Afera obyczajowa na Politechnice Krakowskiej. Komisja Dyscyplinarna prosi prokuraturę o dokumenty

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Komisja Dyscyplinarna działająca przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce zapoznać się z postanowieniami krakowskiej prokuratury, która odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie molestowania studentek na Politechnice Krakowskiej. Jeden z wykładowców, którego sprawę bada Komisja, nie pracuje już na PK. Drugi jest odsunięty od wykonywania obowiązków dydaktycznych. Trzeci, którego sprawa była rozpatrywana na niższym szczeblu, już jakiś czas temu otrzymał upomnienie.

Ciąg dalszy afery obyczajowej na Politechnice Krakowskiej. Przypomnijmy, że 19 maja ubiegłego roku trzech wykładowców Wydziału Architektury tej uczelni zostało odsuniętych od prowadzenia zajęć dydaktycznych. Stało się tak po tym, gdy pod koniec kwietnia sygnał o ich niewłaściwym zachowaniu trafił do samorządu studenckiego PK. Studentki poskarżyły się, że były molestowane przez wspomnianych wykładowców.

Kara wobec jednego z nich uprawomocniła się w tym roku. Nie była zbyt dotkliwa, ponieważ jak wynika z orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej ds. Nauczycieli Akademickich PK, mężczyzna ograniczał się do molestowania studentki przez komunikator internetowy. Pracownik otrzymał jedynie upomnienie. Sprawę dwóch pozostałych wykładowców bada Komisja Dyscyplinarna, działająca przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

- Przewodnicząca Komisji wystąpiła do Prokuratury Okręgowej w Krakowie o udostępnienie postanowień o odmowie wszczęcia postępowania karnego wobec tych dwóch wykładowców. Obecnie Komisja oczekuje na te dokumenty - poinformowała nas Katarzyna Pęczyńska-Karbownik z Departamentu Kontroli i Audytu Ministerstwa Edukacji i Nauki.

O odmowie wszczęcia przez krakowską prokuraturę postępowania w sprawie molestowania studentek na Politechnice Krakowskiej pisaliśmy w maju tego roku. Jak informowaliśmy, powodem decyzji śledczych było przedawnienie karalności czynów, których według studentek dopuścili się wykładowcy uczelni.

Przedstawiciele Politechniki Krakowskiej poinformowali nas, że nie mają bieżących informacji na temat przebiegu postępowań, toczących się przed Komisją Dyscyplinarną, działającą przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

- Czekamy na jej ustalenia - zapewnił Marek Bauer, prorektor do spraw studenckich Politechniki Krakowskiej.

Stwierdził ponadto, że jeden z wykładowców, którego sprawa badana jest przez Komisję, już nie pracuje na PK.

- Druga osoba, do czasu wyjaśnienia sprawy, wciąż jest odsunięta od wykonywania obowiązków dydaktycznych, zarówno w formie stacjonarnej, jak również zdalnej. Wobec tej osoby zwiększono zakres obowiązków organizacyjnych. Pracuje również naukowo - poinformował nas Marek Bauer.

Zapewnił jednocześnie, że Politechnika Krakowska podjęła działania, zwiększające bezpieczeństwo członków społeczności akademickiej PK.

- W stosunkowo krótkim czasie przeprowadziliśmy szkolenia świadomościowe dla studentów, doktorantów i pracowników. Opracowaliśmy również Plan Równości dla PK i uruchomiliśmy Centrum Wsparcia Społeczności Akademickiej - przekazał prorektor do spraw studenckich Politechniki Krakowskiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Afera obyczajowa na Politechnice Krakowskiej. Komisja Dyscyplinarna prosi prokuraturę o dokumenty - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Tajemnica poliszynela! Kiedyś byłem świadkiemjak rektorowi,który siedział drzede mną wypadł z kieszeni cukiereczek,na literkę P.Ot tak leżała w kieszeni marynarki,w pracy.Zwrocilem uwagę,szybko podniósł.Jaka szkoda,że nie cyknąłem fotki.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie