MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Albert Rude: Szatnia jest zjednoczona. Wierzymy w osiągnięcie celu

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Sylwia Dąbrowa
Wisła Kraków podejmie w niedzielę o godz. 15 Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Dla „Białej Gwiazdy” do ostatnia szansa, żeby zakwalifikować się do baraży. O tym meczu, ale nie tylko, rozmawiał w czwartek na konferencji prasowej trener Wisły Albert Rude.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

W Wiśle Kraków nie będą mogli zagrać w niedzielę kontuzjowani: Bartosz Jaroch, Igor Łasicki, Dawid Szot, Patryk Gogół i Bartosz Talar oraz pauzujący za kartki Eneko Satrustegui i Kacper Duda.

Kto na prawej obronie w Wiśle Kraków?

Największy problem jest z obroną, szczególnie prawą. Tutaj wypada aż trzech zawodników, którzy mogliby zagrać na tej pozycji. M.in. dlatego w tygodniu z drużyną trenował ten czwarty, czyli Kuba Wiśniewski, na co dzień występujący na prawej obronie w drugim zespole. Albert Rude pytany o opcje w obronie mówi: - Mogę potwierdzić, że niektórzy zawodnicy z drugiego zespołu trenowali z nami cały tydzień, żebyśmy byli gotowi, gdybyśmy musieli ich użyć. Tak jak w poprzednim tygodniu będziemy starali się poukładać te wszystkie kawałki w linii obrony jak najlepiej.

Na konkretne pytanie czy Kuba Wiśniewski znajdzie się w kadrze na mecz z Bruk-Betem, trener Wisły nie odpowiada wprost: - Musimy dokładnie ocenić sytuację z zawodnikami drugiego zespołu. Liczymy na nich, ale musimy podjąć decyzję w odpowiednim momencie.

Jak rozwiązać problem środka pola?

Kolejny problem to absencja Kacpra Dudy. Normalnie zastąpiłby go Patryk Gogół, ale on jest kontuzjowany. Jakie zatem są inne opcje? Mówi o tym trener Albert Rude: - Na nieszczęście Gogół zmaga się z problemem z kolanem i tak jest praktycznie od okresu przygotowawczego. Niestety, nie jesteśmy pewni czy będziemy mogli z niego skorzystać w niedzielę. W takiej sytuacji mamy przygotowane dwie opcje z młodymi zawodnikami, czyli z Mariuszem Kutwą i Karolem Dziedzicem. A drugie rozwiązanie to doświadczeni zawodnicy, czyli Vullnet Basha i Igor Sapała.

Trener Wisły chwali Bruk-Bet Termalicę

Ekipa Bruk-Betu Termaliki notuje nieudany sezon, ale ostatnio nastąpiło przebudzenie, bo „Słonie” wygrały aż 6:1 z GKS-em Tychy. Pytany o najbliższego rywala, trener Wisły mówi: - Przede wszystkim chcę powiedzieć, że widać tam, że trener wie jasno jak chce grać, jak chce zaszczepiać swoją idę drużynie. To trener, który wywalczył już kiedyś awans do ekstraklasy, więc wie dokładnie, co robić w tej lidze. To jest drużyna, która stara się zabić czas bez piłki przeciwnikowi. Z piłką są bardzo wertykalni, atakują dużą liczbą zawodników. W ostatnim meczu strzelili dużo goli, więc udowodnili, że są ofensywną drużyną. Wiemy, że to będzie dla nas kolejne wyzwanie. Wszyscy wiedzą, że to najważniejszy mecz w tym sezonie.

Na oceny sezonu przyjdzie jeszcze pora

Wisła musi się martwić o baraże do ostatniej kolejki, bo bardzo słabo punktuje wiosną. Słabiej niż jesienią gra też wielu zawodników. Na razie jednak Albert Rude nie dał się namówić na ocenę takiego stanu rzeczy. Mówi jedynie: - Teraz jest czas, żeby skupić się na wygraniu najbliższego meczu. Musimy wykonać swoją pracę. Wierzymy w naszą szansę, wierzymy, że możemy to zrobić. To jest możliwe, ale musimy się skupić na tym, co my mamy zrobić, a nie scenariuszach w innych meczach. Możemy przedłużyć ten sezon o kolejny tydzień. Wiara w to będzie dla nas kluczowa, a dopiero po zakończeniu sezonu przyjdzie czas na refleksje i oceny.

W kwestii swojej przyszłości w Krakowie też nie chciał wiele zdradzać: - Nie mogę naprawdę w tym momencie odpowiedzieć na to pytanie. Całą swoją energię koncentruję na tym, żeby wygrać w niedzielę mecz. To, co chcemy osiągnąć, jest możliwe. Dopiero po zakończeniu sezonu będzie cały tydzień na to, żeby spokojnie porozmawiać z prezesem. I ocenić to wszystko, podjąć najlepszą decyzję dla klubu. Nie dla mnie osobiście, nie dla moich prywatnych interesów, ale dla klubu.

Na konferencji prasowej wrócił też temat odpowiedzialności zawodników. Chodziło o to, że w dwóch meczach z rzędu dostawali czerwone kartki, które bardzo mocno utrudniały sprawę drużynie. Albert Rude mówi o tym: - Oczywiście rozmawialiśmy z zespołem i staraliśmy się uświadomić piłkarzy jak ważne jest być w jedenastu na boisku. To, co mogę powiedzieć, to musimy być bardziej odpowiedzialni i wymagamy większej odpowiedzialności od zawodników. Musimy się w tym poprawić. Wierzę, że trzeciego kolejnego meczu nie będziemy musieli grać w osłabieniu.

Wisła musi nauczyć się grać również w dziesiątkę

Wisła w dziesiątkę nie potrafi grać, a że jest to możliwe, pokazała ostatnio Lechia Gdańsk, która w osłabieniu była w stanie pokonać Arkę Gdynia. Zapytany o tę kwestię trener „Białej Gwiazdy” wyjaśnia: - Na sto procent nie ma wątpliwości, że musimy się poprawić, jeśli przyjdzie nam grać w dziesięciu. Oglądałem ten mecz Lechii i w moim osobistym odbiorze wygląda to tak samo jak w przypadku jej awansu. Powód dla którego wygrała w dziesięciu jest ten dokładnie ten sam dlaczego wywalczyła awans na dwa tygodnie przed końcem sezonu.

W niedzielę los Wisły będzie zależał nie tylko od niej, ale też od wyników na innych stadionach. Albert Rude przekonuje jednak, że w czasie gry nie będzie zaprzątał sobie głowy tym, co dzieje się gdzie indziej: - Będziemy skoncentrowani w stu procentach na naszym meczu, na tym, żeby go wygrać. To jest podstawowy warunek, który musimy spełnić. Dopiero po zakończeniu naszego meczu będziemy sprawdzać wszystkie inne wyniki. Musimy to zaakceptować, wziąć za to wszystko odpowiedzialność.

Jeden z dziennikarzy dopytywał czy występ Dawida Szota jest rzeczywiści wykluczony? Trener odparł: - Szczerze mówiąc nie jestem optymistą jeśli chodzi o możliwość jego gry w niedzielę. Jest w procesie rehabilitacji i będziemy musieli to wszystko oceniać na bieżąco.

Strona mentalna to jest coś, o czym w przypadku Wisły dużo się mówi. Jak do tego tematu, psychologii podchodzi jej trener? On samo tłumaczy: - Myślę, że strona mentalna, psychologiczna jest tak samo bardzo, bardzo ważna jak technika, taktyka. Mogę powiedzieć, że ta praca, jaką wykonaliśmy krok po kroku była jednym z tych podstawowych czynników, która pomogła nam wygrać Puchar Polski i wpłynęła na sposób w jaki to zrobiliśmy. Prawdą jest jednak, że w lidze idzie nam to zupełnie odwrotnie. Nie byliśmy w stanie osiągnąć bezpośredniego awansu, a teraz walczymy o baraże. Musimy zrobić wszystko, żeby dojść do takiego poziomu, jaki prezentowaliśmy w rozgrywkach pucharowych.

Po meczu w Katowicach, który Wisła przegrała z GKS-em aż 2:5 można było dostrzec u wiślaków załamanie. Teraz Albert Rude zapewnia, że jest ogromna mobilizacja: - Drużyna była smutna, drużyna zmagała się z tym, co wydarzyło się w ostatnim meczu, ale przede wszystkim byliśmy źli z tego powodu jak to wszystko się potoczyło. Użyliśmy wszystkich czynników, żeby pomóc drużynie wygrać następny mecz. Mogę powiedzieć, że szatnia jest bardzo zjednoczona i wierzy w to, że możemy osiągnąć cel.

Padło też pytanie w kontekście przyszłości szkoleniowca w Wiśle, czy nie kusi go start w europejskich pucharach? Odparł: - To jest oczywiście pozytyw wygrać Puchar Polski, pierwsze trofeum tutaj od trzynastu lat. Perspektywa gry w europejskich pucharach jest fantastyczna dla klubu, bardzo ekscytująca. Ale jak państwo wiecie, podstawowym celem tego projektu jest awans do ekstraklasy. Nie będę się poddawał, będę wierzył, że możemy ten sezon zakończyć pozytywnie. Będę w to wierzył tak jak wierzyłem w 99 minucie finału Pucharu Polski.

Kto wygra Ligę Mistrzów? Pytanie bez odpowiedzi…

A na koniec jeden z dziennikarzy zapytał trenera Wisły kto wygra Ligę Mistrzów? Borussia Dortmund czy Real Madryt. Albert Rude uśmiechnął się i odpowiedział: - Po oglądnięciu wczoraj meczu Atalanty z Bayerem Leverkusen, proszę mi wybaczyć, ale nie odpowiem na to pytanie. Wszystko może się wydarzyć, wszystkie mecze na tym poziomie są bardzo złożone.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Komentarze piłkarzy po meczu Polska-Holandia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Albert Rude: Szatnia jest zjednoczona. Wierzymy w osiągnięcie celu - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski