Zmiana, która zrewolucjonizuje świat. Fragment książki „To...

Zmiana, która zrewolucjonizuje świat. Fragment książki „To żyje! Sztuczna inteligencja. Od logicznego fortepianu po zabójcze roboty”

prof. Toby Walsh

Polska

Aktualizacja:

Polska

Technologia coś nam daje, ale także odbiera. To element swoistej umowy faustowskiej - pisze prof. Toby Walsh, specjalista od sztucznej inteligencji, laureat Nagrody Humbolda.
Gdy przewidujemy przyszłość, możemy wiele nauczyć się z przeszłości. Nie jest to pierwszy ani ostatni okres, gdy życie społeczeństwa zostanie mocno zakłócone zmianami technologicznymi. W tym rozdziale stawiam pytanie, czego możemy dowiedzieć się o przyszłości AI na podstawie zmian technologicznych z przeszłości. Jeśli tylko niewielka liczba dzisiejszych prognoz dotyczących AI jest poprawna, stoimy w obliczu ogromnych zmian w naszym społeczeństwie, w gospodarce i życiu. Czy historia pozwoli nam zidentyfikować problemy, z którymi trzeba się zmierzyć wraz z powstaniem myślących maszyn?

Pisarz i humanista Neil Postman wygłosił w roku 1998 w Denver przemówienie, w którym zidentyfikował pięć ważnych lekcji wypływających z dawnych zmian technologicznych. Wyprowadził je z analizy historii zmian technologicznych w ciągu trzydziestu lat. Wiele z moich opinii opiera się na mądrości wyrażonej przez Postmana. Jego pięć lekcji jest prostych i w większości dość oczywistych, ale nie odbiera im to znaczenia.

JEST CENA DO ZAPŁACENIA


Pierwsza lekcja Postmana mówi, że choć technologia coś nam daje, to także odbiera. To umowa faustowska. Dla każdej zalety, jaką przynosi możemy zidentyfikować odpowiadającą jej szkodę. I nie ma gwarancji, że zalety przeważą nad szkodami. W istocie, im większe są cuda techniki, tym większe możliwe konsekwencje ujemne. Powinno to stanowić trzeźwiącą myśl, gdy zastanawiamy się nad myślącymi maszynami, gdyż wyglądają one tak cudownie.
Walsh: Jaką cenę będziemy płacić za myślące maszyny? Na przykład zabiorą wiele zawodów, zaszkodzą naszej prywatności
Postman podał kilka przykładów na to, że technologie zmiany z przeszłości miały swój koszt. Samochody dały nam osobistą mobilność i zmniejszyły odległości. Ale wdychamy teraz spaliny, stoimy w korkach i musimy sobie radzić z konsekwencjami wypadków samochodowych, czasem śmiertelnych. Centra handlowe na przedmieściach powoli niszczą centra miast i ich społeczności, więc musimy zapytać, czy szkody czasami nie górują nad zaletami. Maszyna drukarska to kolejna zmiana technologiczna. Była ona instrumentem szerzenia wiedzy i rozwoju społeczeństw ceniących naukę. Ale też była cena do zapłacenia. Wspomagała dyktatorów, nietolerancyjne religie i nieprzyjemne idee.

Postman argumentował, że należy obok siebie postawić pytania: „Co da nam nowa technologia?” oraz „Co nowa technologia zabierze?”. W istocie sugerował on, że drugie pytanie jest czasem ważniejsze i trzeba je zadawać precyzyjnie, bo jest stawiane niezbyt często. Wynaleźliśmy niewiele technologii, które niemal nie mają wad. Antybiotyki i okulary, to dwa wynalazki, które przychodzą mi do głowy jako te, które mają niewiele wad. Ale większości nowych technologii dotyczy jakiś kompromis.

Korzyści ze strony myślących maszyn są oczywiste. Zabiorą wysiłek z wielu zadań intelektualnych. Będą wykonywać prace, które są niebezpieczne, nudne i nieprzyjemne. Ale będą też robić te zadania bardziej skutecznie i efektywnie, niż ludzie robili to w przeszłości. Prosta reguła intuicyjna, którą znają moi koledzy zajmujący się biznesem, mówi, że można spodziewać się poprawy efektywności firmy o 10% po wdrożeniu komputera zamiast ludzi do planowania swoich działań. Ponadto lepszą wydajnością komputery rozszerzają nasze możliwości w wielu zadaniach, czyniąc nas nadludźmi. Można już lepiej niż sam człowiek grać w szachy dzięki komputerom szachowym. Medycyna szybciej zrobi postępy dzięki maszynowym asystentom, którzy w przeciwieństwie do ludzi mogą być na bieżąco z ogromną literaturą fachową. Jest wiele innych przykładów, gdy maszyny rozszerzają naszą inteligencję.
Niektórzy z nas znajdą większą przyjemność w wirtualnych światach zaludnionych przez sztuczną inteligencję niż w świecie rzeczywistym
Ale jaką cenę będziemy płacić za myślące maszyny? O kilku już była mowa. Zabiorą wiele zawodów. Kierowca ciężarówki, tłumacz, ochroniarz, magazynier - w tych zawodach wielu ludzi zostanie zastąpionych przez maszyny. Myślące maszyny zapewne zaszkodzą naszej prywatności. I mogą dyskryminować oraz świadomie lub nieświadomie spowodować erozję wielu praw, o które walczyliśmy w ubiegłym wieku.

Będą też inne koszty. Kontakty między ludźmi mogą ulec osłabieniu. W niektórych przypadkach, jak opieka na osobami w podeszłym wieku, może to być niechciane. W innych przypadkach może poprawić nasze życie. Niektórzy z nas znajdą większą przyjemność w wirtualnych światach zaludnionych przez AI niż w świecie rzeczywistym. Inną ceną do zapłacenia może być wzrost nierówności. Właściciele robotów staną się bogatsi. Reszta z nas jeszcze bardziej ulegnie degradacji. To poszerzenie luki wydaje się jednak nieuniknione. Możemy zmienić nasz system ekonomiczny, podatki i prawo pracy, aby zapobiec tym zjawiskom.

***

Toby Walsh „To żyje! Sztuczna inteligencja. Od logicznego fortepianu po zabójcze roboty”, wyd. PWN, Warszawa 2018, cena 59 zł

POLECAMY:


Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Dzięki solidarnym ************ suweren już został ograbiony z majątku i tylko może patrzeć jak

bandziory dostawszy miliardy narodu na kapitał początkowy robią interes za interesem. miliard (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

za miliardem. stacje telewizyjne, banki, kasyna, montownie, rozlewnie, browary - to wszystko z uwłaszczenia się na majątku suwerena, który był, jest i będzie tanią siłą roboczą bo bez niej...rozwiń całość

za miliardem. stacje telewizyjne, banki, kasyna, montownie, rozlewnie, browary - to wszystko z uwłaszczenia się na majątku suwerena, który był, jest i będzie tanią siłą roboczą bo bez niej bandziory nic by nie miały. A wystarczy pogonić bandziorów szczególnie u władzy i zacząć pracować na swoje fortuny. To zależy tylko od suwerena. Jak będzie siedział cicho to zawsze będzie miał tylko kupę kamieni. Solidarni za bandycką transformację własnościową powinni już dawno skończyć w kamieniołomach razem z kolesiami bandziorami zwanymi biznesmenami.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo