przedmiotów służących zachowaniu zdrowia i urody, pojawili się entuzjaści staropolskiej kuchni, zastając kosze pełne jadła, tak pysznego, że palce lizać. Targi mają swoją liczną publiczność, zwłaszcza młodą. Obecność na wykładach i przy stoiskach młodzieży napawa optymizmem, że coraz powszechniejsze hasła o konieczności zmiany pewnych szkodliwych nawyków, m.in. żywieniowych, znajdą zrozumienie. Na stoiskach zaroiło się od estetycznych, a nawet wyszukanych opakowań smakowitych kąsków w postaci mlecznych produktów, różnorodnego pieczywa, miodów, pachnących darów natury: ziołowych herbat, przetworów z owoców wyhodowanych w sadach i leśnych jagód, dżemów, soków. Swoje stoiska znalazły osoby z kiepskim zdrowiem, skazane na dietę, która, jak się okazuje, wcale nie musi być przykra. Jadłospis chorych na celiakię czy nerki urozmaicają bezglutenowe, niskobiałkowe produkty: różne gatunki pieczywa, koncentraty ciast, mąki i dodatki do wypieków, szeroki asortyment wyrobów cukierniczych, ciastka, makarony w wielu postaciach itd. Sprzedaż wysyłkowa umożliwia szybkie zaopatrzenie się w wybrane produkty.
   Prezentowano też przedmioty, którymi powinniśmy się otaczać, jeśli chcemy dobrze wypocząć. Szczególnie modne są komfortowe, proste w formie sypialnie. W szalonym tempie życia coraz częściej marzymy
w wygodnym łóżku i w miękkiej, ciepłej pościeli. Tę naturalną potrzebę szybko pojęli producenci drewnianych mebli, łóżek wyściełanych nowoczesnymi materacami (komputerowo dostosowanymi do każdego z osobna), naturalnej pościeli z wełny merynosów nowozelandzkich i kóz tybetańskich. Wyroby kuszą do zakupów, ale też uświadamiają, że właśnie sen na ergonomicznej poduszce i wyprofilowanym materacu może zmniejszyć dolegliwości kręgosłupa (praca przy komputerze, za kierownicą) i mięśni.
   Tradycyjnie rozdano medale Ecolife; złote otrzymali: zakład przetwórczy Gomar w Pińczowie za sok marchwiowy "Michaś", Kopalnia Soli w Kłodawie za lampę solną, Herbapol SA w Krakowie za herbatę owocową "Owocowy sad", Poznańska Palarnia Kawy "Astra" w Poznaniu za zestaw herbat "Linea Vita", Zakłady Tłuszczowe "Bielmar" w Bielsku-Białej za margarynę "Słoneczną", "Mlektar" SA w Tarnowie za serek homogenizowany, naturalny, półtłusty, Zakład Produkcji Spożywczej Skwierawski w Brusach za borówkę niskosłodzoną i żurawinę, Demko Feder Polska w Krakowie za zdrowotny zestaw do spania dla dzieci i młodzieży. Publiczność

zwabiły też przysmaki.

   Przysmakiem okazały się produkty kozie: sery, twarożki i mleko z rodzinnego gospodarstwa ekologicznego Waldemara i Tomasza Maziejuków z Mszany, jednego z nielicznych w Polsce z certyfikatem nadanym przez Polskie Towarzystwo "Ekogwarancja". 140-hektarowe gospodarstwo z hodowlą 100 sztuk kóz znajduje się między Magurskim Parkiem Narodowym a Jaślińskim Parkiem Krajobrazowym. To doskonałe położenie - mówił pan Tomasz, mamy gwarancję, że w pobliżu nie powstanie żadna trująca fabryka. Większa część gospodarstwa to łąki, pastwiska, które pozostaną nieskażone. Żona - pani Agnieszka - precyzowała plany agroturystyczne: Mieszkamy "dwie górki" od Słowacji, możemy więc liczyć na gości, smakoszy kozich produktów i letników, jeździliśmy po świecie, mamy pomysł na urządzenie pensjonatu i zorganizowanie agroturystyki na poziomie europejskim. Młode małżeństwo promuje oczywiście kozie mleko, pełnowartościową substancję odżywczą dla osób w każdym wieku. Regularne spożywanie koziego nabiału zapewnia sprawność umysłową i długowieczność. Przysmakami

zapachniało przy stole

- stoisku Koła Gospodyń Wiejskich w Dębnie. Panie w krakowskich strojach rozłożyły na serwetach wielkie kołacze, serniki, talerze z pierogami i kamieniaki ze smalczykiem ze skwarkami i cebulą, a także wielkie bochny chleba. Wypieki zrobiły furorę podczas niedawnego rycerskiego turnieju w muzeum na Zamku w Dębnie. - Migiem sprzedaliśmy 70 sztuk kołaczy i 20 bochenków chleba - mówiła przewodnicząca KGW Maria Koczwara. - I za to kupiłyśmy sobie eleganckie fartuchy. Pieczemy tak, jak piekły nasze babcie i prababcie, według tych samych przepisów, ale w domach nie ma już wielkich chlebowych pieców, więc korzystamy z kuchni w remizie strażackiej. Tylko tam jest piec chlebowy opalany drewnem i tylko tam udają się kołacze.

   Na tytuł "Specjał regionalny" zdaniem komisji konkursowej zasłużyły: woda mineralna "Wysowianka" z Uzdrowiska w Wysowej Zdroju, bryndza sądecka OSM w Nowym Sączu, soki owocowe tłoczone na zimno w Tłoczni Maurer w Łącku, ciasto z prowincji Consonni Familia w Kamyku k. Częstochowy, miód spadziowy iglasty Sądeckiego "Bartnika" w Stróżach, chleb wiejski z gospodarstwa agroturystycznego "U Dajany" w Jastrzębi, napój ekologiczny (kawa) "Żołędziówka" firmy "Dary natury" w Grodzisku.
   Przyznano także Puchar Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi dla firmy "Apipol-Kraków", nagrodę Prezesa Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji dla Poznańskiej Palarni Kawy "Astra", Puchar Wojewody Małopolskiego dla OSM w Nowym Sączu oraz puchar Prezydenta m. Tarnowa dla "Mlektaru" SA w Tarnowie.
KRZYSZTOFA BIK-JURKOW
Zdjęcia: autorka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie