Bankowi rabusie pod kluczem

Redakcja
Policyjni antyterroryści ujęli ich w gospodarstwie agroturystycznym w Wiśle. Odnaleziono też samochód i broń, których używali w czasie rabunku w nowohuckim oddziale BPH na os. Wandy.

Aresztowanych w Wiśle przewieziono do Krakowa Fot. archiwum policji

PRZESTĘPCZOŚĆ. Wczoraj sąd aresztował dwóch mężczyzn, podejrzanych o napady na krakowskie banki.

- Prokurator przedstawił im zarzuty dokonania rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Jeden z podejrzanych będzie dodatkowo odpowiadał za posiadanie bez zezwolenia broni palnej i amunicji oraz posługiwanie się fałszywymi dokumentami. Drugi - również za posiadanie 10 sztuk amunicji. Obydwaj przyznali się do napadu na nowohucki oddział banku - mówi prok. Bogusława Marcinkowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Sprawcy napadu to: 26-letni Damian N. i 22-letni Damian H. Pierwszy w czasie rabunku sterroryzował kasjerkę pistoletem (kal. 7,26 mm), żądając wydania pieniędzy. Drugi stał na czatach i był kierowcą samochodu, którym uciekli. Obydwaj pochodzą ze Śląska, ale od kilku miesięcy mieszkali w Nowej Hucie.
W ich wytropieniu pomogła publikacja w mediach zdjęć z nagrań monitoringu oddziału BPH w Nowej Hucie, z którego przed tygodniem zrabowali ponad 30 tys. zł. Kamery zarejestrowały moment napadu oraz twarz jednego ze sprawców (Damiana N.), gdy groził kasjerce pistoletem. Kiedy wybiegał z banku, doszło do niekontrolowanego wystrzału. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale już wtedy policja miała pewność, że bandyci dysponują ostrą bronią.
Po ujawnieniu filmu i zdjęć z napadu w małopolskiej komendzie rozdzwoniły się telefony z informacjami w tej sprawie. Odebrano ich kilkaset. - Już po pierwszych sygnałach wywiadowcy wpadli na trop mężczyzn mogących mieć związek z napadem. Parę dni później znaliśmy ich nazwiska. Okazało się, że są to mieszkańcy Śląska, a jeden z nich był aktualnie ścigany listem gończym. Po rozesłaniu do wszystkich jednostek komunikatów o poszukiwaniach policjanci natrafili w Wiśle na dom, w którym ukrywali się bandyci. O wsparcie poprosili policjantów ze śląskiego oddziału antyterrorystycznego. Wczesnym rankiem w sobotę grupa poszukiwawcza weszła do tego domu. Oprócz podejrzanych o napad zatrzymano tam 11 innych mężczyzn, w wieku od 19 do 22 lat. Znaleziono również kilka gramów amfetaminy i kilkadziesiąt tabletek ecstasy. Wszystkich zatrzymanych specjalnym autobusem przewieziono do komendy w Krakowie - mówi kom. Katarzyna Cisło z zespołu prasowego małopolskiej policji.
Całą niedzielę trwały przesłuchania i przeszukania. W wynajętym przez bandytów mieszkaniu w Nowej Hucie śledczy znaleźli dwa gazowe pistolety oraz dokumentację bankową. W innym miejscu - pistolet z amunicją ostrą. W jednym z krakowskich warsztatów samochodowych znaleziono auto, którym rabusie uciekli po napadzie.
Damian N. już w czasie pierwszych przesłuchań przyznał się do napadu. Nie miał wielkiego wyboru, gdyż to jego twarz zarejestrowały bankowe kamery. Nie jest nowicjuszem - siedział już w więzieniu, a ostatnio poszukiwano go listem gończym, gdyż nie stawił się do zakładu karnego, by odbyć karę za rozbój.
- W czasie przesłuchania przyznał, że ukradł dokumenty na dyskotece, a następnie je przerobił, skanując swoje zdjęcie. Przyznał też, że kupił pistolet z amunicją ostrą tuż po wyjściu z więzienia - mówi prok. Marcinkowska.
Jego kompan przyznał się jedynie do tego, że w dniu napadu podwiózł samochodem kolegę pod bank. W czasie wczorajszego przesłuchania w sądzie zmienił jednak linię obrony i nie ukrywał, że brał udział w skoku. Zastrzegł jedynie, że nie wiedział, iż wspólnik ma przy sobie broń palną. Sąd zdecydował, że obydwaj najbliższe 3 miesiące spędzą w areszcie.
Pozostali zatrzymani w Wiśle mężczyźni po przesłuchaniach zostali zwolnieni. Tylko jednemu z nich przedstawiono zarzut posiadania narkotyków, ale będzie za to odpowiadał z wolnej stopy.
Policjanci nie ukrywają, że podejrzewają aresztowanych Ślązaków również o napady na inne krakowskie banki. Jednak, jak mówią, z pewnością przynajmniej kilka z tych rabunków jest dziełem innych osób, działających w pojedynkę. Ich poszukiwania wciąż trwają.
W tym roku w Krakowie doszło już do 11 napadów na banki, w tym tylko we wrześniu do 5.
Ewa Kopcik

Wideo

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3