Żegnaj smogu z domów, witaj smogu z wraków

Żegnaj smogu z domów, witaj smogu z wraków

Zbigniew Bartuś

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Jako jedyni w Europie masowo sprowadzamy wraki, wycinamy im filtry spalin, a potem jeżdzimy nimi trując się na potegę.

Jako jedyni w Europie masowo sprowadzamy wraki, wycinamy im filtry spalin, a potem jeżdzimy nimi trując się na potegę. ©Marcin Oliva Soto

Kontrowersje. Choć sezon grzewczy się kończy, Kraków pozostaje czerwoną plamą na zielonej mapie Europy - z powodu olbrzymich zanieczyszczeń powietrza. Latem nie będzie dużo lepiej. Przez niską kulturę i łamanie prawa.
Jako jedyni w Europie masowo sprowadzamy wraki, wycinamy im filtry spalin, a potem jeżdzimy nimi trując się na potegę.

Jako jedyni w Europie masowo sprowadzamy wraki, wycinamy im filtry spalin, a potem jeżdzimy nimi trując się na potegę. ©Marcin Oliva Soto

Dane z ostatnich lat nie pozostawiają złudzeń: w sierpniu 2015 i 2016 r. przy al. Krasińskiego dopuszczalne stężenia szkodliwego pyłu PM 2.5, przenikającego wprost do krwi i powodującego śmiertelne choroby, były przekroczone przez 28 dni, a silnie toksycznym dwutlenkiem azotu oddychaliśmy przez cały miesiąc. Nie robimy prawie nic, by poprawić swą sytuację.

PRZECZYTAJ KOMENTARZ AUTORA: Dwudziestoletnia beemka warta życia?

Jesienią i zimą głównym źródłem zanieczyszczeń powietrza są stare piece węglowe, dlatego największy smog zalega w okolicach ogrzewanych nimi domów. Latem to się zmienia: najgorsze powietrze mamy wzdłuż ruchliwych ulic. W Krakowie efekt jest piorunujący, bo z uwagi na najazd turystów liczba pojazdów niemal się podwaja.

Miasta na Zachodzie przeciwdziałają smogowi komunikacyjnemu od 40 lat: m.in. zakazują wjazdu aut osobowych do śródmieścia (proponując wygodną komunikację zbiorową), ograniczają prędkość do 30 km na godz., upłynniają ruch, wprowadzają odstraszające opłaty za postój (25 euro za godzinę), ale też myją ulice (bo auta wzniecają pyły), ścigają kierowców jeżdżących autami niespełniającymi norm.

77 proc. - taki odsetek zarejestrowanych w Krakowie aut osobowych (dokładnie 342 tys.) ma więcej niż 8 lat

Coraz więcej miejscowości w Europie nie wpuszcza lub wkrótce nie będzie wpuszczać pojazdów z normą emisji poniżej Euro 5. Stacjom kontroli, które dopuszczą do ruchu pojazd niezgodny z prawem, odbiera się koncesje. Na tym tle Polska to kuriozum.

Wg GUS, pod względem liczby samochodów na tysiąc mieszkańców wyprzedziliśmy już Wielką Brytanię, Francję i Włochy. Jesteśmy jednak także „najlepsi” (wraz z Litwinami i Łotyszami) w kategorii „wiek pojazdu”. 60 proc. naszych aut ma ponad 10 lat, a tylko 20 proc. mniej niż 5. Na Zachodzie proporcje są dokładnie odwrotne, co ogromnie wpływa na poziom emisji spalin.

550 - tyle aut na tysiąc mieszkańców mamy w Polsce. To więcej niż Anglicy, Francuzi, Włosi

- Od wprowadzenia norm Euro ograniczono emisję z nowych samochodów o ponad 95 proc. - mówi prof. Marek Brzeżański z Politechniki Krakowskiej.

Problem w tym, że nie wiadomo, czy i jakie normy spełniają oraz co naprawdę emitują jeżdżące po polskich drogach miliony wraków. W najświeższym raporcie Najwyższa Izba Kontroli zwraca uwagę na paradoks: królują u nas volkswageny i audi, którymi Niemcy pokonali setki tysięcy kilometrów. Stacje kontroli nie dopuszczają do ruchu tylko 2 proc. takich aut. Tymczasem w Niemczech, gdzie dominują nowe volkswageny i audi, diagności nie dopuszczają do ruchu 18 procent aut!

1,1 mln - tyle używanych samochodów sprowadziliśmy z zagranicy w 2016 r. Średni wiek: 12 lat

Zdaniem NIK, kontrola pojazdów w Polsce to fikcja. Po liberalizacji w 2014 r. przepisów o diagnostach, weryfikacją jeżdżących po Krakowie aut zajęli się m.in. filozofowie i wikliniarze. Uprawnienia dostali dożywotnio, a ponieważ nikt ich nie sprawdza, pieczątki w dowodach rejestracyjnych wbijają nawet delikwenci z sądowym zakazem wykonywania zawodu.

Prof. Brzeżański ubolewa, że Polacy mają „luźne podejście do prawa”. Państwo nie ogranicza importu wraków. Stacje diagnostyczne dopuszczające do ruchu kopciuchy są bezkarne. Policja nie ściga warsztatów usuwających filtry cząstek stałych - choć popularny diesel zmienia się wtedy w zabójcę. Nikt nie przestrzega i nie kontroluje ograniczenia prędkości do 30 km na godz. na II obwodnicy Krakowa - mimo obowiązującego prawa. Oraz twardych naukowych dowodów na to, że szybkie przyspieszanie powyżej tej prędkości wielokrotnie zwiększa emisję spalin.

W odróżnieniu od starych domowych pieców węglowych, wytwarzających zimą i jesienią tzw. smog londyński, samochody odpowiadają za powstawanie tzw. smogu kalifornijskiego. Sprzyja mu mała wilgotność i bezruch powietrza, silne nasłonecznienie i wysoka temperatura, dlatego Małopolanie mają z nim do czynienia latem.

Do kumulacji zanieczyszczeń dochodzi w ściśle zabudowanym centrum oraz na osiedlach źle zaprojektowanych pod względem przewietrzania. W godzinach szczytu emitowany przez auta tlenek azotu zmienia się w silnie trujący dwutlenek azotu, czyli brązową chmurę nad miastem. Efektem jest też powstanie znacznych ilości ozonu oraz całej masy związków rakotwórczych i alergenów.

Profesor Marek Brzeżański z Politechniki Krakowskiej, ceniony znawca pojazdów i silników spalinowych, zauważa, że w Polsce problem ten jest szczególnie poważny z kilku przyczyn - i bez ich usunięcia nigdy nie zniknie.

W ciągu zaledwie 10 lat zwiększyliśmy liczbę samochodów o… 10 mln. Samych osobówek mamy już ponad 22 mln, co daje ok. 550 pojazdów na tysiąc mieszkańców. Na głowę bijemy nie tylko byłe kraje pokomunistyczne (Czechy - 470, Węgry - 315), ale i bogate państwa Zachodu (Francja - 483, Szwecja - 475!). Ale tam rejestruje się głównie auta nowe, u nas królują wraki. Tylko w zeszłym roku sprowadziliśmy ich ponad milion. Mimo wyraźnego wzrostu zamożności polskiego społeczeństwa, były to auta… najstarsze w naszej historii. Średni wiek: 12 lat.

- Tak jakoś utarło się, że ze względów wizerunkowych lepiej być w Polsce właścicielem wiekowego bmw czy mercedesa niż nowszego pojazdu popularnej marki - komentuje prof. Brzeżański.

Dodaje, że sprowadzamy auta o ogromnym przebiegu (z cofanymi licznikami). Żywotność stosowanych w nich systemów oczyszczania spalin wynosi 250 - 300 tys. km. W starym aucie nie opłaca się ich wymieniać, więc po prostu się je usuwa. To nielegalne jak fałszowanie pieniędzy.

- Niestety, plaga ta jest w Polsce tolerowana przez dużą część społeczeństwa - ubolewa prof. Brzeżański. Bulwersuje go, że nikt tego nie ściga - choć zgodnie z przepisami takie pojazdy w ogóle nie mają prawa jeździć po drogach Unii Europejskiej.

„Warsztaty, które zajmują się wycinaniem filtrów, mogą nie obawiać się konsekwencji, gdyż policja nie kontroluje firm zajmujących się dokonywaniem niedozwolonych przeróbek układów wydechowych” ─ czytamy w świeżym raporcie NIK.

- Nie trzeba nam nowych przepisów. Wystarczy przestrzegać tych, które są. Musimy wreszcie zacząć to robić! - apeluje profesor Brzeżański.

Rok temu do Senatu trafił projekt rewolucyjnej ustawy akcyzowej, preferującej nowsze ekologiczne auta kosztem starych i trujących. Importerzy gratów podnieśli larum, że to uderzy… w wyborców PiS i projekt trafił do tzw. zamrażarki. Zanim go zatrzymano, przestraszeni importerzy zdążyli sprowadzić do Polski rekordową liczbę najstarszych w historii aut: ponad 100 tys. w miesiąc.

- Organy państwa widzą problem i starają się go rozwiązać, ale robią to zbyt nieśmiało, aby nie narazić się wyborcom - komentuje prof. Brzeżański. Cieszy go, że podjęte w ostatnich latach działania samorządu i mediów, w tym krakowskiej prasy, obudziły świadomość i aktywność społeczną w tym zakresie.

Komentarze (29)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Smog zimą a latem

Dawid (gość)

Zgłoś naruszenie treści

W Polsce w okresie zimowym dotyka nas tzw. smog kwaśny, gdzie domy są ogrzewane przez spalanie węgla i innych paliw stałych. Z kolei smog fotochemiczny tworzy się głównie w miesiącach letnich....rozwiń całość

W Polsce w okresie zimowym dotyka nas tzw. smog kwaśny, gdzie domy są ogrzewane przez spalanie węgla i innych paliw stałych. Z kolei smog fotochemiczny tworzy się głównie w miesiącach letnich. Unosi się on zwykle w słoneczne dni, gdy temperatura powietrza jest wysoka (pomiędzy 25 a 35°C), a na ulicach panuje duży ruch. (np. Kraków, Warszawa). Jednak i tak najwięcej zanieczyszczeń emituje spalanie w domowych piecach śmieci, mułu i miału węglowego. W wielu krajach UE miał i muł uważany jest za odpad przy wydobyciu węgla i nie jest sprzedawany (u nas jest). Również piece węglowe oraz węgiel muszą spełniać odpowiednie normy pod kątem emisji zanieczyszczeń, jednak w Polsce takich norm nie ma. Mieszkam pod miastem i wydawać by się mogło, że smog czy zanieczyszczenie powietrza mnie nie dotyczy. Niestety tak nie jest. Tym czym pali mój najbliższy sąsiad woła o pomstę do nieba. Najgorzej jest wieczorem - czarny dym z komina. Pali śmieci czy bóg jeden wie co. I do tego smród. W dodatku myśli, że nikt tego nie widzi. Sam palę pelletem. Przed kupnem pieca sprzedawca uczulał mnie, że do 2020 roku w całej UE nie będzie można już montować kotłów poniżej 5-klasy emisji. I na taki się zdecydowałem. Mam piec Compact Bio Luxury. Jak mówię sąsiadowi, że i tak w końcu będzie musiał wymienić piec, to słyszę odpowiedź: „A kto mnie do tego zmusi?”. Taka to polska rzeczywistość właśnie :(zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Wielka szkoda

Pasiej (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Że marszałek Koniew zdecydował się ocalić to miasto. Należało pozwolić wysadzić je Niemcom i byłby spokój że smogiem, ekologami, kominkami i autami. A wszyscy byśmy żyli szczęśliwie i długo daleko...rozwiń całość

Że marszałek Koniew zdecydował się ocalić to miasto. Należało pozwolić wysadzić je Niemcom i byłby spokój że smogiem, ekologami, kominkami i autami. A wszyscy byśmy żyli szczęśliwie i długo daleko od przekletego Krakowa, z jego prezydentem i całą radą. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Policja zamiast sprawdzac spaliny

dzmek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

lata ostatni jak z piorem i wystawia wezwania za parkowanie od rana do nocy ale nie wpadnie na to ze można by postulowac likwidacje znaku zakazu bo jest niepotrzebny na niejednej ulicy i jakos...rozwiń całość

lata ostatni jak z piorem i wystawia wezwania za parkowanie od rana do nocy ale nie wpadnie na to ze można by postulowac likwidacje znaku zakazu bo jest niepotrzebny na niejednej ulicy i jakos pojsc na reke mieszkańcom.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Turysci nic nie robia tylko jezdza samochodami?

sep (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Co za pomysł!!!! Trzeba sprzatac miasto z kurzu to się nie bedzi unosił w powietrzu to po pierwsze, a wwakacje aut jest dużo mniej, ktoś myśli pisząc taki artykul? Czy tak sobie uważa ze...rozwiń całość

Co za pomysł!!!! Trzeba sprzatac miasto z kurzu to się nie bedzi unosił w powietrzu to po pierwsze, a wwakacje aut jest dużo mniej, ktoś myśli pisząc taki artykul? Czy tak sobie uważa ze wszystkiemu winien samochod czy jest albo go nie ma.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Z wrakow zawsze byl

a wiec (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

nie bredzcie.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
filozofia

gosc (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 6

napiszcie wprost ze przeszkadza wam ze musicie stac w korkach bo nawet jak nie bedzie wrakow i nawet jak beda wszystkie auta na prad to i tak bedzie wam zle bo nie wiem napiszecie ze opony w...rozwiń całość

napiszcie wprost ze przeszkadza wam ze musicie stac w korkach bo nawet jak nie bedzie wrakow i nawet jak beda wszystkie auta na prad to i tak bedzie wam zle bo nie wiem napiszecie ze opony w trakcie jazdy wydzielaja substancje rakotworcze. palic fajki mozna i jest ok uzywanie mikrofali jest ok chipsy konserwanty itp i jest ok.
Takimi tekstami przeciez trzeba naklonic biedne spoleczenstwo by udali sie do salonow samochodowych i brali na kredytzwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie tylko opony

ale przede wszystkim (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

produkty spalania i okladziny hamulcowe zawierajace azbest.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Aybest jest yabronionz

demo (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

o ile wiem

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Diesle wywalic z miasta na zbity pysk

Burmistrz Nowej Huty (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 7 / 2

Jeden pas ruchu wydzielic tylko dla lexusow-bedzie za chwile potrzebny do zbierania glosow zwlaszcza w Nowej Hucie

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Trujący Smród z rur samochodowych

Kr@k (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4 / 4

Jeżeli będą dopuszczane do ruchu samochody powyżej 5-lat z wykastrowanymi filtrami, to będą truci przechodnie i kierowcy! Mamy wysyp: Alergii, Choroby płuc, RAKA etc.


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Rada

Pasie0 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

Mam radę. Wyp... Stąd na wioche z powrotem. Będziesz miał czyste powietrze.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Diesel

AntiTDI (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 10

Moze wrescie beda sprawdzac te TDI bez DPFa na razie miasto ma tylko 1 dymomierz na 900tys ludzi.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Ograniczenie szybkości do 30 km/h bez zmniejszenia liczby aut to ... podwojony smog!

Zgłoś naruszenie treści / 9 / 5

Tak drastyczny limit szybkości nie tylko nie zmniejszy emisji spalin, ale ją znacząco zwiększy, ponieważ tak powolna jazda to jazda na niskich biegach (w najlepszym razie na dwójce, w wielu...rozwiń całość

Tak drastyczny limit szybkości nie tylko nie zmniejszy emisji spalin, ale ją znacząco zwiększy, ponieważ tak powolna jazda to jazda na niskich biegach (w najlepszym razie na dwójce, w wielu pojazdach nawet na jedynce) i - paradoksalnie -na wyższych obrotach niż przy prędkości autostradowej (właśnie przy prędkościach autostradowych nowoczesne samochody z napędem spalinowym najmniej emitują spalin). Dlatego to nei ograniczenia do 30 km/h, ale podniesienie w mieście dopuszczalnej szybkości na głównych ciągach (zwłaszcza autobusowych) do przynajmniej 70 km/h (w większości aut osobowych to i tak za mało do jazdy na najwyższym biegu) i - przede wszystkim - jak najmniej zatrzymań, czyli zmniejszenie liczby sygnalizacji świetlnych poprzez budowę przejść podziemnych, kładek dla pieszych, skrzyżowań dwupoziomowych itd. Kiedyś w Paryżu w czasie smogu wprowadzano te drakońskie ograniczenia szybkości, ale -jak sami zauważyli -wcale to nie zmniejszało smogu, a nawet go zmniejszało. Co innego pojazdy hybrydowe -to one są ekologiczne przy powolnej jeździe, gdyż to wtedy porusza się na prądzie (ponieważ przy powolnej jeździe napęd spalinowy jest paliwożerny). Tak więc żadnych drastycznych ograniczeń szybkości, natomiast trzeba bezwzględnie likwidować jeżdżące wraki, w szczególności zaś dwutakty, gdyż one najbardziej smrodzą (dwutakt jest gorszy od najbardziej zdezelowanego Diesla, chociaż w przypadku Diesli stan techniczny ma największy wpływ na emisję spalin). Tak samo samochód powinien być na 4 osoby a nie na jedną -ztedy by jeździło 4-krotnie mniej aut. Podsumowując, konieczna jest SZYBSZA jazda, z MNIEJSZĄ ILOŚCIĄ ZATRZYMAŃ, eliminacja wraków i zmniejszenie ilości prywatnych samochodów. zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo