Związki z opozycją, czyli wojna o Brzeszcze

Ewelina Sadko
Padło wiele emocjonalnych słów, ale manifestacja przebiegła spokojnie
Padło wiele emocjonalnych słów, ale manifestacja przebiegła spokojnie Ewelina Sadko
Protest. Przed kopalnią pojawiły się tłumy górników, działaczy związkowych i polityków

Ponad cztery tysiące osób, głównie górnicy i członkowie ich rodzin, zebrało się wczoraj przed kopalnią „Brzeszcze”, by protestować przeciwko działaniom obecnego rządu. Szefowie związków zawodowych górników podkreślali, że rząd nie dotrzymał podpisanego z nimi w styczniu porozumienia, przez co czują się oszukani. Padały ostre słowa, a na szyldach, jakie nieśli uczestnicy pikiety, nie brakowało karykaturalnych zdjęć premier Ewy Kopacz i haseł z wulgaryzmami.

- Obiecali, że zrobią wszystko, by ratować kopalnię, a nawet palcem nie kiwnęli - mówi Agata Gworek, uczestniczka pikiety, współautorka transparentu z napisem: Kopacz kłamie, rząd pie..., a górników serce boli. - Nie wierzymy już tym politykom. Ta manifestacja ma otworzyć wszystkim oczy na to, co robią rządzący. Teraz oszukali górników, a za chwilę zrobią to z pielęgniarkami, nauczycielami, każdym innym. Nie pozwalajmy się tak traktować - wzywa.

Oficjalna część manifestacji rozpoczęła się tuż przed godz. 14.30. Przed kopalnię zjechały reprezentacje pracowników zakładów i fabryk z regionu oraz górnicy z kilkunastu innych kopalń, głównie ze Śląska. Pojawili się związkowi liderzy z Piotrem Dudą, Dominikiem Kolorzem, Bogusławem Ziętkiem i Stanisławem Kłyszem na czele. Obecni byli także politycy: Paweł Kukiz i Beata Szydło.

Rozpoczęły się przemówienia. - Tu, w Brzeszczach, wszystko się zaczęło i przelało na cały Śląsk - mówił Piotr Duda, szef NSZZ „Solidarność”. - Już nieraz mówiłem, że z oszustami i kanciarzami nie siada się do stołu. Efektem negocjacji z takimi ludźmi jest właśnie porozumienie, które podpisali tylko po to, aby zyskać na czasie - grzmiał do wiwatującego tłumu. - Jestem tu dziś po to, aby krzyczeć, że śląskie społeczeństwo nie da się oszukać i nie pozwolimy zamknąć zakładu pracy, który żywi to społeczeństwo - dodał.

Podobne zdanie o rządzie Ewy Kopacz i braku działań, aby ratować kopalnię w Brzeszczach, miał Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”. - Czy chodzi im o to, by wszystko dziko sprywatyzować, by liczyły się tylko zyski, a górnicy byli „Chińczykami” Śląska i Polski?! - pytał zgromadzonych ludzi.

Głos zabrała także Beata Szydło, którą górnicy zachęcali do wystąpienia słowami: Pani Beatko, pani się nie boi - całe górnictwo za panią stoi. - Jestem tu dzisiaj, bo bronię górnictwa w Polsce. Każdy, kto mówi, że trzeba odejść od górnictwa, powinien odejść z polityki - podkreślała. W podobnym tonie wystąpił Paweł Kukiz. Część z manifestujących denerwowały te wystąpienia. - Gdzie oni byli kilka miesięcy temu? Teraz są głośni, jak wybory idą. A jak rządził PiS, to też o kopalniach nie myślał - mówił jeden z górników.

Manifestacja, po przejściu ulicami miasta, zakończyła się przed godz. 17. Policja nie interweniowała.

Menedżer sportowy - zbawienie czy zło konieczne?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
murarz

Panie Kolorz , ja mam utrzymywać niedochodowe przedsiębiorstwa?? To jest niesprawiedliwe społecznie!

Dodaj ogłoszenie